avatar

tytuł: Czekając na... ten dzień...

autor: sosenka80

Wstęp

about me

O mnie:

Matka... Nauczycielka :)

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

dobrą, o najlepszej to nawet nie marzę :)

about me

Moje dzieci:

Bliźnięta : Małgosia i Szymon.

about me

Moje emocje:

Zmęczona ale szczęśliwa...

Z nowym rokiem załapałam jakiegoś doła. Rzeczywistość i obowiązki mnie przytłaczają, do tego maluchy od 2/3 tyg przestawiły się ze spaniem. Za chwilę dobije 22 a one nie śpią.

10
komentarzy
avatar
Takie zmiany bywają trudne przy jednym dziecku a przy dwójce na pewno jest trudniej. Spokojnie wszystko się ułoży!
avatar
Kochana, trzymaj się. Głowa do góry. Jesteś silną i dzielną kobietą. Pogoda teraz dodatkowo dobijająca, ale wiem, że nie dasz się tym depresyjnym nastrojom. Buziaki!
avatar
Sosenka, przejdzie U nas tez jakos sie rok zaczal slabo, bo grypa zoladkowa Eryka, meza i tescia... :/ Szczesliwego Nowego Roku!
avatar
Ale mnie pocieszylas, a ja myslalam ze bedzie wlasnie coraz lepiej
Ale warto wiedziec co mnie i nas czeka
Ja tez nie lubie jak naszym przestawiaja sie pory dnia i jak caly dzien marudza ale niestety musimy wszystko przetrwac
Pozdrowienia dla Was
avatar
Ale mnie pocieszylas, a ja myslalam ze bedzie wlasnie coraz lepiej
Ale warto wiedziec co mnie i nas czeka
Ja tez nie lubie jak naszym przestawiaja sie pory dnia i jak caly dzien marudza ale niestety musimy wszystko przetrwac
Pozdrowienia dla Was
avatar
Ale mnie pocieszylas, a ja myslalam ze bedzie wlasnie coraz lepiej
Ale warto wiedziec co mnie i nas czeka
Ja tez nie lubie jak naszym przestawiaja sie pory dnia i jak caly dzien marudza ale niestety musimy wszystko przetrwac
Pozdrowienia dla Was
avatar
Ale mnie pocieszylas, a ja myslalam ze bedzie wlasnie coraz lepiej
Ale warto wiedziec co mnie i nas czeka
Ja tez nie lubie jak naszym przestawiaja sie pory dnia i jak caly dzien marudza ale niestety musimy wszystko przetrwac
Pozdrowienia dla Was
avatar
Ale mnie pocieszylas, a ja myslalam ze bedzie wlasnie coraz lepiej
Ale warto wiedziec co mnie i nas czeka
Ja tez nie lubie jak naszym przestawiaja sie pory dnia i jak caly dzien marudza ale niestety musimy wszystko przetrwac
Pozdrowienia dla Was
avatar
Ale mnie pocieszylas, a ja myslalam ze bedzie wlasnie coraz lepiej
Ale warto wiedziec co mnie i nas czeka
Ja tez nie lubie jak naszym przestawiaja sie pory dnia i jak caly dzien marudza ale niestety musimy wszystko przetrwac
Pozdrowienia dla Was
avatar
Moc uścisków sosenko! Uprasza się szanowną rzeczywistość, żeby się ogarnęła i przestala przytłaczać sosenkę )
Dodaj komentarz

Z nowym rokiem załapałam jakiegoś doła. Rzeczywistość i obowiązki mnie przytłaczają, do tego maluchy od 2/3 tyg przestawiły się ze spaniem. Za chwilę dobije 22 a one nie śpią.

0
Dodaj komentarz

Nigdy nie pojmę fenomenu bliźniaków... Leżę na łóżku, maluchy w swoich łóżeczkach odwróceni do ściany, w jednym momencie sru obydwoje na raz w drugą stronę się obracają i po swojemu coś zamruczeli przez sen... Za chwil kilka sru na raz w stronę ściany... Kilka minut później i już praktycznie na raz na plecy i zamruczeli po smoka... To jest piękne...☺ W sumie nie o tym miałam pisać.

Margolcia super stabilnie siedzi, z każdej pozycji daje sobie radę. Zaczyna stawać/podnosić się na kolankach i raczkować. Jest taka wesoła i niewyobrażalnie grzeczna. Przede wszystkim wyrozumiała, choć czasem zapłacze gdy to mały po raz setny jako pierwszy jest brany na ręce. Często go naśladuje albo w danym momencie chce się bawić tym czym akurat zajmuje się brat. Jest cudowną córeczką i dziewczynką. ☺

Szymon ruchowo jest za Małgosią ale widzę znaczne postępy w ciągu ostatnich 3 dni. Ładnie się podpiera i w ciągu tyg max 2 sam usiądzie. Niesamowity jest w chwytaniu zabawek zwłaszcza tych okrągłych, bez problemu w jednej dłoni utrzyma kulę wypełnioną płynem, a w środku kaczka. Duże plastikowe pudło po lizakach, czy plastikowa wielofunkcyjna kostka nie stanowią dla niego problemu. Więcej mówi od siostry... Mama, tata, baba, dada i coś po swojemu to już codzienność.

Obydwoje nadal mają po 8 ząbków. Ale cały czas dziąsełka swędzą.

To z czego jestem bardzo zadowolona to jedzonko... Mleka w dzień prawie wcale - raz ale mała ilość, do 100ml w maxie. Rano kasza na wodzie, w ciągu dnia... owoce, jogurty, chrupki kuk., biskopty, jakaś część bułeczki. Obiady w 70% jeszcze ze słoika ale np wczoraj jadły mój krupnik, rosół, warzywa plus pierś z kurczaka, zupka brokułowa... ogólnie testujemy i smakujemy wszystko ci wolno lub mniej wolno. ☺ Dziś smakowały po raz pierwszy parówkę dla dzieci... na ile ona dla dzieci nie wiem ale nie daję się też zwariować nie wiadomo jak zdrowemu odżywianiu. Szymek uwielbia wszystko, dziubek ma zawsze otwarty jak jaskółka gdy jest pora na jedzonko, mała też ładnie je ale woli tresciwsze jedzonko niż np banan. Obiad to jest to.

Troszkę chorowały, antybiotyk plus inhalacje i już jest znaczna poprawa.

Pokój dzieciaków już jest ale fotki wrzucę następnym razem.

Bycie mamą jest piękne... ale nie ma co się oszukiwać i czarować... Jest wymagające. Ale kocham te bąki najbardziej na świecie... i to im mówię każdego dnia.

0
Dodaj komentarz

Nigdy nie pojmę fenomenu bliźniaków... Leżę na łóżku, maluchy w swoich łóżeczkach odwróceni do ściany, w jednym momencie sru obydwoje na raz w drugą stronę się obracają i po swojemu coś zamruczeli przez sen... Za chwil kilka sru na raz w stronę ściany... Kilka minut później i już praktycznie na raz na plecy i zamruczeli po smoka... To jest piękne...☺ W sumie nie o tym miałam pisać.

Margolcia super stabilnie siedzi, z każdej pozycji daje sobie radę. Zaczyna stawać/podnosić się na kolankach i raczkować. Jest taka wesoła i niewyobrażalnie grzeczna. Przede wszystkim wyrozumiała, choć czasem zapłacze gdy to mały po raz setny jako pierwszy jest brany na ręce. Często go naśladuje albo w danym momencie chce się bawić tym czym akurat zajmuje się brat. Jest cudowną córeczką i dziewczynką. ☺

Szymon ruchowo jest za Małgosią ale widzę znaczne postępy w ciągu ostatnich 3 dni. Ładnie się podpiera i w ciągu tyg max 2 sam usiądzie. Niesamowity jest w chwytaniu zabawek zwłaszcza tych okrągłych, bez problemu w jednej dłoni utrzyma kulę wypełnioną płynem, a w środku kaczka. Duże plastikowe pudło po lizakach, czy plastikowa wielofunkcyjna kostka nie stanowią dla niego problemu. Więcej mówi od siostry... Mama, tata, baba, dada i coś po swojemu to już codzienność.

Obydwoje nadal mają po 8 ząbków. Ale cały czas dziąsełka swędzą.

To z czego jestem bardzo zadowolona to jedzonko... Mleka w dzień prawie wcale - raz ale mała ilość, do 100ml w maxie. Rano kasza na wodzie, w ciągu dnia... owoce, jogurty, chrupki kuk., biskopty, jakaś część bułeczki. Obiady w 70% jeszcze ze słoika ale np wczoraj jadły mój krupnik, rosół, warzywa plus pierś z kurczaka, zupka brokułowa... ogólnie testujemy i smakujemy wszystko ci wolno lub mniej wolno. ☺ Dziś smakowały po raz pierwszy parówkę dla dzieci... na ile ona dla dzieci nie wiem ale nie daję się też zwariować nie wiadomo jak zdrowemu odżywianiu. Szymek uwielbia wszystko, dziubek ma zawsze otwarty jak jaskółka gdy jest pora na jedzonko, mała też ładnie je ale woli tresciwsze jedzonko niż np banan. Obiad to jest to.

Troszkę chorowały, antybiotyk plus inhalacje i już jest znaczna poprawa.

Pokój dzieciaków już jest ale fotki wrzucę następnym razem.

Bycie mamą jest piękne... ale nie ma co się oszukiwać i czarować... Jest wymagające. Ale kocham te bąki najbardziej na świecie... i to im mówię każdego dnia.

0
Dodaj komentarz

Nigdy nie pojmę fenomenu bliźniaków... Leżę na łóżku, maluchy w swoich łóżeczkach odwróceni do ściany, w jednym momencie sru obydwoje na raz w drugą stronę się obracają i po swojemu coś zamruczeli przez sen... Za chwil kilka sru na raz w stronę ściany... Kilka minut później i już praktycznie na raz na plecy i zamruczeli po smoka... To jest piękne...☺ W sumie nie o tym miałam pisać.

Margolcia super stabilnie siedzi, z każdej pozycji daje sobie radę. Zaczyna stawać/podnosić się na kolankach i raczkować. Jest taka wesoła i niewyobrażalnie grzeczna. Przede wszystkim wyrozumiała, choć czasem zapłacze gdy to mały po raz setny jako pierwszy jest brany na ręce. Często go naśladuje albo w danym momencie chce się bawić tym czym akurat zajmuje się brat. Jest cudowną córeczką i dziewczynką. ☺

Szymon ruchowo jest za Małgosią ale widzę znaczne postępy w ciągu ostatnich 3 dni. Ładnie się podpiera i w ciągu tyg max 2 sam usiądzie. Niesamowity jest w chwytaniu zabawek zwłaszcza tych okrągłych, bez problemu w jednej dłoni utrzyma kulę wypełnioną płynem, a w środku kaczka. Duże plastikowe pudło po lizakach, czy plastikowa wielofunkcyjna kostka nie stanowią dla niego problemu. Więcej mówi od siostry... Mama, tata, baba, dada i coś po swojemu to już codzienność.

Obydwoje nadal mają po 8 ząbków. Ale cały czas dziąsełka swędzą.

To z czego jestem bardzo zadowolona to jedzonko... Mleka w dzień prawie wcale - raz ale mała ilość, do 100ml w maxie. Rano kasza na wodzie, w ciągu dnia... owoce, jogurty, chrupki kuk., biskopty, jakaś część bułeczki. Obiady w 70% jeszcze ze słoika ale np wczoraj jadły mój krupnik, rosół, warzywa plus pierś z kurczaka, zupka brokułowa... ogólnie testujemy i smakujemy wszystko ci wolno lub mniej wolno. ☺ Dziś smakowały po raz pierwszy parówkę dla dzieci... na ile ona dla dzieci nie wiem ale nie daję się też zwariować nie wiadomo jak zdrowemu odżywianiu. Szymek uwielbia wszystko, dziubek ma zawsze otwarty jak jaskółka gdy jest pora na jedzonko, mała też ładnie je ale woli tresciwsze jedzonko niż np banan. Obiad to jest to.

Troszkę chorowały, antybiotyk plus inhalacje i już jest znaczna poprawa.

Pokój dzieciaków już jest ale fotki wrzucę następnym razem.

Bycie mamą jest piękne... ale nie ma co się oszukiwać i czarować... Jest wymagające. Ale kocham te bąki najbardziej na świecie... i to im mówię każdego dnia.

0
Dodaj komentarz

Nigdy nie pojmę fenomenu bliźniaków... Leżę na łóżku, maluchy w swoich łóżeczkach odwróceni do ściany, w jednym momencie sru obydwoje na raz w drugą stronę się obracają i po swojemu coś zamruczeli przez sen... Za chwil kilka sru na raz w stronę ściany... Kilka minut później i już praktycznie na raz na plecy i zamruczeli po smoka... To jest piękne...☺ W sumie nie o tym miałam pisać.

Margolcia super stabilnie siedzi, z każdej pozycji daje sobie radę. Zaczyna stawać/podnosić się na kolankach i raczkować. Jest taka wesoła i niewyobrażalnie grzeczna. Przede wszystkim wyrozumiała, choć czasem zapłacze gdy to mały po raz setny jako pierwszy jest brany na ręce. Często go naśladuje albo w danym momencie chce się bawić tym czym akurat zajmuje się brat. Jest cudowną córeczką i dziewczynką. ☺

Szymon ruchowo jest za Małgosią ale widzę znaczne postępy w ciągu ostatnich 3 dni. Ładnie się podpiera i w ciągu tyg max 2 sam usiądzie. Niesamowity jest w chwytaniu zabawek zwłaszcza tych okrągłych, bez problemu w jednej dłoni utrzyma kulę wypełnioną płynem, a w środku kaczka. Duże plastikowe pudło po lizakach, czy plastikowa wielofunkcyjna kostka nie stanowią dla niego problemu. Więcej mówi od siostry... Mama, tata, baba, dada i coś po swojemu to już codzienność.

Obydwoje nadal mają po 8 ząbków. Ale cały czas dziąsełka swędzą.

To z czego jestem bardzo zadowolona to jedzonko... Mleka w dzień prawie wcale - raz ale mała ilość, do 100ml w maxie. Rano kasza na wodzie, w ciągu dnia... owoce, jogurty, chrupki kuk., biskopty, jakaś część bułeczki. Obiady w 70% jeszcze ze słoika ale np wczoraj jadły mój krupnik, rosół, warzywa plus pierś z kurczaka, zupka brokułowa... ogólnie testujemy i smakujemy wszystko co wolno lub mniej wolno. ☺ Dziś smakowały po raz pierwszy parówkę dla dzieci... na ile ona dla dzieci nie wiem ale nie daję się też zwariować nie wiadomo jak zdrowemu odżywianiu. Szymek uwielbia wszystko, dziubek ma zawsze otwarty jak jaskółka gdy jest pora na jedzonko, mała też ładnie je ale woli tresciwsze jedzonko niż np banan. Obiad to jest to. Wieczorem piją kaszę na mleku, w nocy zazwyczaj raz butlę mleka.

Troszkę chorowały, antybiotyk plus inhalacje i już jest znaczna poprawa.

Pokój dzieciaków już jest ale fotki wrzucę następnym razem.

Bycie mamą jest piękne... ale nie ma co się oszukiwać i czarować... Jest wymagające. Ale kocham te bąki najbardziej na świecie... i to im mówię każdego dnia.

15
komentarzy
avatar
Sosenko, wielki szacun dla Ciebie,bo oprócz tego,że bycie mamą jest piękne to bycie mamą bliźniąt to dopiero jest wyzwanie,a z Twoich wpisów widać tylko to co piękne w tej wyzywającej miłości i tak trzymaj
avatar
Sosenko, wielki szacun dla Ciebie,bo oprócz tego,że bycie mamą jest piękne to bycie mamą bliźniąt to dopiero jest wyzwanie,a z Twoich wpisów widać tylko to co piękne w tej wyzywającej miłości i tak trzymaj
avatar
Rozmarzylam się czytając Twój wpis ☺ masz cudowne dzieciątka a one mają cudowną mamę Mimo trudów codziennosci potrafisz dostrzec i docenić niesamowite chwile spędzone razem w ognisku domowym To jest piękne
avatar
Rozmarzylam się czytając Twój wpis ☺ masz cudowne dzieciątka a one mają cudowną mamę Mimo trudów codziennosci potrafisz dostrzec i docenić niesamowite chwile spędzone razem w ognisku domowym To jest piękne
avatar
Rozmarzylam się czytając Twój wpis ☺ masz cudowne dzieciątka a one mają cudowną mamę Mimo trudów codziennosci potrafisz dostrzec i docenić niesamowite chwile spędzone razem w ognisku domowym To jest piękne
avatar
Piękne świadectwo mamy bliźniaków Nie obraziłabym się, gdyby nam się też trafiły ))
avatar
Bycie mamą jest piękne, czasem trudne, ale jak się patrzy na swoje dziecko/dzieci szybko się zapomina o trudach macierzyństwa!
avatar
To jest właśnie fenomen bliźniaków w późniejszych latach mogą nawet odczuwać swoje emocje czy ból na odległość. Podziwiał Cię za Twoją siłę, jedno szczęście potrafi dać nieźle w kość a tutaj dwójka. Cieszę się z każdego ich postępu <3 dużo zdrówka i siły dla całej rodzinki :*
avatar
To jest właśnie fenomen bliźniaków w późniejszych latach mogą nawet odczuwać swoje emocje czy ból na odległość. Podziwiał Cię za Twoją siłę, jedno szczęście potrafi dać nieźle w kość a tutaj dwójka. Cieszę się z każdego ich postępu <3 dużo zdrówka i siły dla całej rodzinki :*
avatar
Cieszę się, że wpis w "lepszym humorze".. Bliźnięta - jesteś boginią
avatar
Skarby
avatar
U nas też krupnik Moc uścisków!
avatar
Ach blizniaki
avatar
Ach blizniaki
avatar
Sosenko... wysyłam! Do 2:30 siedziałam... Pucek zarządził pobudkę o 5:30. Także ten, będę się dziś pewnie w bólu (i senności) łączyć Ale nie dajemy się! Pucek zachlapał mipół stołu zupą... drugie pół herbatą. Ja miałam chęć pogryźć stół - że znowu syf... No ale co zrobić, chce się uczyć jeść samodzielnie to trudno. Najwyżej stół będzie zachlapany (i pogryziony )
Dodaj komentarz

Trochę po czasie... Ale... 10 stycznia Szyszaki skończyły 13 miesięcy/11 korygowane.
Waga :
Małgosia - 9500g
Szymon - 8800g

Ważą bardzo przyzwoicie. ☺
Rozwijają się przyzwoicie, Szymek juz sam siada. Są takie pocieszne.
Planujemy co nie co... ale pisać o tym nie będę, nie chcę rozśmieszać Pana Boga.
A ja jakaś zimna się zrobiłam, a może i lodowata...

11
komentarzy
avatar
Trzymam kciuki za powodzenie tych tajemniczych planów
avatar
Rosną jak na drożdżach Jest już co nosić ☺ a lodowata bo jeszcze zima nie minęła Ot taka pora roku
avatar
Zrealizowania planow zycze. Podejrzewam cos;-) Tym bardziej oby sie spelnilo-)
avatar
Zrealizowania planow zycze. Podejrzewam cos;-) Tym bardziej oby sie spelnilo-)
avatar
O matko i córko i synku! Powodzenia!
avatar
Kochane...to nie ciąża, gdyby nie te moje przejscia to pewnie bym się skusiła, jednak rozsądek wygrywa... I wiek też.
avatar
Spodenki, cokolwiek sobie wymyśliłas, powodzenia ☺
avatar
Spodenki, cokolwiek sobie wymyśliłas, powodzenia ☺
avatar
Spodenki, cokolwiek sobie wymyśliłas, powodzenia ☺
avatar
Sosenko miało być ☺
avatar
Sosenko miało być ☺
Dodaj komentarz

No i wołają nas jutro na szczepienie odra/świnka/różyczka. Jakiegoś stresa mam, za dużo się naczytałam. Tfu, tfu wszystko będzie dobrze!! Dziewczyny a wasze maluchy dobrze zniosly szczepienie i okres po?

9
komentarzy
avatar
Jeśli dadzą Wam Priorix (jakos tak) to spokojnie ona jest lzejsza dla dziecka. My jako wczesniak taka mieliśmy. Po niej do 14 dni może być tzw nop ale nie powinien. U nas jedynie po 7 dniach był powiekszony wezel chłonny za lewym uchem a po kolejnych 7 dniach za prawym. Tak na zmianę. Po 2 dniach było ok. Ani gorączki. Ani wysypki. Było dobrze. Tez bardzo się bałam. Pamiętaj tylko żeby nie szczepic jesli dzieci jeszcze same nie wstaja w łóżeczku i nie potrafią przemieszac się w łóżeczku trzymając się szczebli. U nas po badaniu ogólnym czy zdrowy było to pierwsze pyt.dr czy młody to potrafi. Potrafil wiec był szczepiony gdy nie umiał to by nam odroczyli. Chociaż ja i tak później bacznie go obserwowałam aż do 18mce urodzeniowego a później korygowanego i bardzo czekałam aż zaczniechodzić. Jak zaczął trochę zluzowalam..teraz czekam aż zacznie mówić bo w końcu już ponad 21mce.. czekam. I mam nadzieje się doczekam. I rozumiem Twój niepokój. Dacie radę. Jeśli macie dobrego lek to jeśli nie będzie jeszcze pory to odroczy szczepienie.
avatar
Aaa przy samym szczepieniu młody nawet nie uronil lzy bo to wv rączkę było. Po nawet jeszcze po swojemu "na krzyczał" na pielęgniarki łzy były przy 4 dawce wzw b..
avatar
Aaa przy samym szczepieniu młody nawet nie uronil lzy bo to wv rączkę było. Po nawet jeszcze po swojemu "na krzyczał" na pielęgniarki łzy były przy 4 dawce wzw b..
avatar
My idziemy w czwartek, też mam obawy, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze
avatar
Trzymam kciuki by wszystko poszło dobrze i bez problemów
Brawo dla szyszaków.
avatar
Bądź dobrej myśli ☺ najlepiej to nie stresować się zawczasu Szyszaki bądźcie dzielne
avatar
Bądź dobrej myśli ☺ najlepiej to nie stresować się zawczasu Szyszaki bądźcie dzielne
avatar
Kochana dokładnie to ja nie wiem czemu to takie ważne. Ale spotkałam się z kilkoma opiniami ze najlepiej to wgl szczepić jak juz dzieci chodzą. .Myślałam że to tylko takie mądrość z internetu a jednak mnie się pediatra pierwsze co pytała to właśnie to czy młody obchodzi łóżeczko... Ogólnie kiedyś w necie czytałam jak była ta afera ze niby ta szczepionka wywołuje autyzm to ma wtedy związek z mięśniami ogólnym rozwojem itd.. ale to tylko net. Myślę że wasz pediatra wie co dobre dla dzieci. W końcu nasz wtedy sam nie chodził tylko przy szczebelkach w łóżeczku. . Może przed szczepieniem spytaj pediatry jak to jest. . Albo może uda się zasięgnąć porady od neonatolog? Nie chce siać niepokoju.
avatar
Kochana dokładnie to ja nie wiem czemu to takie ważne. Ale spotkałam się z kilkoma opiniami ze najlepiej to wgl szczepić jak juz dzieci chodzą. .Myślałam że to tylko takie mądrość z internetu a jednak mnie się pediatra pierwsze co pytała to właśnie to czy młody obchodzi łóżeczko... Ogólnie kiedyś w necie czytałam jak była ta afera ze niby ta szczepionka wywołuje autyzm to ma wtedy związek z mięśniami ogólnym rozwojem itd.. ale to tylko net. Myślę że wasz pediatra wie co dobre dla dzieci. W końcu nasz wtedy sam nie chodził tylko przy szczebelkach w łóżeczku. . Może przed szczepieniem spytaj pediatry jak to jest. . Albo może uda się zasięgnąć porady od neonatolog? Nie chce siać niepokoju.
Dodaj komentarz

Dziewczyny może któraś chętna...

Robiłam porządki w szufladzie od łóżeczka i łóżka. Znalazłam, a więcej mi się nie przyda.

Poduszka ciążowa 'Super Mami', krótko używana, około miesiąca maksymalnie półtora, wygląda jak nowa. Pokrowiec zdejmowany można prać. Poduszka typu C.
Z wiadomych względów używałam jej niestety tak krótko. Polecam.

https://images82.fotosik.pl/295/573a9aa5a6d490f8med.jpg

oraz specjalną podkładkę pod głowę dla malucha mającego syndrom płaskiej główki. Podkładka belgijskiej firmy. Synek w ciągu dnia po kilka godzin leżał na pleckach, a główka umieszczona była w tym wgłębieniu.

https://images83.fotosik.pl/294/b6c2d37222596fd1med.jpg

Jeśli któraś z was byłaby chętna zapraszam na priv. Wtedy więcej inf.

0
Dodaj komentarz

Dziewczyny może któraś chętna...

Robiłam porządki w szufladzie od łóżeczka i łóżka. Znalazłam, a więcej mi się nie przyda.

Poduszka ciążowa 'Super Mami', krótko używana, około miesiąca maksymalnie półtora, wygląda jak nowa. Pokrowiec zdejmowany można prać. Poduszka typu C.
Z wiadomych względów używałam jej niestety tak krótko. Polecam.

https://images82.fotosik.pl/295/573a9aa5a6d490f8med.jpg

oraz specjalną podkładkę pod głowę dla malucha mającego syndrom płaskiej główki. Podkładka belgijskiej firmy. Synek w ciągu dnia po kilka godzin leżał na pleckach, a główka umieszczona była w tym wgłębieniu.

https://images83.fotosik.pl/294/b6c2d37222596fd1med.jpg

Jeśli któraś z was byłaby chętna zapraszam na priv. Wtedy więcej inf.

0
Dodaj komentarz
avatar
{text}