avatar

tytuł: BABY BOOM-synek :)

autor: maxi

Wstęp

about me

O mnie:

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

Cos czuje,ze bede podobna mama do swojej,czyli troskliwa,strachliwa panikara,zakochana w swoim ROBACZKU...chodz wolalabym byc troche bardziej konsekwentna i wymagajaca.....ja bylam krolewna sniezka w swoim domu i nie wiem,czy to bylo najlepszym rozwiazaniem...ale krytykowac jest latwo....a gorzej cos zrobic dobrze...jako,ze nie mam najlagodniejszego charaktery moje dziecko tez pewnie bedzie mialo jakies ´´ale´´ do mnie...mam nadzieje,ze tych ALE nie bedzie wiele....moj maz bedzie musiala troche nadrabiac za mnie wyrozumialoscia....

about me

Moje dzieci:

about me

Moje emocje:

luna park..

21 sierpnia,czyli rowny miesiac zycia za nami...
Wystartowalismy z waga 3585 i 51,5 cm...dzis mamy 55 cm i wage......4960
Ogolnie wszystko dobrze,ale malutki ma wysypke na klatce piersiowe....doktorowa powiedziala,ze to wyglada na skore atopowa, malutkie czerwone krostki, malo widoczne golym okiem,ale jak przejedzie sie reka po nim, to takie chropowate cialko ma....teraz pyatnie od czego????
mydla do kapieli nie zmienialismy, mm tez nie...ja w diecie tez nic specjalnie nie zmienilam,nawet ograniczylam bym powiedziala,chodz faktem jest,ze teraz Gabrys pije wiecej mojego mleka....no i co teraz???czytac w necie,czy nie czytac??? oto jest pyatnie! Dostalam jakis zel aloesowy do smarowania i mam sie zglosic na kontrole w poniedzialek,jesli wystapi temperatura, to udac do pediatry na pogotowie,bo w moim centrum zdrowia nie ma pediatry non stop...jak zel nie pomoze mam odstawic krowie mleko.... :/ szczerze mowiac to nawet nie specjalnie zwrocilam uwage na ta wysypke, myslalam,ze to z upalu, z potu, z goraca...oczywiscie spytalam sie o to pediatry profilaktycznie,myslalam,ze potwierdzi moje watpliwosci...no nic, zobaczymy w poniedzialek.
A za miesiac szczepionka....bosze,ja w ogole nie doksztalcam sie w tych tygodniach rozwojowych, sokocha rozwojowych,kupach, skorach itp itd....i taka zielona sie czuje, wszystko robilam intuicyjnie,bo malutki wszystko super znosil i mial sie dobrze...w temacie staran bylam obcykana, a teraz taka jestem zielona,ale to w koncu temat rzeka,dopoki cos sie nie przytrafi czlowiek nawet nie wie,ze taka krosta czy kupa moze wystapic....
Mielismy dzis zrobic zdjecie paszportowe malutkiemu, ale rozplakal sie w aucie zywymi lzami wiec zawrocilismy do domu....

17
komentarzy
avatar
Ale rośnie ten twój skarb szok!!!!!!!!!!
avatar
A może to uczulenie to od proszku do prania. Nasza mała też dostała na początku jakiś czerwonych krostek i lekarz kazał nam odstawić proszek i poprać wszystko w płatkach mydlanych. A Gabryś pięknie rośnie!
avatar
ja jeszcze mysle,czy to nie od body,ktore mu zalozylam na noc,nowe...nieprane... :/ te prezenty ubraniowe juz nie poszly do pralki, pomyslalam,ze ma miesiac juz to nic mu nie bedzie...
avatar
Mozliwe ze body bo jednak skóra dziecka jest delikatna nawet do 2 lat.
A co do Aloesu to tez obserwój bo ja np. mam straszna alerigie na aloes i nawet najmniejsza ilosc powoduje okropne wysypki.
avatar
Mozliwe ze body bo jednak skóra dziecka jest delikatna nawet do 2 lat.
A co do Aloesu to tez obserwój bo ja np. mam straszna alerigie na aloes i nawet najmniejsza ilosc powoduje okropne wysypki.
avatar
Sliczna waga duzy chlopak z tego Gabrysia Maxi ja tez robie wszystko intuicyjnie nie czytam nie dowiaduje sie nie wiem nic o skokach rozwojowych tyle tylko ze takie istnieja nie wiem co juz powinna umiec robic a co nie ,kazde dziecko jest inne i sie rozwija we wlasnym tempie jedyne co wyczytalam to ze pierwszy usmiech od 6 tyg moja ma 8 i nic przez moment nawet mi sie wydawalo ze sie usmiecha ale chyba to nie bylo to :/
avatar
maxi gratuluję Wam, że karmicie się piersią! z mojej perspektywy to mega sukces, bo ja bym wielele oddała, żeby mój Mikołaj ssał pierś! dziś jak mu dałam tak z gupia fran to zrobił taka mine jakby to było coś najgorszego na świecie :-) nie ma już szans, za tydzień kończy 2 miesiące , ja póki co ściągam, ale dopada już mnie kryzys już zaczynam mieć dość, chciałabym wytrwać jeszcze z miesiąc i zaczne wprowadzać mm i wyciszać laktacje, bo bardzo dużo mam pokarmu
a z wagą to chyba przekraczacie siatki centylowe
my byliśmy tydzień temu na szczepieniu i Mikołaj ważył 5 kg i lekarka się smiala , że pobija rekordy w przyroście- waga po wyjściu ze szpitala 3040
a w nocy jak się karmicie tylko piers? czy sciagasz? czytam ze malutki grzeczny, ale mimo to nie meczy Cie sciąganie? i jeszcze znajdujesz sile na prace? na dalekie wyjazdy? podziwiam Ciebie, bo ja jestem ciagle zmeczona i my również na spacery chodzimy wtedy kiedy Mlody się naje i to on wyznacza czas i pod warunkiem, ze akurat nie padam na twarz bo Mikolaj potrafi się budzic 4 razy w nocy do tego ja wstaje sciagac i nocka z glowy rano nie funkcjonuje wiec odsypiam- zdarza się, ze na spacer nie wychodzę bo nie mam sił ehh, pozdrawiam
avatar
Jeśli chodzi o wysyłkę to nie pomogę, bo Lili tylko na twarzy miała, a położna powiedziała, że to normalne i przeszło jej samo po tygodniu. W Uk uważają, że nic nie powinno uczulac, a na pierwszy posilek po porodzie dają fasolke
Jestem w szoku jaka on ma wagę zaraz mi Lili przegoni, ona miała w 15 tygodniu 5850g
avatar
A jeszcze cos Ci powiem. Dobrze, że Ci synek z piersi ciągnie i z butli też, jeśli dajesz. Moja Lili od dwóch, trzech dni mi cycka odmawia, nawet rano już jej nie namówie, wiec ciągle ściągam.
avatar
Miało być wysypkę, nie wysyłkę
avatar
Hm jezeli ta wysypka to jest atopowe zapalenie skory to niestety ale wiele sie z tym nie da zrobic. Moj synek odziedziczyl to po babci wiec u nas nie ma szans zeby sie tego pozbyc ake niektorym dzieciom udaje sie z tego wyrosnac. Na poczatku uwazalam na to co mlodemu daje jesc, pralam ubranka w specjalnym proszku i prasowalam ubranka do 2 lat. Teraz odpuscilam bo czy uwazam czy ńie plamy wychodza. Najgorzej jest zima kiedy w mieszkaniu jest suche powietrze wiec dobrze jest miec nawilzacz powietrza. W angli dzieci raczej na to nie. Cierpia bo tam ogolnie jest wilgoc, gdy bylismy tam z mlodym z wizyta u mojego brata w dwa tygodnie wszystkie brzydkie plamy znikly a skora wygladala rewelacyjnie. Niestety po powrocie wszystko wrocilo...Gdy wychodza brzydkie plamy smaruje je mascia z kortyzonem i tlustym kremem to troszke pomaga i na moment daje dziecku ulge ale calkowicie nie schodzi. Mam nadzieje ze twoj Gabrys tego nie ma i ze to tylko jakies lekkie uczulenie ;-)
avatar
a ja bym dla odmiany potówki obstawiała. pomoże błyskawicznie kąpiel w letnim krochmalu (tak jak się robi kisiel - mąka ziemniaczana do wrzątku), jak masz mamę pod ręką to ona będzie wiedziała jak przygotować taką kąpiel z krochmalem.
avatar
Mikołaj też miał na buzi takie krostki i jak wyżej zrobiłam kapiel w krochmalu przez 3 dni i nie ma śladu :-) czasem w dzień znowu cos mu wyskoczy ale wieczorem znika
ale tamte mocne krostki zeszly
chociaż tez go mocno obserwuje ponieważ ja mam atopowe zapalenie skóry i może po mnie odziedziczyć, natomiast na co dzień absolutnie nie kąpię go w emolientach, bo jeśli będzie ich naprawdę potrzebował jak zacznie mu coś wyskakiwać to wtedy będzie już na nie odporny
avatar
no krostki na buzi i szyj podobno sa normalne....mam nadzieje,ze to zejdzie dziadostwo z tej malej klaty....
avatar
my na krostki stosowaliśmy mąkę ziemniaczana )) dodaj do kąpieli ze 2-3 łyżki mąki i w tym go wykąp... nam pomogło...przez pierwszze 3miesiace nie stosowalismy zadnych preparatów typu olejki, płyny do kapieli itp. mi sie wydaje ze małe dzieciaczki maja krostki, gdyż przystosowuja sie do nowych warunków... czyli do tej całej chemii :/ ale fakt - świetnie rośnie !!! mój Tobi ma dopiero 5600 a juz 4miechy prawie
avatar
Oj, mam nadzieje ze Alutka tez tak ladnie nabierze wagi, na razie taka maluśka jest
avatar
u nas ok miesiąca pojawiła się podobna okazoło się że to skaza białkowa plus tradzik niemowlecy
Dodaj komentarz

Miesiac macierzynstwa za nami, moze i nie najgorsza ze mnie mama,ale corka ze mnie fatlna,zapomnialam o mamy urodzinach :/
Skyp mi przypomnial o godz 14...co za niefart...
Lece po torta,moze sie jakos zrehabilituje....

Uff...udalo sie....tort dobry,prezent trafiony!!! no o bozym swiecie zapomnialam przez Gabrysia...
ps...robilismy zdjecie do paszportu, wyszlo fatalne, z otwarta buzia,ale nameczylam sie aby oczy otworzyl,bo spal i za chiny nie chcial sie obudzic, a w nocy nie chcial zasnac oczywiscie :/

9
komentarzy
avatar
Dobrze, że mama jeszcze u Was jest. Dużo zdrowia dla mamy
avatar
No i dużo zdrowka dla synka
avatar
już miesiąc ???? żartujesz chyba.... szok!!!!!!! to twoja mama ma urodziny tak jak ja dziś , wszystkiego naj naj dla mamy i nie przejmuj się na pewno zrozumie przecież jesteś strasznie zajęta Gabrysiem i jest to do wybaczenia
avatar
Wez nawet nic jej nie mów tzn ze zapomnialas! chwala skajpom. Jesli dokladnie sie wpisze date ur
avatar
Oj może jeszcze nie jest za późno kurcze sto lat dla Gabrysia
avatar
Nie ma się co dziwić. Od miesiąca Twoje życie jest przewrócone do góry nogami i dopiero uczysz się żyć na nowo A niech pomyśli, że to była taka niespodzianka i chciałaś ją tylko przetrzymać
avatar
spoznione zyczenia urodzinowe dla mamci
avatar
spoznione zyczenia urodzinowe dla mamci
avatar
Ej, no mama na pewno zrozumie roztargnienie
Zazdroszczę skonczonego miesiąca, pewnie już spokojnie sobie organizujecie czas, my jeszcze cały czas na dziko
Dodaj komentarz

Jutro Gabrys konczy 5 tygoni.....
niby nic,ale to cala epoka...
5 tygodni temu wygladal tak...



A dzis wyglada tak



No i po wysypce nie ma sladu...wiec to na pewno nic z mojej diety, to pewnie to nowe nieprane body....nauczka,aby nie lekcewazyc prania absolutnie wszystkiego!! az do 6 miesiaca

17
komentarzy
avatar
Cudowne włoski
avatar
ale zmiana cudowny <3
avatar
łooo cukiereczek ;-) jak urósł, cudowny jest i te włoski!
avatar
Mamuniu, jaka słodka buźka, a jakie włoski!! I w życiu bym nie powiedziała, że ma zaledwie 5 tygodni!
avatar
baaardzo sie zmienil. juz jest taki chlopaczek. kurcze twoje 5 tygodni to moje 5 mniej do porodu... matko i córko...
avatar
Jejku, jak wydoroślał... Będzie przystojniaczek
avatar
wow jaka zmiana sama slodycz z tego Gabrysia
avatar
Ja dziękuję za życzenia <3 a Gabrysiowi wszystkiego najlepszego <3
avatar
Kilka kilo słodkości...
avatar
ulala...będzie przystojniak i łamacz damskich serc. Jak już teraz jest taki śliczniutki to ... nie sądzę żeby mial pryszcze i śmierdzące stopy hihihi
avatar
ja tez piore wszystko, nawet nowe no i po praniu prasuje
avatar
a Gabrys taki ogarniety, ze wyglada na starszego od mojej córki hahahaha piekny chlopiec
avatar
ło matko jaki on cudowny!!!!!! Ile włosków! ))
avatar
Wszystkiego najlepszego dla Gabrysia i dla mamy też
avatar
5 tygodni szczęścia, piękny synus
avatar
5 tygodni szczęścia, piękny synus
avatar
cudowny
Dodaj komentarz

Najbardziej w karmieniu piersia lubie jak tupie swoimi malymi stópkami w moje udo, albo w brzuch...
Dzis na fejsie napotkalam nagranie z Indii....
oto one, jest piekne
http://www.thisepic.com/video/i-saw-this-girl-on-the-beach-and-quietly-began-to-shoot-4255/
Troche mi sie przypomnialo jak sama bylam na Goa...w 2009 roku...jeszcze nie mieszkalismy razem z moi mezem,chodz juz bylismy para,ale na Goa bylam sama,bez niego...i...pamietam to uczucie,troche za mgla,bo w sumie to bylo jakies 1000 lat swietlnych temu,ale bylam taka niezalezna od wszystkich i wszystkiego!!!! szok!! przezywam jakis dziwny szok...bo to uczucie nie wroci juz nigdy,jestem teraz tak zwiazana z moim mezem i synem,jakbysmy byli jakas jedna nierozerwalna komórka...nie chce bredzic jak jakas zakochana,bo maz mnie nie raz wkurza na maksa od kiedy Gabrys jest z nami, ale ...nie wiem jak ubrac to w slowa...ta niezaleznosc...jest mi dzis obca, i oczywiscie upiekszam ja bo wtedy wydawala sie byc samotnoscia...
Oj tak, posiadanie dziecka jest nieodwracalne, wraz z cala gama roznych emocji i stanów...
Chyba Dorjana mnie natchnela w swoim wpisie o chwilach dla siebie samej,bo ja jakos zapomnialam o sobie, chodz moze w moim przedziale czasu poporodowego to jeszcze za wczesny temat...
Na dzien dzisiejszy postaram sie potraktowac moja srodow-czwartkowa wycieczke do madrytu po paszport dla Gabiego,jako wypad bez dziecka(tak mi poradzila kolezanka)....chodz tesknie juz od kiedy postanowilam pojechac....
A to ja w 2009 na Goa....

8
komentarzy
avatar
Fajny wpis, bardzo mi się podoba. Taki refleksyjny
A co postanowilas w związku z karmieniem i mlekiem?
avatar
sciagne na dworcu autobusowym w toalecie... :/
avatar
Tez to mam, zycia bez mego drapacza jajek sobie nie wyobrazam. A tu jeszcze atena sie przyklei ehhh, gdzie ta nasza mloda niezaleznosc?
avatar
Nie wiem czy to zostanie odebrane jako "pocieszenie", ale w miarę jak dziecko rośnie i nasza swoboda rośnie Też miałam jakieś takie tęsknoty za swobodą na początku macierzyństwa, a teraz przeżywam to, że syn odkrywa świat beze mnie. Był na przykład w kinie z ciocią... I takie tam. Ciesz się chwilą - Gabryś jest przyssany (dosłownie i w przenośni) do Ciebie tylko przez mały wycinek życia. No a mąż, jak to mąż - w końcu same ich wybieramy
avatar
Ja cały czas powracam do starych zdjęć, do wspomnień z podróży. I już za tym tęsknię...
avatar
super wpis też często przeglądam stare zdjęcia i wspominam wtedy wszystko wydaje się takie nierealne...
avatar
ja nie tesknie za tym co bylo, ciesze sie chwila,jestem zakochana w Gabim, jego usmiech mnie powala...po prostu ot takie odkrycie, ze kiedys bylo az tak inaczej,wrecz niewyobrazalnie inaczej...
avatar
czeżbyś Maxi również planowała rodzeństwo dla Gabrysia )) cudownie ) możo znowu bedziemy sobie kibicować i wspierać podczas kolejnej ciąży ))
Dodaj komentarz

Wrocilam z mojego wypadu bez dziecka
bródka mi sie zatrzesla jak wychodzilam z domu...ogladalam zdjecia malego w telefonie w podrozy, i chodz ten wyjazd kosztowal mnie prawie 200 euro + 350 ml przelanego ludzkiego mleka.... :/ to mam paszport dla Gabriela. Teraz cala rodzina ma paszport, nawet kot, wiec mozemy smialo uderzac do Polski w grudniu na pierogi z kapusta i grzybami (chyba juz do swiat nie bede karmic, to sobie pojem,chodz w tym temacie lepiej nic nie planowac,bo z dnia na dzien czlowiekowi sie odechciewa,albo nabiera ambicji na dluzej).
Podroz fajna, chodz na kazdym przystanku rozbijalam moj latacyjny oboz, bo w biznesie mlecznym,nie ma dnia wolnego. Myslalam,ze przejde sie ulicami Madrytu i zatesknie za miastem,bom ja dziewczyna z miasta jest,ale....same dzieci w wozkach widzialam i kobiety w ciazy...oj siedze w temacie po uszy. Do tego zrobilam sie taka wrazliwa na widok dzieci, i na los dzieci, nie jestem juz w stanie ogladac programow typu ´´wyrodna matka´´, ´´sierocince w indiach, chinach czy innych slamsach´´, ´´aborcje´´ itp, itd....boze jak ja sie zmienilam...no po prostu dziecko to cud swiata, i nie moge juz patrzec na krzywde bobasow.....,nie to,ze wczesniej moglam,ale jakos nie szczegolnie interesowalam sie dziecmi...byly bo byly,ale nie przykuwaly mojej uwagi...a dzis zwariowalam totalnie....jak na razie....och, gadam tak, bo wyspalam sie, to jakos mi dzis dobrze hehehe

11
komentarzy
avatar
No to super że paszporcik jest ... Polska czeka na Was w Grudniu mam nadzieje że będzie dużo śniegu to Gabryś będzie miał frajdę
avatar
super ze juz zalatwilas paszport,wow swieta w Polsce to jest to ja niestety do Polski chyba sie wybiore dopiero na wakacje w przyszlm roku
avatar
Moj gaszek jeszcze jak za mna latal i bylismy gdzie publicznie bardzo wrazliwie podchodzil do placzu obcych dzieci. Wkurzalo mnie to bo ja zawsze ignorowalam takie sytuacje a dzieci w ogole mnie nie interesowaly. I on ciagle mi jeczy nad uchem "zobaczysz jak sie zmienisz". Nie chcialabym zeby mial racje bo obce dzieci to jednak obce, ale po tym co piszesz... Hmmm. No i weź nic nie pisz o swietach w polszy bo sie pogniewamy!!!
avatar
Mysle ze bedziemy, choc po cc min rok przerwy. Moj pewnie bedzie bal sie mnie dotknac bo ryzykowac 4 dziewuche w rodzinie to nie takie hop siup. Ale ja jecze o drugie dzievko juz teraz. A wy?
avatar
Ech, mnie wczoraj na reklamach w kinie na których były dzieci łzy napływały do oczu i czułam sie baaardzo zle ze zostawiłam mała. Co się z nami dzieje..?
avatar
podpisuję się obiema łapkami pod tym fragmentem o wrażliwości na dzieci - masakra.
avatar
Mam to samo - odkąd mam dziecko nie jestem w stanie oglądac żadnych dramatów obyczajowych, gdzie podejrzewam, że będzie działa się krzywda dziecku, co więcej nie mogę oglądać też takich kryminalnych programów itp. przemoc wypadła w ogóle, nie jestem po prostu znieść tego co ludzie potrafią zrobić innym ludziom. Zawsze myślę - Jezu, to też był kiedyś mały bobas, którego tuliła mama... I ryk.
avatar
Oj tak, ja w mig bym płakała gdyby się jakiemuś dzieciatku krzywda działa.
Dzielna jesteś Maxi, brawo dla Ciebie I zazdroszczę Świat w Polsce, ja nie wiem kiedy pojadę w ogóle do Polski, jak na razie to chyba za dwa lata dopiero
avatar
Wrażliwość to pojęcie względne, ja obecnie trzęsę się nad każdym porzuconym czy skrzywdzonym zwierzakiem, ale wiem!, że w zależności od sytuacji nasz mózg robi fikołka i myślimy zupełnie inaczej I czekam na ten przewrót! P.S. Dziękuję za doping, bardzo dziękuję! Śle buziaki.
avatar
No i super! Załatwione i z głowy ja mam właśnie ogromny dylemat czy karmić jeszcze w święta czy się porządnie najeść ale też już niczego nie zakładam, bo początki były tragiczne a teraz z każdym dniem lubię to coraz bardziej
avatar
No Nasz jest strasznie rozpieszczony i przez Nas kochany ale myślę że Mały nie będzie mu przeszkadzał bo mam wrażenie że On czeka na dziecko tak bardzo jak my <3 wiesz jak bardzo On przeżył stratę małej? dla niektórych może wydać się to dziwne ale tak było na prawdę godzinami gapił się na puste łóżeczko i warował obok niego, teraz często kładzie nosa między szczebelki a potem się uśmiecha potem patrzy na mnie i na łóżeczko <3 tak jakby chciał powiedzieć że to już nie długo <3 <3 <3 na prawdę kochany z niego psiak <3
Dodaj komentarz

Tyle mysli mi krazy po glowie,ale nie mam czasu ich zapisac...i uciekaja,niestety...
6 tygodni za nami...malutki jest wspanialy, je, spi,malo placze....wlasciwie to placze prawie wylacznie gdy jest glodny....no i domaga sie noszenia,bardzo lubi rozgladac sie po otaczajacym go swiecie, ma dosc lezenia na plecach i jest spragniony nowych krajobrazow, sufit mu sie znudzil
A co z nasz rutyna....zmienia sie tak szybko,ze nie nadazam....jakies tam godziny jedzenia nocnego sa,ale....raz karmie piersia, raz sciagam,raz wole dac mu cyca,bo tak mi wygodniej,a raz wole sciagnac i dac butle,bo wtedy wiecej zje i dluzej spi, takze improwizujemy caly czas
Najwieksza zmiana jednak szykuje sie jutro, a mianowicie Mama wyjezdza, po 9 tygodniach wraca do Polski. Teraz to bedzie nowe ukladanie sie ze wszystkim,a najbardziej z moim mezem, ktory bedzie musial sie zaangazowac....bo do tej pory jego zycie nie uleglo zmianie,chodzil do pracy, pobawil sie z malym 10 minut i tyle....no jak bylam w Madrycie to siedzial z malym w nocy,bo Mame oszczedzalismy na nocki,zawsze spala,aby miala sile byc na chodzie w dzien....abym ja sie mogla kimnac....
Z jednej strony szkoda,ze Mama jedzie,bedzie placz....juz teskni za Malym (mowi mu,ze kocha go najbardziej na swiecie....hmmm...zaskakujace jak szybko zeszlam na drugi plan, w koncu bylam jej wymodlonym dzieckiem z Czestochowy) z drugiej strony....troche sie ciesze,bo chce juz bardziej sie zorganizowac pod siebie, a wiadomo, teraz dryfowalam miedzy karmieniami,Mamy rozkladem dnia, i godzinami wyjscia meza do pracy,bo go wozilam samochodem, teraz Mamy nie bedzie,Maz sam do pracy bedzie zasuwal na piechote,bo malego nie zostawie,i sie wyspie,pojde spac z gabrysiem,bo tak to nie spalam i czekalam az Maz skoczy robote... no i bede mogla chodzic na dlugie spacery, bo Mama to tylko wokol domu lubi, a czas zaczac spacery i jakis aerobik z you tuba,bo nie chce sie zpauscic,a czuje sie tak sobie....brzuchol jakis taki mieki, flakowaty i dalej wystajacy, czuje sie grubo, bluzki na cyckach mi sie rozjezdzaja,upal i wieczne poty nie pomagaja w samopoczuciu, u nas w tej chwili jest gorzej niz w lipcu...pije po 3 l wody dziennie,bo tyle sie poce no i wiadomo karmienie wysusza...
We wrzesniu czas tez nadrobic spotkania towarzyskie,bo do tej pory mi sie nie chcialo,maly byl..za maly,za goraco bylo, a z Mama chodzic na ploty po kolezankach,ktore romasuja z Ricardami i innymi Gonzalesami to nie frajda...
No wiec plan na wrzesien jest...spotkania towarzyskie plus jakis ruch...a pazdziernik...witaj praco!!! oczywiscie nie bedzie to praca na pelen etat w restauracji u meza (chce go juz jakos usamodzielnic w koncu, zawsze trafialam na Piotrusiów Panów,za bardzo lubie sie rzadzic ale potrzebuje jego niezaleznosci.Musze go popchnac do zrobienia tego prawa jazdy, w tym roku konczy 30 lat, i najwyzsza pora do jasnej ciasnej!! dobrze,ze w resto sie ogarnia beze mnie)Nie chce na niego narzekac i tak duzo dokonal, w koncu ma az, a moze tylko 30 lat, zone,dziecko, wlasna restauracje, nauczyl sie zycia w obcym kraju plus 2 jezykow obcych, a przyjecha z kosmosu,czyli z Indii, a tam ludzie nie wiedza kim jest Robert de Niro,jednym slowem abstrakt do kwadratu . Ale ja juz chce sie zajac Soba, bo wczesniej zawsze bylo pod niego,aby on dostal staly pobyt,aby otworzyl firme,to i tamto...cale nasze zycie,wybory,miejsce zamieszkania, bylo pod Meza i jego sytuacje,a ja chce sie w koncu zajac czym swoim,bo poswiecialam juz 5 lat na to aby nam sie moglo ulozyc wspolnie. Mam juz dosc pracy w restauracji, w ogole mi jej nie brakuje,wole byc z dzieckiem szczerze mowiac niz tam pracowac (dzis tak mowie,moze mi sie znudzi za jakis czas) ale ogolnie to chce dokonczyc projekt aranzacji mieszkania,ktory robilam dla mojego kilenta w czerwcu przed porodem,troche tam jeszcze brakuje,a najbardziej stolu,ktory zamowic trzeba u stolaza, wracam tez prowadzic raz w tygodniu swoj kurs rysunku i malarstwa, wiec nie bedzie to jakas forsujaca robota...no i uderzam w pazdzierniku na rozmowe o prce...marzy mi sie,aby ja zaczac od nowego roku
Nie wiem,czy doczytalyscie do konca,bo w sumie nic ciekawego dla ogolu nie pisze,ot tak uporzadkowac mysli potrzebuje...
Gabi byl na spacerze

10
komentarzy
avatar
Super, że planujesz i te plany dotyczą w części TYLKO Twojej osoby. To ważne, by się realizować i myśleć również o sobie! Tak trzymaj! Życzę spełnienia wszystkich planów i marzeń. Buziaki dla Księcia Gabrysia - cudny!
avatar
Gabi śliczny jak zwykle ... Powodzenia po wyjeździe mamy
avatar
Super konkretne te twoje mysli! Tak trzymaj. Najwazniejsze to znalezc dla siebie czas w tym balaganie. I mowie ogolnie, nie tylko do ciebie, ze jestes niby balaganiara... Wiem jak jest. Moj tyz ma restauracje, tyz nań czekam nocami. I ja tyz juz nie mam pracy... I wiesz co? Nie wiem jaki ty ten rysunek szlifujesz, ale ja tyz lubie malowac
avatar
Nie wiem co płynie w tych Twoich piersiach, ale Gabryś rośnie jak na drożdżach! Wygląda jakby chciał na chwilę wyjść z tego wózka i sobie pospacerować! A Ty oczywiście jak zwykle pięknie!! No i te widoki!

I tu masz sporo racji. Niech się mąż usamodzielnia, a Ty w końcu zrób coś dla siebie - zwiększysz pewność siebie i poczucie własnej wartości. A to na bank się przyda
avatar
Brawo! Realizuj swoje plany!
avatar
Jeżeli twój maluszek ma 6tyg to maluszek z niego nie jest-niedługo wózek będzie za mały pozdrawiam, fajna tam macie pogodę , zawsze lepiej niż deszcz i zimno
avatar
Ja doczytałam do końca
Wiesz, moja teściówka wyjechała po 10 dniach i tez dziwnie było ale...mówię Ci, mimo wielkiej pomocy nagle zrobiło sie błogo, cicho, spokojnie , zobaczysz, ze jeszcze docenisz to ze jestescie juz tylko we 3
Z cwiczeniami to lekarze mówia zeby nie przesadzac, wiec sie nie forsuj za bardzo.
A na spotkania towarzyskie to chetnie bym pochodziła, tylko jak to pogodzic z tym ze nie chce małej zostawiac z nikim?
A Twój Gabi to nie dość ze śliczny chłopak to jeszcze taki zdrowiutko okrąglutki! Ja juz wszystkim mówie ze nie mogę sie doczekac az Alutka zrobi się okrąglejsza
avatar
I super. wystarczająco już dużo dla męża zrobiłaś, teraz czas na Ciebie. To ciekawe że pojawiła Ci się taka potrzeba wtedy gdy rodzi się dziecko. Niesamowita jest ta siła macierzyństwa.
avatar
Ale masz pojazd Maxi, piękny wozeczek, a synka to chyba dokarmiasz miechem he he jaki on już duży i fajnie tak sobie leży jak na plaży Pozdrawiamy!
avatar
oczywiście, że doczytałam do końca spacer nad brzegiem morza ale Ci zazdroszczę, wyglądacie super!
Dodaj komentarz

No i sezon na jedzenie,spanie i....sranie mamy za soba, teraz jest nowa epoka ...noszenie na rekach...tak tak...ale nie jestem twardza nie umiem,nasz Maly Nastepca Tronu pokazuje swoje zniecierpliwienie gdy nikt go nie lula,buja,tula...a jak juz nie masz sily to przynajmniej stój i mow cos!! zagaduj, zabawiaj...ach...w nocy ladnie spi,ale jak Mamcia przebimba troche tego czasu na belly, FB,ogladajac film... badz plotach z kolezanka na skypie, to potem jest snieta ryba...
Tymczase Babcia pojechala...lzy byly,przyzwyczailam sie jednak do jej obecnosci i nie tylko do pomocy,bo jak masz dziecko na rekach to ciezko sobie cos do jedzenia zrobic...i chodz Mama obiad mi zostawila przed wyjazdem, to na kolacje jadlam sucha bulke,bo to wlasnie mozesz sobie przygotowac jedna reka... :/ brakuje mi tez jej towarzystwa,teraz wiekszosc dnia jestem sama z dzieckiem...
No i maly kaprysi przy cycu....teraz!!! kiedy tyle przeszlam aby karmic,on mi mowi,ze woli butelke!!!! w nocy i rano jeszcze ciagnie,ale pozniej jest co raz gorzej, a na wieczorj juz sie poddaje i daje mm,bo jak dostaje cyca to ma mine jakbym mu cytryne do ust wkladala....czemu mnie juz nie potrzebuje!!!??? A taki byl cycus...zasypial na piersi jakby to byla podusia, moje dziecko ma niecale 7 tygodni, a tak wydoroslalo :/ czas leci...trzeba bylo korzystac poki byl czas, teraz nawet jak juz zassie to odgania mnie reka z drugiego boku....no naprawde...a co z kojaca ideologia piersi??? czemu jego juz nie koi,ani uspokaja??? woli sie najesc bez owijania w bawelne...
no i nie spi w ciagu dnia....tylko 15 minut drzemki pare razy,a ja tak bym sie przespala.......
aaa i mam cholesterol wysoki,nie dostane tabsów anty....nie zebym ich potrzebowala...ale na przyszlosc,moze jeszcze sie przydadza...jak na razie ta przyszlosc jest za jakis czas,az mi cholesterol spadnie...czyli jednak ten sport sie przyda...
no i ksiaze sie budzi.....juz wozek sie kiwa....

4
komentarzy
avatar
Moja po pierwszym karmieniu wybrała butle
Cyc działał na nia jak tabletka nasenna. Nie ciagneła chyba nawet 5 minut. Za to jak dostaje butle to mam wrażenie ze z radości nie wie co ma zrobić z rękoma, ściska sobie policzek, składa raczki, próbuje mnie złapac, generalnie szalenstwo. Kurcze, mam nadzieje ze wytrwam w postanowieniu nie noszenia jej na rękach za często- dzieki temu naprawde jest dobrze w ciagu dnia...
avatar
Witaj w klubie noszących Czyli można zaproponować chustę ale ja polecam dobry bujaczek, moja potrafi zaczarować się w nim na długą godzinę i jest czas sobie bułkę posmarować ,hihi
avatar
Tez pomyslalam o czyms do noszenia malego 'w' - przynajmiej bulke maslem posmarujesz!
avatar
Oj nie bujacj wozka Maxi, no co Ty. Moze na rekach nos, jesli Cie potrzebuje, ale do bujania sie przyzwyczai i co wtedy? Nawet bulki nie zjesz, bo jedna trzeba bedzie bujac, druga sie podrapac po.. Pozdrawiamy Co do butli to u nas juz cyca w ogole nie ma.. sciagam mleko i raz dziennie jest mm. Jak jeszcze probuje ja przystawic to ina az sie szamocze!
Dodaj komentarz

wytargalam z szafy nosidlo (dostalam je od kolezanki, myslalam,ze nie bede go uzywac,bo takie bajery kojarzyly mi sie z górskim wedrówkami i lasami,a ja dreptac nie lubie,chcialam wozek i spacery po promenadach) dzis po domu chodzilismy,nawet wygodne i fajne,jutro przetestuje na spacerze po parku,ale boje sie,ze kregoslup od tego padnie,ale ja przynajmniej nie padne,bo sobie chleba posmaruje....a moze w koncu schudne jak nie bede miala jak sobie tej kolcji zrobic to moze byc metoda...
dzis zwykly spacerek w wozku zaliczylismy, a ja do tego jeszcze basen, mlody juz spi,a ja jeszcze sciagne mleko na noc i tez lulu....oj nie lubie tak wczesnie chodzic spac....zycia mi szkoda,ale jak nie pojde to nie dam rady...
Mlody mi z gadoli szybko wyrosnie..

8
komentarzy
avatar
Super jest
A jaki to jest wozek?
avatar
Super jest
A jaki to jest wozek?
avatar
bebecar i-besic
avatar
śliczny jest!
avatar
Przystojniak Ci rośnie!
avatar
ale sliczny chlopczyk a jakie wlosidla ma superanckie!
avatar
Ale przystojniak
avatar
Cukiereczek ja już się rozglądam za jakimś nosidełkiem, bo ciężko mi nosić 5 kg klocka
Dodaj komentarz

Nosidlo fajna sprawa, Gabi wydawal sie byc bardzo zaintrygowany swiatem ogladanym z pozycji wertykalnej, oczy mial jak 5 zloty i wpatrywal sie w kazde drzewo....



a potem padl i zasnal...No ale do tego chyba trzeba sie przyzwyczaic,bo dla kregoslupa to nie lada wyczyn,pol godziny spaceru bylo bezbolesne,wygodniej nawet, bo wozka nie trzeba znosci,i 5 kg to mozna nosic bez problemu,ale pozniej 9??? to nie wiem...

mialam w planach napisac,ze wypracowalam juz zadowalacja rutyne,ale...to juz nieaktualne...i Gabi znowu przekonal sie do cyca,przynajmniej wczoraj,ale bez przytulania,laczy nas jedynie piers-buzia....Gabi je w pozycji rozgwiazdy i nie zyczy sobie dotykania... :/

no i co jeszcze... co raz czesciej doznaje spontanicznego uczucia szczescia, poczucia,ze mam wszystko co mi potrzebne w zyciu, takiego tu i teraz w spelnieniu....dziwne to uczucie,bo nowe ale jakze cudowne wczesniej bylam...taka niezdecydowana i wiecznie niezadowolona....moglam robic wszystko i byc gdziekolwiek, i tak naprawde ten szeroki wybor sprwial,ze czulam sie bardzo zagubiona,bo wiecznie zastanawialam sie,czy dobrze wybralam...koniec z tymi watpliwosciami, juz nie ma nad czym rozkminiac...Gabrys spawil,ze chyba zaczne w koncu stapac po zmieni zamiast wiecznie bujac w chmurach...

9
komentarzy
avatar
to sa wlasnie dzieci i ich magiczne moce zadziwiajace jak gabi potrafi zmienic mame w ciagu 7 tygodni nie?
avatar
Gabryś wygląda jakby miał pancerz kraba A Ty robisz znakomitą reklamę macierzyństwa!
avatar
Zdjęcie Gabiego przekonało mnie, że nie ma na co czekać z zakupem nosidełka
Tylko masz rację, żeby nam tylko kręgosłupy nie powysiadały
avatar
targam 8 ciągle nie jest żle, a w każdym razie nie w nosidle
avatar
Wiesz co, bratanica wazy teraz ponad 9 kg i w nosidełku nosi ja juz tylko facet, bo dziewczyna pewnie złamałaby się wpół , ale jak na razie się sprawdza to super, na pewno wygodniejsze niż taszczenie wózka.
Ale duzy ten Twój Gabi...nie mogę się nadziwić że midzy nim a Alicja jest tylko miesiąc różnicy, moze potem nie bedzie tego widac, ale teraz róznica jest kolosalna
avatar
Jejku ale on juz jest duzy.
Nie nos za czesto w tym nosidle. Moja rehabilitantka tweirdzi, ze dzieci niesiedzace samodzielnie tylko w chuscie, a nosidelko w sytuacjach awaryjnych.
avatar
jest taki śliczny! I może tak już w pionie? Fajnie, że już Ci pozwolili. Mi 5 miesięczną Gaję karzą jeszcze pod skos a w pionie tylko 1h :/
avatar
Musze doczepic klawiature do tableta zeby fotke zobaczyc, a ona tak daleko, ale jutro napewno zerkne na fotke Pewnie sliczny Twoj Gabrys
avatar
Maxi ale on do Ciebie podobny, no szok, sliczny chlopiec, ale zanim fotke zobaczylam to myslalam,mze ujrze sniadego chlopczyka podobnego do taty, a tu taka niespodzianka oj bedzie lamal serca kobiet
Dodaj komentarz

a to mnie zagielyscie z tym nosidlem....ale skoro pisze na opakowaniu,ze jest od 3,5 kg....to nie zastanawialm sie,czy moze,czy nie,czy to dla siedzacych dzieci, czy lezacych? to nosidelko firmy Jané,powinno byc dobre, i ma usztywniacz pod glowke,ktory ja trzyma,wiec sie nie chwieje,jest mocowany na 3 roznych wysokosciach...sama juz nie wiem....na pewno nie bede chodzic na dluzje niz na 1 h z nosidelkiem i pewnie nie wiecej niz 2 razy w tygodniu...wozek na dluzsza mete jest wygodniejszy, ale w nosidle malutki jest bardziej zainteresowany otoczeniem...

4
komentarzy
avatar
I zgadzam sie z Toba, ja tez nosze Lili w nosidle, firma Jane to nie jakas taka chinska firma, ktora robi na lewo nosidla, mysle, ze wiedza co robia Mi sie bardzo ich wozki podobaly Pozdrawiamy
avatar
ja Tobiego nosze tylko w chuście - na razie - jak tylko zacznie siadac to wypróbujemy nosidło ) widze ze ten twój Gabrys juz spory jednak dla tych młodszych maluszków lepsza jest pozycja na żółwika... aby dziecko nie obciażało kregosłupa całym ciezarem
avatar
Gabi wyglada jak baaaardzo "dorosly" bobas hihi sliczny chlopiec, bardzo !
avatar
moja Oli tez nie chce w gondoli, ale nie mam kasy, zeby kupic nosidelko ;/ chcialam jeszcze zimą w gondoli ja trzymac, ale wiem na 19834924% ze sie nie da heh te ciekawskie nasze dzieciaki !
Dodaj komentarz
avatar
{text}