avatar

tytuł: Ciąża z niedowierzaniem :) Mój skarb...

autor: respondeca

Wstęp

about me

O mnie:

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

Mamą na dobre i na złe. Przyjaciółką, pocieszycielką i kobietą .

about me

Moje dzieci:

1 syn

about me

Moje emocje:

Jesteśmy wreszcie w pełni szczęśliwi :)! Doceńmy to i napawajmy się tym szczęściem!!! Teraz będzie tylko lepiej ;) !

Pamiętnik kontynuować oczywiście będę Dałam znać, ze ciąża zakończona (WRESZCIE!)

U nas pada śnieg. Piękny dzień. Wzięli Dziubulka krew do badania czy nie ma żółtaczki, bo troszkę żółciutki jest. Ale mam nadzieje że nie ma.. Zapytała pediatra jaką grupę krwi ma Tata.. A ja mówię że 'B' , a ona powiedziała 'a no to tym bardziej' .. Więc czekam (a nie lubię czekać! )
Wynik około 13. Wtedy będzie wiadomo

Idę się chwilkę zdrzemnąć, bo w sumie od niedzieli, od godz. 5.30 , aż do dzisiejszego dnia jakim jest środa, spałam może z .. 5 godzin. Jakoś szkoda mi spać.. czymś się wtedy zajmuję, albo po prostu kręcę się koło Wiktora, chociaż śpi ;D

JAK JA CHCE JUŻ DO DOMKU do swojego łóżka, do męża wreszcie przytulę się jak człowiek
Ja na prawdę mogę na nim polegać. W sumie był wczoraj u nas w szpitalu , ja przy małym robię wszystko, a on do mnie czy on też może.. No tak, może.. bo ja zapomniałam że przecież sama wszystkiego nie muszę robić, a już mam taki dryg i wprawę we wszystkim, że jak on zaczyna coś robić przy Małym, to ja zaczynam się nudzić i nie wiem co mam ze sobą zrobić

Ogólne samopoczucie moje? kurcze.. dobre! Świetne wręcz
Choć śpię mało (to też z wyboru, bo szkoda mi czasem spać) to czuję się znakomicie.
Po prostu to wszystko dodaje mi energii . I już wiem sama, ze jestem super Mamą
Tylko nie mogę zapominać, że jest też mąż, który chce pomagać bardzo więc muszę dla niego zostawiać jakieś czynności tylko nie wiem jeszcze co

to jest miłooooość

7
komentarzy
avatar
super
avatar
Aż serce rośnie jak się czyta takie super wieści, dziecko zdrowe i śliczne, mamusia zadowolona a na tacie można polegać, tylko pozazdrościć :-) pozdrowienia i buziaki dla Wiktorka :*
avatar
tylko prosze cie oszczedzaj sie sen jest bardzo bardzo wazny dla twojego samopoczucia zdrowia laktacji itp, teraz trzyma cie mega adrenalina i ogrom endorfin, jak wrocisz do domu dbaj o siebie odzywiaj sie i wysypiaj, super z was rodzinka;-)
avatar
to, ze nie spisz to jeszcze adrenalina cie trzyma po porodzie, tez tak mialam...czlowiek jakby nie chce spac!! cudownie, ze wszystko tak fajnie i snieg za oknem....boze jak mi brakuje tego krajobrazu...
avatar
Wypracujecie coś wspólnego. U nas jest to kąpiel. Tata kąpie a ja kremuje ubieram. Taki rodzinny wieczorny rytuał!
avatar
Super! Wiktorek jest obiektywnie prześliczny!!!! No i ta energia wow!!!!
avatar
Ja tez w szpitalu malo spalam ciagle sie patrzylam na Tomcia sciskamy was
Dodaj komentarz

dUpa była dziś z wypisu. Vito ma lekką żółtaczkę, dlatego nie dostał wypisu. Siedzimy w szpitalu ponoć do jutra, o ile poziom bilirubiny spadnie . Ponoć jak jedno z rodziców ma gr krwi 'B' to ma jakiś tam wpływ, oczywiście to ojca wina
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6954cf84352d.jpg

Jest świetlikiem małym, któremu muszę przekładać światełko z plecków na brzuszek co 3 godzinki.

Ogólnie mam sińce pod oczami, które już ciężko zamalować Wiem, sen ważny..ale no kurde nie da się tak na lajcie zasnąć dzisiaj pospałam godzinę i aż się zerwałam z myślą :Boże! ja spałam! o niee, jak mogłam!

Kryzys dziś przyszedł z karmieniem. Tak mi dziś pociągnął, że krew fest poszła.. brodawki poranione , jak ssie to aż całe ciało mnie przeszywa. Już chciałam zakończyć tę jakże śmieszną i licha laktację (no bo jak ma się najeść jak leca kropelki , a po karmieniu za godzinę znowu mały mlaszcze)

Już szłam po tabsy na zatrzymanie laktacji. Poryczałam się tam do jednej z pielęgniarek..
Bo to laski od noworodków mają własne zdanie, ginekolog swoje i położne swoje .. i każdy Cię opierdala po swojemu i gada o własnym zdaniu.. Ale dobra.. mówię, spróbuję, bo zaraz mi stan zapalny się zrobi to tak czy siak muszę ściągnąć. (Wcześniej dałam 3 razy mm) no i udało się coś tam ściągnąć - i już mleko nie kapało do laktatora tylko sikało cieniutkim strumyczkiem. Ściągnęłam 20 ml (boże eureka) .

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b5f8b506bc1b.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e2723d2e29e9.jpg

21
komentarzy
avatar
Po porodzie sn mleko zazwyczaj pojawia sie na trzeci dzien, wiec I Tobie sie pojawilo Jesli masz poranione sutki, to popros kogos moze zeby pomogl przystawic malego, Bo jesli za plytko kapie brodawke, to dlatego bardzo boli. I krem na sutki Lansinoh jest bardzo dobry. Przynosi ogromna ulge. Przy pierwszej force myslalam, ze sie zaplacze, tak bolalo w ciagu piereszego tygodnia, zaciskalam zeby przy karmieniu. Wszystko zalezy OD tego jak znosisz bol. Jesli przetrwasz pierwsze dwa tygodnie, to jestem pewna, ze Wam sie powiedzie kp. Bedzie ciezko, bedzie godzinami na piersi zeby dac znac Twojemu organizmowi Il mleka potrzebuje. Moge jedynie zyczyc powodzenia
avatar
Jesli bardzo bolu, to sciagaj na poczatek, troche sie sutki podgoja I zaczniecie znowu, a laktacje laktatorem mozesz rozkrecic
avatar
mi na sutki pomagał bardzo bepanthen
avatar
Jest cudowny!!!! Taki słodki i śliczny
avatar
Współczuję z tymi piersiami. Feska (może też czytasz jej pamiętnik) tez tak miała ale przeszło i teraz jest ok, głowa do góry a Vito cudowny
avatar
Śliczny świetlik ale jake on ma oka czarne!
avatar
u mnie na brodawki maltan maltan i jeszcze raz maltan zdziałał cuda smarowałam go non stop i nie trzeba go zmywac przed karmieniem po 5 dniach wogole bólu nie czułam, wazne jest dobre przystawienie dziecka nie sam koniuszek tylko jak najwiecej brodawki, ja robilam bład tez mnie baaardzo bolało dopiero laktacyjna mi pokazała jak przystawiac od tamtego czasu ani razunie bolało;-)
avatar
śliczny
avatar
Jak wyżej: MALTAN tylko i wyłącznie. A powiem więcej, mi maltan pomógł w jeden dzień. Tylko trzeba smarować grubą warstwę ewentualnie możesz sobie nakładki na sutki kupić - też stosowałam.
avatar
Śliczny chłopczyk! Pozdrowienia
avatar
Mały jest prześliczny!!!!!! <3 <3
avatar
Gratulacje !!! cudowny Niech zdrowo rośnie. Jutro czeka mnie to samo
avatar
Gratulacje !!! cudowny Niech zdrowo rośnie. Jutro czeka mnie to samo
avatar
Też miałam strasznie poranione sutki na początku. Mała chyba piła mleko razem z krwią... Stosowałam taką maść na brodawki z aventu. Zajebista, ale ponoć maltan maść też dobre. Przeszło całkiem po ok.2 tygodniach. Nie jestem terrorystką laktacyjną i nie uważam, żeby mm to była jakaś trucizna, ale serio, nie poddawaj się... Teraz jak mała mała ok.3 miesiące dopiero zaczęłam doceniać karmienie piersią. Zbyt leniwa jestem na karmienie butelką a no i uśpić dziecko zawsze tak możesz, jak wszystkie inne metody już zawiodły
avatar
mialam to samo z brodawkami, smaruj kremami, wietrz, nacieraj swoim mlekiem, przykladaj lód!!! lagodzi opuchlizne no i odciagaj laktatorem, aby sie zagoilo, a za 3 dni brodawki beda jak nowe...i nie rezygnuje z karmienia zbyt pochopnie, chodz wiem, ze w tym bolu czlowiek jest gotow na wszystko, to najlepsze mleko jakie mozesz malemu dac...Powodzenia!!!
avatar
Dacie rade swietlik da rade jejuu jest taki sliczny <3 ma tyle wloskow co Tomus po urodzeniu ja tez mialam poranione brodawki najpierw prawa bo lewa brodawke mialam strasznie plaska i Tomcio nie mogl jej zalapac i musialam ja pobudzac laktatorem. Z czasem bylo lepiej a potem dwie mialam poranione. Ale w sumie raz tylko w domu plakalam jak karmilam i az stopy w wszystkie strony swiata wykrecalam bo tylko raz mnie tak mocno bolalo :/ ja uzywalam masc purelan.
avatar
Miałam to samo, też ryczałam, ale ja nie miałam kompletnie pokarmu. W końcu coś się pojawiło w 6 dobę. Przystawiaj jak najczęściej bo to najlepszy stymulator. I nie słuchaj tych wszystkich ludzi. Każdy chce dobrze i każdy co innego gada. Będzie dobrze. Mleko idzie, więc zaraz będzie nawał.
avatar
Hej odezwij sie bo tęsknię i strasznie ciekawa jestem jak w nowej rzeczywistości?????
avatar
boziu jaki on slodziakowaty!!!
avatar
A, jeszcze a propos karmienia piersią, to jeszcze tylko napiszę, że można jeść wszystko. Trochę nie na temat piszę, ale im się wcześniej dowiesz tym lepiej Naprawdę nie wiem skąd się wzięły takie głupie legendy, że jak ja zjem kapustę, dziecko będzie miało wzdęcia... Ja jadłam mcdonaldsa, chińczyka, czipsy wpierdzielam nałogowo, piłam alko (stężenie alkoholu w mleku jest takie jak we krwi, czyli np po jednym piwie w mleku będzie 0,05%) i na dziecko nie ma to żadnego wpływu. A jeśli dziecko rzeczywiście bolał brzuszek, to na pewno nie przez moją dietę.
avatar
eowa no popatrz a u mnie przy nietolerancji krowiego mleka i jajek kurzych odrobina wystarczała żeby małą wysypało, czasem nie znałam skłdu, jadłam, pojawiała się wysypka, sprawdzałam skład a tam jajka… ale fajni ze czasem moze byc inaczej...
Dodaj komentarz

Tydzień za nami

Pokarm już nie kapie, nie muszę błagać o kropelkę - on pryska! Tak, chciałam dać popić witaminę D Małemu, naciskam a tu psssik- miał twarz pochlapaną mlekiem
Właśnie w jakieś góra 10 minut odciągnęłam 70ml, żeby przy następnej pobudce dać mu z butelki, bo mogę niedowidzieć na oczy ze zmęczenia, którego niby nie ma, ale jak ktoś popatrzy na moje podkowy pod oczami, stwierdzi, że jednak zmęczenie jest ogromne.. nie odpoczęłam dobrze po porodzie nawet.
Udało mi się zaliczyć dziś drzemkę 1,5 godz i 2 godz. niby dużo, ale dla mnie to jak pstryknięcie palcami

Wiktor jest przeuroczy, prześliczny i wali miny że nie wiem Jest bardzo silny, ma super uścisk, a leżąc na brzuszku potrafi przełożyć głowę z jednej strony na drugą nie robiąc przy tym przystanku.
Obsikanie mam zaliczone, pstrokate spodnie w etno wzorki i skarpetki całe osirane, przez moją nieuwagę.. spryciarz

Teściowa, jak by mogła weszłaby mu w dupę. Niby fajnie, ale jak tak patrze z boku, na chwile się zatrzymam, to czasami mam wrażenie że zaraz się porzygam. Zabujałaby go na śmierć. Całuje ciągle.
Dzisiaj był troszkę marudny, włożyłam go do łóżeczka, włączyłam karuzelę z melodyjką , a on dalej grymasił.. a ona do mnie ' weź sobie wózek do pokoju i go może pobujaj, a jak nie to ja mogę '
Sorry gregory! Mówię do niej ' a w nocy jak będzie marudził, to będę później musiała stać nad wózkiem i go telepać nie wiadomo ile.. o nie! ' Ja rozumiem, że ona wypoczęta, nic ją nie boli w kroczu i może sobie stać i telepać, ale to nie jest dla mnie wyjście na grymasy bo co się okazało - oczywiście chciał do cycunia
W ogóle... Wiktor jest na wpół śpiący, merda oczami góra-dół, raz ziewa, raz coś zaskrzeczy, później zamyka oczy, zaraz znowu góra-dół, a ona do niego gada słodko pierdząco, łapie za rączki - nosz kurdee~! Rozbudza go niepotrzebnie.... Jest u nas na górze średnio 15 razy, a jak jej nie ma na górze i ja zejdę to się pyta 'co robi Wiktorek' .. no co może robić, skoro zeszłam?!e?

Mi już powoli szwy puszczają. Wyszła mi nitka z pentelką (jakieś 5 cm), która była przy samym pośladku. Ciągle coś podszczypuje, ciągnie, kuje , ale ogólnie chodzę cały czas od początku normalnie - moja mama stwierdziła, że jestem dobrze zszyta
Przy porodzie był mój ginekolog i to on tez mnie zszywał ..i całe szczęście!

A wrażenia z porodu- z perspektywy czasu zapomina się o bólu..o tym wszystkim, ale pamięta się, że był. Najgorsze- bóle krzyżowe, myślałam,że zdechnę ..był moment, że kazałam zapytać się Dawidowi ile kosztuje cesarka. Parcie - pestka w porównaniu do bólu krzyża. Najmniej przyjemne było nacinanie.. niby na skurczu , ale wszystko czułam - ojezu.. tragedia!
A ! jeszcze wciskanie macicy - wyciskanie krwi/skrzepów.. darłam się tak, że nigdy nie słyszałam u siebie takiego tonu krzyku - ból nie do opisania. Ale chociaż nie krwawię teraz dużo, w sumie jak w drugi dzień miesiączki.

Położna będzie w czwartek.

Zdjęcie sprzed 3 dni

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ce1a68b0901e.jpg


A tym czasem wskoczyła data : 1 grudzień!
Już niebawem święta

15
komentarzy
avatar
Cudny jest ! Nie tylko teściowa jest w nim zakochana ale nie daj jej za bardzo rządzić, bo się przyzwyczai.. cieszę się, że u was wszystko dobrze, buziaki! :*
avatar
Ja na poczatku tak czasami spalam z malym w dzien i jakos to poszlo och te tesciowe..jak mnie wkurzaja takie kobiety. Na moja to w sumie narzekac az tak nie moge bo ogolnie ja lubie ale to jej zachowanie do Tomusia to mnie tez czasami wkurza!! Tez go ciagle caluje mowi ze go kocha a te teksty "kuci kuci" to mnie juz w ogole dobijaja nie wiem co to ma znacyc gadaja jak jakies nienormalne bo jej corka 7-letnia tak samo.. Wkur...mnie to! A Wiktor to faktycznie juz silny ;D a to zdolny chlopak jak ma slodko buzke otwarta
avatar
Ja na poczatku tak czasami spalam z malym w dzien i jakos to poszlo och te tesciowe..jak mnie wkurzaja takie kobiety. Na moja to w sumie narzekac az tak nie moge bo ogolnie ja lubie ale to jej zachowanie do Tomusia to mnie tez czasami wkurza!! Tez go ciagle caluje mowi ze go kocha a te teksty "kuci kuci" to mnie juz w ogole dobijaja nie wiem co to ma znacyc gadaja jak jakies nienormalne bo jej corka 7-letnia tak samo.. Wkur...mnie to! A Wiktor to faktycznie juz silny ;D a to zdolny chlopak jak ma slodko buzke otwarta
avatar
Wiktor jest prześliczny pomyśleć, że jeszcze tak niedawno był w brzuszku a ty wklejałaś zdjęcia pustego łóżeczka - tak jak ja teraz :o
Czas leci tak szybko...
A teściowa? no cóż może jej kota kupcie to się czymś zajmie na moment... współczuję "doradztwa" ale z drugiej strony zawsze możesz liczyć na pomoc a czasem napewno się przyda Wszystkiego dobrego dla Was!
avatar
slodki kluseczek
avatar
Hahahaha, nie dziw się teściowej. Wiktor jest mega słodki ,a ona już dawno nie miała nad kim tak piać Chociaż domyślam się, że Cię to ostro irytuje. W ogóle jesteś dzielna Dziewczynka Ps: dzięki za przypomnienie tego cholerne go bólu przy sn
avatar
Jeju jaki On jest śliczny i na innych zdjeciach widze ze ma piekne duze ślepka heh no bol szybko sie zapomina, ja juz po wyjsciu z porodowej sali do sali matek mowie do meza ze moge urodzic juz drugiego bobaska hehe. Pozdrawiamy, trzymajcie sie cieplutko i wytrwalosci z tesciowa
avatar
Synek śliczny gratuluje mam pytanie- o co chodzi z wciskaniem macicy i wyciskaniem krwi??? Pierwszy raz cos takiego słyszę:o
avatar
musze przyznać,ze bardzo przystojny ten Twój synek patrzę sie na to maleństwo i nie mam pojęcia jak ja dam sonie rady z taka kruszynka... Co do teściowej to sama nie wiem jak wyperswadować jej wciskanie nosa w Wasze życie ale wiem,ze moja bedzie taka sama. Najbardziej boje sie gdy maluch bedzie juz na tyle duży by jeść samodzielnie a ona bedzie mu wciskała jakieś gowna.
avatar
jezu wciskanie macicy, wyciskanie krwi??? co oni Ci robili! No wybacz teściowej - nie można nie zachwycać się tym Cudem! Sama bym tam nad jego łóżeczkiem słodko pierdziała
avatar
Z tym wyciskaniem to jest tak, że u nas wciskają macicę (przez brzuch) dwoma palcami.. naciskają na nią a ona się obkurcza i wtedy właśnie wylatują (wypływają ) skrzepy . I im mocniej ją obkurczą i się oczyści, tym później jest miej
avatar
mnie tez naciskali na kazdej porannej kontroli w szitalu po porodzie, aby krew wyplynela, i tez malo krwawilam pozniej, chodz ja tego nie odczuwalam bolesnie, ani ciecia tez nie, za to szycie to byla dla mnie meksyk, co do boli krzyzowych to slyszalam ze to jest masakra....no coz, bylo minelo, natsepnym razem podobno jest latwiej i szybciej
avatar
Słodziak ale czas leci, Wiktorek ma już tydzień i jeden dzień!
avatar
Cudny chłopak
avatar
o rany ... toż se przypomniała te cięcie... jedyne co mnie zabolało podczas porodu... no i szycie - wyjątkowo nieprzyjemne :/ nie wiem co z tymi teściowymi - moja też tak koleboce Tobisiem... jak był mały to się przeraziłam że mi dziecko wstrząśnienia mózgu dostanie
Dodaj komentarz

Maxi, czy następny raz będzie... hmm.. na ten moment chce jednego dziecka, wydaje mi się że nie prędko zdecyduje się na drugie (albo i wcale) tylko z tego względu, że chciałabym się oddać w całości dla syna - wyjazdy, sport, przyjemności, wycieczki, pikniki, nauka i również strach, czy będe kochać tak samo..a może słabiej? Nie chce takich sytuacji Mamy dużo do zrobienia z tym Małym brzdącem i nie chce żeby życie nam wszystkim uciekło.

Co do Vita. Vito chyba wchodzi w etap 'jak ja kocham Twojego cyculka, nie zabieraj, jestem czujny, wcale nie śpię i wiem, kiedy mi go odbierasz, nie pomaga kołysanie, mogłbym cały dzień wisieć i nie spać ' Sine podkowy pod oczami dalej mam

Była położna. Żabka waży 3770g, tydzień temu 3550g, waga urodzeniowa 3790g.
Żółtaczka schodzi, łapki i nóżki na już różowiutkie.
Stwierdziła, że wyglądam jakbym nie rodziła (po obejrzeniu krocza) bo już ładnie mam z zewnątrz zagojone . Chwała Tobie mój ginekologu, jestem Ci niezmiernie wdzięczna, to było dla mnie taaakie ważne żeby mieć tam ładnie zszyte!

To moje zdjęcie tydzień temu , waga -9 kg na dzień dzisiejszy

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5d4643da0609.jpg

Nadal mam grube ręce, wszystko grube, w spodnie się dalej nie mieszczę, dupa została.
Skóra na nogach tragedia jednym słowem. Aż się boję lata.
Zamówiłam kosmetyki na cellulit i redukcję centymetrów.

Jutro muszę niestety jechać do miasta i Dziumdziulka zostawić z teściową. Wytelepie mi go na śmierć i zabuja. Bosz...
No i mleko bede musiała sciagnąć, bo miałam dać mu mm jak mnie by nie było, ale nie wiem czy nic mu się nie stanie z brzuszkiem jak tesciowa da mu butlę.

Ach, miałam spać razem z nim teraz, a na ovu mi się zachciało !

8
komentarzy
avatar
Ja to chcę gromadkę moich slodkich malych pyszczkow <3 kochana waga caly czas bedzie spadac a jeszcze jak karmisz piersia to tym bardziej no jak masz obawy to lepiej sciagnij mleko i niech Wiktorek wypije mleczko mamusi
avatar
Moja mama twierdzi, że żadna matka nie jest w stanie kochać rodzeństwa jednakowo. Mało która się do tego przyznaje (nawet przed samym sobą), ale rzeczywiście jak z kimś rozmawiam szczerze, to każdy ostatecznie mówi, że ma faworyta. Też chcę mieć tylko jedno Nie wiem dlaczego, ale czułabym, że kolejne to będzie już taki intruz...

A wiszenie na cycku przechodzi Najpóźniej koło 3 miesiąca. Mojej córce przeszło około miesiąca. Może to i niewychowawcze itepe, ale ja jej pozwalałam. Ten świat jest naprawdę nowy i chyba przerażający dla noworodków, a ssanie je wyraźnie uspokaja...
avatar
Mam takie samo zdanie co do drugiego dziecka! Tylko,ze ja kategorycznie nie chce i zastanawiam sie nawet nad podwiązaniem jajowodów. Laska, wyglądasz bardzo ładnie! Do lata zrzucisz pewnie kolejne kilogramy i nikt nawet nie zauważy,ze w ciazy byłaś ("a ten brzdąc to Pani dziecko?".
Ps. Co do moich tatuaży to jeden jest na klacie, jeden niewielki pod piersią i jeden obejmuje całe plecy. Widzę,ze Ty skoncentrowałas sie głownie na łapach
avatar
Szybciutko wagę urodzeniową odzyskał! Zuch chłopak! ) A i Ty szybko wracasz do formy
avatar
Dobrze, że meldujesz! Waga zejdzie, karmisz piersią, po połogu zaczniesz ćwiczyć i do lata będziesz jeszcze piękniejsza niż przed ciążą
avatar
i tak wygladasz.. apetycznie ze tak powiem
avatar
ja prawde mówiąc nie potrafię sobie tego wyobrazić... nigdy w życiu nie sądziłam że można dzieci kochać inaczej... na pewno są różne, jedno energiczne, drugie moze być spokojne... jedno chorowite a drugie odporne... są różne uczucia z tym związane np troska, ulga, wewnętrzny spokój... ale czy miłość może być inna ?? Mam nadzieję że niebawem bede mogła sama sobie odpowiedzieć na to pytanie ))
avatar
Moja mama natomiast powiedziała, że gdyby jej ktoś przystawił pistolet do głowy i kazał wybrać czy kocha bardziej mnie czy brata to powiedziłaby, żeby strzelał, bo ona nie jest w stanie wybrć, bo obydwoje kocha tak samo ogromnie. I ja mojej mamie w 100% wierzę, bo od kiedy pamiętam zawsze nas tą miłością tak samo obdarowywała.
Dodaj komentarz

Do Mam.

14dzień

Ściągam pokarm laktatorem od wczoraj, bo chce szybciej nakarmić Vita, a nie siedzieć po 45 minut z cyckiem wyciągnietym, tym bardziej że jeszcze schodzą się goście.

Z lewej ściągnę max 50ml, a z prawej... 10ml, 20 ml uda mi się bardzo rzadko.
Odciągam co 2,5 godziny- 3 godz. w zależności od tego, jak nabrzmiały piersi.
Piersi są równe.

Teraz pytanie, czy pokarm mi zanika w prawej piersi ? Czy co się dzieje ?
Obie bolą tak samo, żadna bardziej.

5
komentarzy
avatar
chyba się wyrówna, ale z tego co wiem dziecko lepiej wpływa na laktację niż laktator. Może przykładaj Viktora do tej z której słabiej leci.
avatar
W jednej piersi podobno zawsze jest więcej pokarmu, ale nie powinno być aż takiej różnicy. A jak odciągasz laktatorem to widzisz z ilu kanalików leci mleko, może z prawej piersi masz mniej drożne kanaliki mleczne jeszcze i potrzebujesz więcej czasu na ściągnięcie? A dwa to spróbuj ściągać pokarm pod innym kątem niż tej lewej, może bardziej z dołu i nie przyciskaj mocno laktatora do piersi.
avatar
ja mam tak samo tylko ze ja zawsze lewa piers miałam mniejsza i teraz tez tak jest i sciagam takie same ilosci
avatar
spokojnie, nie zanika normalnym jest że w jednej piersi jest więcej a w drugiej mniej, czasem te różnice mogą być duże, u mnie np. na początku z lewej ściągałam 50 a z prawej 30 a teraz z lewej 110 a z prawej 80, laktatorki mówiła że jedna pierś może być nieznacznie większa od drugiej wówczas jest i różnica w ilości mleka, chociaż różnicy w wielkości u siebie nie widzę
avatar
uzywajac laktatora pokarm moze szybciej zaniknac niz jakbys karmila z cyca, ja robilam naprzemiennie raz sciagalam raz przystawialam, bolaly mnie brodawki wiec bylo wygodniej odciagnac, no i mozna bylo do sklepu wyjsc bez dziecka...chodz jesli bede jeszcze raz w ciazy bede chciala wiecej i dluzej karmic piersia, ale to tylko zalozenie, a jak bedzie??
Dodaj komentarz

Dopiero przeczytałam Wasze komentarze, ale wcześniej już ogarnęłam sprawę.
Zwróciłam Właśnie uwagę na te kanaliki, choć jeszcze o tym nie przeczytałam
W lewej mam 5, a w prawej 2 !
Ale już 3 razy udało mi się ściągać z tej 'biedniejszej' po 30ml, z 'bogatszej' 50ml.
Czyli nie ma tragedii, moja Mama też mówiła że w jednej miała dużo, a w drugiej mało .

Wyrwałam się dzisiaj do miasta na godzinę po bombki i ozdoby świąteczne

Zjem i chyba pójde w kimę, bo zasnął

0
Dodaj komentarz

Strzeliły 3 tygodnie. Wiktor już jest fajnym chłopaszkiem
Na czwartkowej wizycie połoznej ważył 4190, czyli przybrał w tydzień 420g, ładnie.

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e09a6068f8b2.jpg

Jest cyckopijcą, a najlepiej jak cycuś sam wypadnie mu z buzi

Ja nadal niewyspana, bo jak mam okazję to (nie)stety zajmuję się sprzątaniem, praniem, obiadem, prasowaniem,miotaniem się i sobą..ale za to mąż nie chce żeby się nim zajmować. Szkoda, nie szkoda, nie wiem.
Oprócz ogarniania wszystkiego nic innego nie robię. W sumie to nikt nim zbytnio zająć się nie może, no chyba że jest najedzony i można go wtedy ponosić i pochodzić po pokojach.
Do miasta pojechać mogę, nawet na 3 godziny, teściowa z przyjemnością wtedy się nim 'zajmuje' ,a zostawiam go najedzonego jak bączka i przebranego, więc w sumie chwile go pobuja i już zasypia bo właśnie o to mi chodzi żeby zasnął

Jest prześliczny i coraz to bardziej się w nim zakochuje

15
komentarzy
avatar
Sliczny Maluszek!!! A Maz sie ogarnie w koncu powodzenia
avatar
Ale mlody fajny!! JAkie ma oczka ciemne :*
avatar
śliczny :*
avatar
Śliczny ten Wasz synek, serdecznie gratuluję
avatar
Chodziło mi o to, że mąż nie chce żebym ja się nim zajęła (mężem), a nie że mąż nie chce się Małym zajmować !
avatar
Ale slicznosci, a te oczeta ciemne...cudo male juz nie pamietam zeby moj Igo byl taki malutki
avatar
Jest naprawdę ładny
avatar
Małe ciasteczko :-*
avatar
Zakochałam się !
avatar
No właśnie o to mi chodziło, mój też tak reaguje, a rodze za 3 tyg, funkcja mężczyzna im się wyłączyła ....trzeba dać im czas))A Mały jest do schrupania!!
avatar
Normalnie Bobas jak z reklamy, może warto pomyśleć o jakiejś karierze;-)
avatar
Przystojniacha Ale jeszcze troszkę żółty? Czy mi się wydaje? Moja była bardzo długo żółta A z mężem może trzeba pogadać? Może ma jakiś dobry powód.
avatar
oj jest doskonały!!!!!!
avatar
oj tak - teraz to dopiero będzie Ci w oczach rósł ) Witek tak właśnie od około 4 tygodnia pogalopował jak szalony, aż oczy ze zdumienia przecierałam. A Twojemu Zbójowi też musi apetycik dopisywać skoro ponad 400g w tydzień przypakował
avatar
No jest mega slodki! ) uroczy to ten Twoj malusi synek <3
Dodaj komentarz

Jutro strzelają 4 tygodnie
Wiktor w czwartek ważył 4620g. Robi się już pączuszkiem takim tyci grubaskiem

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/faa2f9068800.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c54d8f7a5909.jpg

Zelma wspominała o wymianie garderoby.. Ja już z szuflady powyciągałam bluzki nienakładane, pajace raz założone, 6 czapeczek za małych, których nie nałożył bo już na dzień dobry były za małe.
Skarpetki 10ki nałożył jeden raz, bo po prostu ma duże stópki.
Małe bluzy zapinane na zamek są po prostu zbędne, bo kiedy ma je nosić no i gdzie? Także i tak fart, że nie kupowałam nieznanych ilości ubrań, choć i tak za dużo jak teraz patrzę. I tak te za małe zacznę już wystawiać, bo nie będę składać w kartony..bo nie wiem czy chcemy drugiego dziecka, a tak czy siak nie będą leżały 6 lat w pudle i gniły. Także już wiem, ze nie ma co się srać, że takie śliczne ubranka, tylko kupować z głową, bo jak widać.. miesiąc czasu i baj baj rozmiarówko

Jak mijają dni? Są dni, że dziecię moje nie śpi od samego rana aż do póóóóźnej nocy. Ja ogarniam wszystko kiedy tylko mogę, nawet z nim na rękach są płacze, ryczenie, wycie , marudzenie ale cycek wybawieniem na te złości
Mamy rutynę nad ranem, wstawanie o 4.30-6.30 i jak z minutnikiem w ręce- kolejna pobudka punkt 8.00!

Już nie denerwuje mnie teściowa. Przyzwyczaiłam się do jej gadania słodko pierdzącego, a to tylko dlatego że jest w nim zakochana i go uwielbia a on lubi byc przez nią noszony.
Chętnie z nim jest, gdy 'sprzedajemy dziecko' na dwie godziny, jak trzeba do banku jechać, albo na jakąś ekstra misję Jutro idziemy do kina na Star Wars z czego teściowa zadowolona, bo zostawiam jej wózek na dole i pójdzie z nim na spacer pierwszy raz do tej pory chodziliśmy sami we dwoje.
Moja mama trochę z dystansem do niego, ale to pewnie dlatego, że z nią nie mieszkam i nie ma takiej więzi między nią a nim. Szkoda, bo chciałabym żeby była z nim blisko, jak najczęściej, a nie tylko od niedzieli na dwie godziny.

a co u Was? bo nie mam kiedy dobrze na Ovu posiedzieć !

9
komentarzy
avatar
Ale On się zmienia! Co zdjęcie wstawisz to inny, a zawsze tak samo uroczy A to ubranko co ma na sobie to chyba kieyś w czasie ciąży wstawiłaś - albo podobne, w każdym razie ten napis "Bear with me" pamiętam. A z ubrankami zgadzam się całkowicie. My chcemy iść za ciosem, więc te lubiane ładuję w karton. Ale w Waszym przypadku nie ma co się szczypać. A jak(jeśli) Wam się kiedyś jeszcze jedna dzidzia trafi - to będziesz znowu miała frajdę z kompletowania wyprawki. Także nie ma tego złego Niech moc będzie z Wami )
avatar
Jaki już wielki chłopak
avatar
Wow, naprawde się zmienił i to w tak krótkim czasie :-) rośnie wam fajny chłopczyk. Ja właśnie zaczynam kompletować wyprawke dla synka i trochę mnie przystopował ten Twój wpis, masz racje - nie ma co szaleć z ciuszkami bo dzieci szybko rosną ! :-) fajnie, że możecie liczyć na teściową. Miejcie się dobrze ! :*
avatar
Dopiero co wyskoczył a juz sie tak ślicznie uśmiecha duży, silny chłopak. Nie obraź sie, ale cały tata
avatar
Ohoho no to pieknie Ci rosnie! jaki usmieszek
avatar
Tak Zelmo, wrzucałam te z Lindexa i ten bodziak tez był rofTW ,wiem wiem, ze mnie nie ma nic byc moze charakter mój bedzie chociaz miał a nie! paznokcie mają mój kształt a paLce u nóg tez po tacie
ja nastepna rozmiarówkę kupuję 5 kompletów,pierdziele i tak czesto wrzucam 1/4 pralki więc co mi tam pieluszek tetrowych nakupiłam 23 szt i tylko chyba uzywałam max 10 sztuk , z czego 2 do wanienki sa przeznaczone
avatar
Jest śliczny Ale jaką widać różnicę na zdjęciach tydzień po tygodniu! Fajnie, że z teściową się rozluźniła sytuacja - zawsze to fajnie mieć kogoś do pomocy My mamy rodziców / rodzeństwo minimum 500 km od nas więc pierwszy rok lub dwa pewnie nigdzie sami nie wyjdziemy korzystaj z pomocy teściowej
avatar
Ale super chłopak, jaki przystojny! Dałabym mu co najmniej 2-3 miesiące! A jak Ty się czujesz? Doszłaś już do siebie? Jak przetrwałaś połóg, jak forma? Ta forma mnie mocno interesuje, bo jak prześledziłem Twój przyrost kg to jest bardzo zbliżony do mojego, a przede mną jeszcze miesiąc i drżę na myśl jak to się skończy )
avatar
Niula - to zadziwiające, bo dla mnie tak jakby słowo POŁÓG nie istnieje. Od razu po powrocie ze szpitala ogarnęłam torby z rzeczami, wstawiłam pranie, coś tam posprzątałam.. Nie było dla mnie czegoś takiego jak połóg brzuch odszedł i od razu inny tok myślenia, inne ruchy, no po prostu góry przenosić jak narazie u mnie - 12.4 kg, została do zrzucenia dycha.
Dodaj komentarz

Śmiejemy się z mężem, że Vito jest - - - Pan Kartofel. No rośnie niesamowicie i ma 3 brody
Na niektórych zdjeciach wychodzi tak zabawnie, że sikamy

Dzisiaj sprzedaliśmy dziecię, poszliśmy do kina

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/be8e7970ab6b.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4298478f3e21.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0432e35a3388.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/edb7d457c064.jpg

11
komentarzy
avatar
Kochana, macierzyństwo Ci służy. Wyglądasz pięknie. Świeżo, młodo i seksownie. A maluszek to cudny i słodki kartofelek.
avatar
Wyglądasz kwitnaco!!!!
avatar
Jakie Usta;-)
avatar
I jak sie podobały "Gwiezdne Wojny"? Bo ja przez całe dwie godziny oczu nie mogłam oderwać! A Pan Kartofel rośnie jak na drożdżach? Czym Ty go karmisz? Paliwem odrzutowym? Hehehe
avatar
no przeuroczy Wiktorro można schrupać! Ale i u ciebie zmiany widzę, nowa fryzurka i generalnie wyglądasz świetnie, macieżyństwem ci służy
avatar
a i na jednym ze zdjęć wypatrzyłam karuzelę Fishera, też mamy taką! do usypiania u nas spawdzają się odgłosy natury
avatar
Cudnie wyglądasz! Świeżo i kwitnąco piękna, zadbana mama tak trzymać!
avatar
No naprawde wyglądasz rewelacyjnie, nie tylko mały się zmienia widze ! powtórze się - macierzyństwo Ci służy !
avatar
No ku**a..... jak to zrobiłaś???? Jak to zrobiłaś,ze tak wyglądasz???? No halo!!!!! To niemożliwe jest! <ZAZDRO>
avatar
Świetnie wygląda sz :-)
avatar
no mamusia piekaaa! a z tymi bródkami to dobre hehe ;p
Dodaj komentarz

Puszek rośnie jak na drożdżu. W środę ważył 5040g.
Wanienka z Ikei poszła w odstawkę po 5 tygodniach. Jak rozprostuje nogi to zostają mi 2 cm na umycie główki odbija się od brzegu jak żabka Jego kuzyn wyrósł ze swojej wanienki i dostaliśmy w spadku większą a tą damy dziadkowi, żeby miał gdzie ryby wpuszczać jak z jeziora wraca
Z reguły dziecię moje śpi 1 raz w ciągu dnia, robiąc przy tym 1983734646 podejść, pokarm cały wyssany wtedy, no bo cycek do spania niby..a robi się z tego uczta nagle
Ogólnie jedzenie ma byc na JUZ, zaraz po przebudzeniu. Wczoraj kąpaliśmy go w krochmalu, tyyle ma potówek na plecach ;/ Ubierany jest : body na krótki+body na długi +spodnie i skarpetki.. tyle że w domu 25'C.. Jak nałozyłam mu jedną warstwę to od razu teściowa dym 'Ja Ci mówie, jemu w tym jest zimno, ubierz go' . Teraz mam w dupie, niech sobie mówi, on bedzie zasypany potówkami , a ja mam być z tego dumna, że jest grubo ubrany..nonsens. Wiktor ma władzę nad teściową - powiedziała że on jest dla niej najważniejszy, że kocha go bardziej niż własne dzieci ( no jednak można )

cdn, bo mały wstał i do miasta niedługo bd jechac

1
komentarzy
avatar
Cześć, mam Cię "w obserwowanych", ale strasznie długo się nie odzywałaś z wpisami. Ja mam synka z marca 2015, ale nie myśle o kolejnym dziecku bo "młoda" już nie jestem
Dodaj komentarz
avatar
{text}