avatar

tytuł: Emma + Emil - 2 skarby rok po roku

autor: Pianistka

Wstęp

about me

O mnie:

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

po prostu MAMĄ

about me

Moje dzieci:

about me

Moje emocje:

Nasz cudzik
2 dni

http://i65.tinypic.com/2vdo3r7.jpg

8
komentarzy
avatar
Slicznosci!a jakie ma policzki;d! A jak zareagowala Emma?
avatar
Emma dopiero jutro w domu pozna braciszka
avatar
Ale ma włosów dużo... śliczny <3
avatar
Gratulacje! Sledzilam i kibicowalam Wam! Też jestem lutowka 2016 no my za 7 tyg powitamy nowego członka rodziny. Czekam z niecierpliwością na dalsze wieści. Jak zareaguje Emma i jak pogodzić opiekę nad dwójką Maluszków.
avatar
O jaki słodki! Gratuluję!!!
avatar
Cudowny. Gratuluje raz jeszcze! Czekam na kolejne zdjęcia tym razem rodzeństwa!
avatar
Śliczności <3 <3
avatar
Śliczności <3 <3
Dodaj komentarz

Emma ma 1 rok 4 miesiące 1 tydzień
Emil ma 1 tydzień


W czwartek wyszliśmy do domu, to był bardzo ciężki dzień, zwłaszcza dla Emmy...
no wiecie, przynieśli zabawkę a się bawić nie dają!
Było dobrze do momentu... Na początku kucnęliśmy z maleńkim, Emma chyba zrozumiała, że to braciszek, głaskała po główce i dała całusa. Problem pojawił się kiedy odłożyliśmy go do kołyski gdzie mała nie sięga... i jazda! Wpadła w taką histerię, że godzinę wrzeszczała Ja się poryczałam bo nie mogłam jej ponosić ani nic, z resztą ona do mnie nie chciała. W końcu z tego płaczu usnęła na drzemkę ale nawet jak wstała to płakała, nie jadła... no był to zdecydowanie trudny dzień.

Ale potem było już tylko lepiej Miłość kwitnie, Emma ciągle całuje i głaszcze braciszka, przytula przychodzi przy karmieniu, nie ma już najmniejszego problemu z odkładaniem małego do kołyski, pokazuje 'ciiiiii' gdy Emilek śpi

Nawet raz powiedziała 'Emil' tym swoim pięknym głosikiem

Ogólnie zachowuje się wspaniale, póki co jej reakcje zaskakują mnie mega pozytywnie!

Nocki są ciężkie, bardzo... Jak nie jedno to drugie, Emmie idą trójki i jest bardzo marudna i płaczliwa, nie chce jeść. Emil ma odwrócony rytm i śpi w dzień a w nocy buszuje do późna, staramy się go cofnąć ale bezowocnie. Więc oboje śpimy po dosłownie 2 h na dobę. Ale dla tych urwisów wszystko

Emilek jest całkowicie inny niż Emma... śpi sobie w kołysce, jest odkładalny!!! :o Dosłownie, śpi, je i robi kupy! Jesteśmy w domu od czwartku i ani razu nie słyszeliśmy by płakał. A nie. Raz. Przy pierwszej kąpieli bo wodę tatuś uszykował za zimną

Jest cudownie

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/fd83818d7f5c.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dc4f4b15b72c.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b7c53eba1417.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/02031db96041.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/3f68de639709.jpg

8
komentarzy
avatar
Cudownie, że cudownie!!! Kawał Chłopczyka z tego Emilka! I znowu potwierdza się, że jak jedno Dziecko daje do wiwatu, to drugie jest oazą spokoju Równowaga musi być. I jutro wyciągam swoją chusę, czas zacząć motać Młodego! Buzki Kochana! I ogromne brawa dla Emmy, taka Siostrzyczka to skarb
avatar
Super foty!!! Szczególnie to z buziaczkiem <3
avatar
Sliczny chlopczyk i Emma slodziak juz jest starsza siostra ;-)
avatar
Jaki malutki w koszykukoochany jest<3 I Emma sliczna! Ma taka slodka buzke
avatar
Emma jest boska. Co za uśmiech. Musi się przyzwyczaić do Emila. Jeszcze tydzień temu to ona była jedynym oczkiem w głowie rodziców, a teraz trzeba się tym dzielić. Czas załatwi wszystko Cudnie wszyscy wyglądacie.
avatar
Dalas mi nadzieje, ze poczuje jak to jest odlozyc dziecko i nie slyszec (bardzo glosno) jak mu to nie odpowiada
Emma jest boska z tym swoim usmiechem i widac, ze zakochana w braciszku po uszu!
avatar
Dalas mi nadzieje, ze poczuje jak to jest odlozyc dziecko i nie slyszec (bardzo glosno) jak mu to nie odpowiada
Emma jest boska z tym swoim usmiechem i widac, ze zakochana w braciszku po uszu!
avatar
Dalas mi nadzieje, ze poczuje jak to jest odlozyc dziecko i nie slyszec (bardzo glosno) jak mu to nie odpowiada
Emma jest boska z tym swoim usmiechem i widac, ze zakochana w braciszku po uszu!
Dodaj komentarz

Emma ma 1 rok 4 miesiące 1 tydzień i 6 dni
Emil ma 1 tydzień i 6 dni


Dzieciaki są przecudowne ale mamy duży problem z Emmą... myśleliśmy, że jej zachowanie jest spowodowane wychodzącymi 3kami a tu zonk! zaczęło się od utraty apetytu i marudzenia, potem wysoka gorączka przez 3 dni... w końcu Emma totalnie przestała jeść, ledwo przemycałam jej mleko w nocy. Potem ostre zapalenie dziąseł, powiększenie węzłów chłonnych. A wczoraj w buzi znaleźliśmy plamki / krosty. W pierwszej chwili pomyśleliśmy o opryszczce co oczywiście skończyło się moją paniką bo mamy noworodka w domu! Ale dzisiaj plamek więcej i wyglądają jak afty... Jutro jedziemy do lekarza z tym

Noce są trudne. Bardzo. Emma budzi się kilka razy, Emil swoje kilka razy i jego pobudki trwają po 1,5-2 h. Ale wierzę, że wkrótce będzie łatwiej

Ja już od kilku dni pomykam w jeansach sprzed ciąży a na wadze mam o 2,5 kg mniej niż przed ciążą najs

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ce26b3c596d2.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a091308dfa2d.jpg

Trudno mi uwierzyć, że mam dzieci 2 dzieci... cudownie to brzmi

6
komentarzy
avatar
Podczytuję Twój pamiętnik ślicznie wyglądasz jakbyś nigdy nie rodziła.
avatar
Wygląda mi to na wirus... podobny do bostonki, tylko przy bostonce wychodzą jeszcze krostki na dłoniach i stopach.
avatar
ps. zdrówka!
avatar
A pamiętam jak na początku pisałaś, że Emma będzie jedynaczką. Śliczne dzieciaczki. P.s zdrówka
avatar
A pamiętam jak na początku pisałaś, że Emma będzie jedynaczką. Śliczne dzieciaczki. P.s zdrówka
avatar
Mi też to wygląda na bostonke. Siły życzę i zdrowia! Super masz dzieciaki gratulacje!
Dodaj komentarz

Emma ma 1 rok 4 miesiące 2 tygodnie i 5 dni
Emil ma 2 tygodnie i 5 dni


Infekcja Emmy opanowana! Koleżanka poleciła psikać octeniseptem i w 2 dni wszystkie afty wyleczone Emma je już normalnie

Dzieciaki są cudowne
Kocham na nich patrzeć... Emma bardzo troszczy się o brata, całuje i głaszcze, jest baaaardzo delikatna. Miałam ogromne obawy jak ten szogun będzie się zachowywał, bałam się, że zakrzyczy braciszka, ale jest zaskakująco delikatna w kontakcie

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c33529f928f3.jpg

Emilek - przeciwieństwo Emmy... odkładalny, spokojny, nie płacze
Emma, strasznie wymagające dziecko, wciąż potrzebuje więcej uwagi niż on. Wciąż mamy kilka pobudek nocnych, bardzo dużo marudzi i płacze, trzeba się napocić by zadowolić marudę. A Emil? a Emil śpi w kołysce z rączkami do góry bezproblemowy chłopak (póki co )

Noce wciąż trudne, sypiam tyle co nic i organizm jakoś przywyknąć nie może..

3
komentarzy
avatar
piękne masz dzieciaczki, na prawdę dużo sił na nocne pobudki życzę
avatar
piękne masz dzieciaczki, na prawdę dużo sił na nocne pobudki życzę
avatar
Śliczne dzieci <3
Dodaj komentarz

Emma ma 17 miesięcy
Emil ma 4 tygodnie


Od czego tu zacząć? Rollercoaster... Codziennie rano zmartwychwstaję. Bo to już nie jest budzenie się... a potem zastanawiam się... co ja robiłam całe dnie mając tylko jedno dziecko?! Cóż za koszmarna nuda!

Wszystkiemu winny jest brak organizacji. Emil nie ma rytmu za grosz a mi ciężko jest zgrać ich, bo jak nie zesrają się na raz to na raz głodni. Nie wiem kogo karmić i ogarniać najpierw. Takie niby pierdoły ale wprowadzają chaos... Muszę się jakoś ogarnąć.
W dzień nie jest źle, bo Emil jest naprawdę spokojny, nie płacze, rzadko kiedy marudzi. Emma jak na nią też wydaje się wyjątkowo mało kapryśna, nawet chwile zajmie się książeczkami czy bajką (a fee! zła matko! Ale sorry, Emil się sam nie nakarmi a to wymaga chwili).

Tylko noce to jakaś padaka. Emil praktycznie co noc baluje po 2-3 godziny, budzą się jednocześnie a raczej jedno budzi drugie.
Wieczory są fajne już, bo mamy je ułożone, zaczynamy od kąpieli Emila, ja go usypiam na dole a wtedy małżon kąpie i kładzie spac Emmę (to oporniejszy egzemplarz więc jak po godzinie na dole Emil uśnie, ja kończę usypiać Emmę ). Cała operacja trwa blisko 1,5-2 godziny. Ale zasypiają oboje ok 20-20:30 i jest wolny wieczór. Bynajmniej do 22- pierwszej pobudki Emila

Emil w dzień śpi w kołysce w salonie a w nocy w swoim łóżeczku i/lub z nami w łózku. Zależy jak idzie usypianie. Zwykle kładę go na noc do łóżeczka i po pierwszej pobudce wciąż w nim śpi, ale potem różnie jeśli nie ma problemów z usypianiem to odkładam go a jeśli zaczyna mi imprezkę to biorę go do łózka bo zwyczajnie nie chce mi się spędzać nocy siedząc w fotelu..

Przewijanie za to, jest to coś niesamowitego. I mamy chłopców wiedzą o czym mówię Jakim cudem taki mały siusiak podczas 1 przewijania potrafi załatwić 2 pieluchy tetrowe, 2 bodziaki, czystego pampersa leżącego obok i mamę? niby przykrywam pieluszką ale i tak ciągle mamy wpadki

Emma nadal zachowuje się super w stosunku do małego, nie jest zazdrosna ale i jakby już się jej znudził Już nie biega za nim i nic całuje całe dnie, choć wciąż go 'ratuje' jak zapłacze czy głaszcze rano na powitanie

Emiś rośnie jak na drożdżach, nie wiem ile waży ale z ciuszków wyrasta, główkę podnosi wysoko i się rozgląda, coraz uważniej się przygląda otoczeniu...

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dbec6a5c9927.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9d90f65e6a31.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/00e36c7462af.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/3bec6011715b.jpg

11
komentarzy
avatar
Ooooo tak, siusiaki tak mają Więcej snu Ci życzę, resztę szczęścia już masz Patrzę na Emilka w chuście i naprawdę muszę się zmobilizować! Tylko ze ja cały czas w koszulce na ramiączkach chodzę, zeby szybko dostac się do piersi. Już dawno nie nosiłam czegoś z długim rękawem, jak człowiek Jakiej długości masz ta chustę? Ja musze swoja skrocic, bo 5,2 to jednak za duzo. I w ogole, cholernie sztywna jest. Pewnie dlatego, ze nowa. Buziaki!
avatar
Ta ostatni chust jest żakardowa? Widziałam podobną na stronie Little Frog i bardzo mi się podobała, ale właśnie nie byłam pewna, czy żakardowa może być dla noworodka. Pozdrawiam, piękne tam macie okolice koło domu <3
avatar
ja cię podziwiam strasznie, że znajdujesz jeszcze czas na takie długie wpisy i za to że przy tym całym ambarasie tak dobrze wyglądasz :-). Ja mam jedno a chodzę czasem (albo zazwyczaj) wyglądając jakby we mnie piorun trzepnął . Pozdrawiam i dodaję sił ! :-)
avatar
Tak, właśnie chodziło mi o LF cube indigo, bo właśnie znów na nią trafiłam to dobrze wiedzieć od doświadczonej mamy, dzięki
avatar
Noo Mamka, przeczytałam z radością kilka postów wyżej i powiem Ci, że mega dajesz radę! Naprawdę nic tylko podziwiać. A i jaka figurka! A to pewnie dopiero początek, bo Maluchy jeszcze Ci kaloryferek na brzuszku wyrobią :-P Hehe. Patrząc na Twojego Emila już nie mogę się doczekać Małej w domu <3
avatar
Podczytuję Cię namiętnie, pisz pisz kochana Szczególnie, że mnie zaraz czeka to samo! Super sobie radzisz. Ja też mam wizję takiego chaosu, o którym piszesz, ale to chyba nieuniknione na początku. Choć mocno frustrujące zapewne :/ Widzę, że też nie wyobrażasz sobie posiadania dwójki dzieci bez młodszego w chuście Ja to chyba Helci nie będę wyjmować hehe Śliczne dzieciaki i Ty w super wyglądasz!
avatar
Peggy ale cudowne imię wybraliście <3 co do chusty to wiesz co... przy Emilu to raczej MOJA wygoda bo on ma to gdzieś O ile Emmę nosiłam bo inaczej wyła, tak jego noszę bo JA muszę, bo MI wygodniej
avatar
cudne masz dzieci!!
Moj Max tez taki spokojny, odkladalny i w ogole, wiec wiem o czym mowa ;P
I powiem Ci, ze jesli Emma tak kocha Emila, to jej to zostanie. Moj 9-letni obecnie jest zakochany po czubek uszu w Maxiu. Nie pojdzie do szkoly czy spac, jesli sie z nim nie pozegna "kocham Cie najbardziej na swiecie, dobranoc najbardziej na swiecie/do zobaczenia najbardziej na swiecie" ))
To sie nie mieni do czasu az male zajda im za skore. Aczkolwiek z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nigdy sie ta milosc siostrzano/bratnia nie zmienia
buziaki ;*
avatar
cudne masz dzieci!!
Moj Max tez taki spokojny, odkladalny i w ogole, wiec wiem o czym mowa ;P
I powiem Ci, ze jesli Emma tak kocha Emila, to jej to zostanie. Moj 9-letni obecnie jest zakochany po czubek uszu w Maxiu. Nie pojdzie do szkoly czy spac, jesli sie z nim nie pozegna "kocham Cie najbardziej na swiecie, dobranoc najbardziej na swiecie/do zobaczenia najbardziej na swiecie" ))
To sie nie mieni do czasu az male zajda im za skore. Aczkolwiek z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nigdy sie ta milosc siostrzano/bratnia nie zmienia
buziaki ;*
avatar
cudne masz dzieci!!
Moj Max tez taki spokojny, odkladalny i w ogole, wiec wiem o czym mowa ;P
I powiem Ci, ze jesli Emma tak kocha Emila, to jej to zostanie. Moj 9-letni obecnie jest zakochany po czubek uszu w Maxiu. Nie pojdzie do szkoly czy spac, jesli sie z nim nie pozegna "kocham Cie najbardziej na swiecie, dobranoc najbardziej na swiecie/do zobaczenia najbardziej na swiecie" ))
To sie nie mieni do czasu az male zajda im za skore. Aczkolwiek z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nigdy sie ta milosc siostrzano/bratnia nie zmienia
buziaki ;*
avatar
cudne masz dzieci!!
Moj Max tez taki spokojny, odkladalny i w ogole, wiec wiem o czym mowa ;P
I powiem Ci, ze jesli Emma tak kocha Emila, to jej to zostanie. Moj 9-letni obecnie jest zakochany po czubek uszu w Maxiu. Nie pojdzie do szkoly czy spac, jesli sie z nim nie pozegna "kocham Cie najbardziej na swiecie, dobranoc najbardziej na swiecie/do zobaczenia najbardziej na swiecie" ))
To sie nie mieni do czasu az male zajda im za skore. Aczkolwiek z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nigdy sie ta milosc siostrzano/bratnia nie zmienia
buziaki ;*
Dodaj komentarz

Emil ma MIESIĄC

Dzisiejszy wpis (miał być wczoraj) poświęcony tylko naszemu NIEMOWLACZKOWI
O tak tak, nie jest już noworodziem chlip chlip

Emil waży 5200g, zaczyna coraz uważniej się rozglądać, gugać, podnosić główkę.
Jest już coraz bardziej aktywny, nie śpi całe dnie ale nawet jak nie śpi to.... NIE PŁACZE! co dla mnie jest nowością przy maleństwie

Właśnie się budzi więc to by było na tyle z wpisu

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6063942beb66.jpg

A ja mam -3,5 kg w stosunku do wagi przed zajściem i brzuch lepszy niż po Emmie
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4f5620990100.jpg

0
Dodaj komentarz

Emil ma MIESIĄC

Dzisiejszy wpis (miał być wczoraj) poświęcony tylko naszemu NIEMOWLACZKOWI
O tak tak, nie jest już noworodziem chlip chlip

Emil waży 5200g, zaczyna coraz uważniej się rozglądać, gugać, podnosić główkę.
Jest już coraz bardziej aktywny, nie śpi całe dnie ale nawet jak nie śpi to.... NIE PŁACZE! co dla mnie jest nowością przy maleństwie

Właśnie się budzi więc to by było na tyle z wpisu

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6063942beb66.jpg

A ja mam -3,5 kg w stosunku do wagi przed zajściem i brzuch lepszy niż po Emmie
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4f5620990100.jpg

0
Dodaj komentarz

Paula mam na imię... Albo Ewa? Albo w sumie wszystko jedno bo i tak nie wiem jak się nazywam do godziny 11

Emma ma 1 rok 5 miesięcy 2 tygodnie i 6 dni
Emil ma 1 miesiąc 2 tygodnie i 4 dni


No wiecie Wy co, jak już mnie na insta ktoś znajdzie i pisze, że mnie dawno na belly nie było... no to chyba się opuściłam :x
Aczkolwiek miłe, że ktokolwiek czyta te moje wypociny, choć prawdę mówiąc piszę dla siebie a to i tak 5% wszystkich spisanych wspomnień

Ogólnie to jest tak. Jest szał. A no. Emma mi dorasta!
To, że zaczyna przesypiać noce fakt, dupę urywa, ALE to nie jest Mount Everest! (Od 8 lipca do wczoraj czyli przez 3 tygodnie mamy przespanych 5 nocy od dechy do dechy jak poszła o 20 spać tak wstała rano )
Najdziwniejsze i zarazem najwspanialsze jest to, jaka jest kumata!
Emma Hajnid, który do usypiania potrzebował absolutnej ciszy, SWOJEJ melodyjki, kompletnej ciemności, nagle zasypia bez walki, bez cudowania i wymagania piorun wie jakich warunków
Ba! Usnęła mi raz w salonie oglądając bajkę (o tak zła matko, puszczasz dziecku bajki? a nooo ). Dalej! W chuście mi usnęła! Pierwszy raz od ok 15 miesięcy! :o toż to szooook!

Byliśmy u rodziców (ja z dziećmi) na tydzień czasu. Pierwsza noc? w łóżeczku turystycznym, w obcym pokoju a na dodatek nie zaciemnionym czarną roletą (o zgrozo! myślała matka!) i co? i nico :d przespana Emma kompletnie się tym nie przejęła.
Ba! Od 1,5 tygodnia pozwala wychodzić z pokoju i nie musimy już spać na dywanie pod łózeczkiem niczym ludy plemion koczowniczych

I teraz wisienka na torcie Do tej pory, musiałam Emmę budzić max o 8 rano bo inaczej kwestia drzemki jest pozamiatana... a teraz co? Emma śpi ile chce... potrafi spać do 8:30, zasnąć na drzemkę o 12 czy 13, spać do 15 i iść spać na noc o 20 przy czym sama rozumie klucz 'aaaa' i wie, że idziemy spać

Jest tak niesamowicie mądra, dojrzała, że ciężko mi opisać Dziś w sklepie pozwoliliśmy jej wybrać sobie 1 rzecz, wybrała soczek i nosiła go przez całe zakupy pod pachą i nie kradła na boku

Naprawdę, genialna dziewczynka Jak ciężko było, tak było, nocki byly kompletnie z dupy a jej histerie masakryczne, ale tym jaka jest teraz wynagradza każdy trud. Przeurocza


Emiś to Emiś. Wciąż odkładalny, wciąż low need w porównaniu do Emmy. Fakt, nie trafił mi się model 'śpioch' a raczej 'luzak' koleś ma kompletnie w nosie co się dookoła dzieje. Potrafi spać w hałasie, leżeć obfajdany bo akurat Emma kończy obiad i jemu to tito.
Jedynie żarło ma być na JUŻ. i nie zaraz. nie za moment. JUŻ! Nie śpi jakoś wybitnie, pobudki mamy co 2-2,5 h a w nocy wciąż potrafi zabalować 2 godzinki bo mu się pory pomylą, ale nie płacze, jedynie ma fazę aktywności o innej godzinie niż ja bym sobie życzyla
Aczkolwiek zdarzyło się chyba z 2 razy że przespał 3-4 godzinki pierwszym snem
W każdym razie wrzaskunem nie jest, jedynie gdy łapie kolka, a no bo się cholerstwo przypałętało.
Sab simplex, espumissan wypróbowane... Teraz próbujemy dawać delicol i zobaczymy czy będzie poprawa.


Byliśmy przez tydzień u rodziców na drugim krańcu Norwegii. Dawid zawiózł nas w noc z piątku na sobotę i pojechał do domu bo urlopu brak. I tak w poniedziałek Emma zaczęła wyć cały dzień i zagorączkowała - myślę, ZĘBY. We wtorek, dalej gorączka, wycie i biegunka. Myślę - ZĘBY. Objawy 'nasze'. Ale gdy w środę pojawiła się wysypka, a ona wciąż płakała i z rąk nie schodziła (dosłownie 5 metrów nie przeszła na nogach dziennie) pojechaliśmy do lekarza. Po zbadaniu CRP - wirus. Dostąpiliśmy zaszczytu kontaktu z PEDIATRĄ! Pediatra stwierdziła, że to najprawdopodobniej różyczka. U niektórych dzieci bezobjawowa a inne męczą się bardzo. A że Emma ma odporność na ból po ojcu umierającym w katarze, to wiadomo... W kazdym razie już w piątek było lepiej i obecnie nie wiemy co to choroba
Wczoraj wróciliśmy do domu i jedynie szkoda, ze wyjazd minął tak a nie inaczej bo nie skorzystałyśmy ani z pogody ani obecności dziadków których Emma nawet widzieć nie chciała.

Staram się jakoś ogarniać z dwójką ale ciągle coś a chwile sam na sam, o ile uda się ich uśpić jednocześnie, to max 1,5 godzinki w ciągu dnia by poprasować czy wziąć prysznic. Jeśli Emil uśnie o ludzkiej porze to mam wolny wieczór, a jesli nie? to zimna parówka i do wyra...
Ale i tak kocham to moje życie i jego sens. Dwa sensy i coś czuję, że nie powiedziałam ostatniego słowa

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/bc1bed60ddd8.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d45b30f0d7f.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b7cfee96aa9b.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ad16bd83c3c6.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/160f0db5bb12.jpg

4
komentarzy
avatar
Ale Ty kwitniesz <3 harda z Ciebie kobieta i urodziwi jesteście wszyscy <3 pozdrawiam
avatar
Hehe wkońcu
avatar
To ja znalazłam Ciebie na instagramie, czekając na wpis na belly przez przypadek trafiłam na Wasze zdjęcie. Szczerze podziwiam za to że dajesz sobie radę z dwójką, ja mam jedną i czasami wychodzę z siebie hehe. Moja ma 15 miesięcy więc podobnie jak Emma przechodzi różne fazy
avatar
Oj faktycznie twarda baba z Ciebie ...ale młoda to i krzepka. A co do małej, to może bostonka?
Dodaj komentarz

Z racji tego, że od porodu mija 1,5 miesiąca a mój wpis porodowy był bardzo chaotyczny, spisany na telefonie w szpitalu... chcę to uporządkować, by nie zniknęło


o Emilu, co trafił w moje ramiona…

Z racji, że byl to drugi poród, moja położna zalecił, aby nie czekać ze szpitalem zbyt długo bo akcja może mnie zaskoczyć a kawałek drogi mam. Porod córki trwał prawię dobę, nie spodziewałam się żadnych słynnych ekspresów 
W niedzielę wieczorem, przyjechała do nas moja mama, która miała w tym czasie zająć się Emmą. Gdy tylko dojechała poczułam ogromną ulgę i zeszło ciśnienie - bardzo obawiałam się, że nie zdązy przed początkiem porodu (stresem mogłam sobie wyhamowywać akcje które kilkukrotnie się rozpoczynały).

W poniedziałek rano, wstałam o 7 jak codziennie z bólem miesiączkowym, przywitałam córeczkę i poszłyśmy zobaczyć się z babcią. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, nieufna i 'mamusiowa' Emma wskoczyła na kolana do babci, zaraz zaczęła się przytulać, śmiać. Szok! Moje dziecko które akceptowało tylko mnie. Wierzcie lub nie, poczułam jakby mi ktoś zdjął ogromny ciężar. Około godziny 8 już miałam skurcze co 4-5 min 

Poszłam pod prysznic, Emma w tym czasie jadła śniadanie z babcią (:o). Godzina 9:30- skurcze już co 2-3 min. Aże mieszkamy na oddalonej wyspie postanowiłam zadzwonić po męża... Jednak ciągle miałam w głowie, że to się wyciszy, że zostawiam Emmę na darmo.
Ale dopakowałam tablet z muzyką, planu porodu wypełnić nie zdążyłam, nie było tez świec, po które mieliśmy jechać do ikei wieczorem 

SZPITAL

CZAS START

W szpitalu byliśmy o godzinie 11 ze skurczami co ok 2 min. Na korytarzu juz czekała położna do której dzwoniłam. Widząc jak oddycham na skurczu od razu zaprowadziła nas do naszego pokoju, bez ktg i kwalifikacji czy to poród.
Po badaniu o 11:15 - jest! Mamy 3 cm i rodzimy

Zapytała czy zdążyłam zjeść, ale poranek był tak szalony, że jedyne co to ogoliłam nogi 

 przyniosła nam obojgu soki i tacę pełną jedzenia i poszła… w siną dal  

Humory dopisywały, tańczyliśmy sobie i jedliśmy kanapki, były śmichy chichy. Skakałam na piłce, robiłam przysiady...

O 12:15 kolejne badanie- jest! 4 cm i możemy iść do wanny.
Weszłam do wanny, skurcze były coraz silniejsze ale panowałam nad nimi doskonale. Byłam bardziej świadoma przebiegu niż za pierwszym razem. Nie panikowałam, nie płakałam, nie krzyczałam. Nie traciłam zimnej krwi.. Położna jedynie przychodziła doglądać co 0,5-1h i zobaczyć co u nas.
O 14 przyszła się pożegnać mówiąc, że kończy pracę i wkrótce zajrzy do nas jej zmienniczka.

INTENSYWNIE

O 15:15 przyszła kolejna położna- znajoma twarz. Kobieta która 16 miesięcy wcześniej genialnie przeprowadziła mój porod. Przyszła ze studentką pytając czy może być z nami. Oczywiście, w końcu dziewczyna musi się jakoś nauczyć 
Badanie- szok! Mamy 7-8 cm! Ale jak to?! Juz?!
Poszłam siku, położyłam się na lóżku wgniatając głowę w męża a położna szykowała czystą wodę w wannie.
Skurcze były nieznośne ale nie traciłam głowy a adrenalina sprawiała, że śmieszkowałam z położną tak jakby to ona właśnie rodziła
Weszłam do wanny ok 15:30 z instrukcją, że muszę wyjść na finał z racji, iż spodziewamy się sporego dziecka a pierworodna utknęła w kanale rodnym. Położna musi mieć pełny dostęp do mnie i tak będzie bezpieczniej.
Spędziłam w wannie dosłownie kilka sekund kiedy przyszedł skurcz. Party!
Krzyknęłam tylko, że rodzę ale wydało mi się to tak mało prawdopodobne, że tak szybko?! Bałam się, że sobie wkręcam. Ale genialna prowadzą powiedziała, że na następnym skurczu ona zauważy po mnie co się dzieje. I tak kolejny skurcz -Szybka akcja. Mąż pomagał mi wyskoczyć z wanny (choć tu chyba bardziej pasowałoby określenie - wygramolić), położne szykowały wszystko, rozścielały podkłady na podłodze. Gdy wyszłam z wanny jedna ruszyła do mnie z koszulą ale ja w bólu miałam ją gdzieś. Machnęłam ręką, stwierdziłam, że skoro naturalnie to niech będzie tak jak nas stworzono Klęknelam, złapałam męża za przedramiona i rodzimy!
Czułam jak synek nadchodzi, starałam się skupić i przeć ale krzyk sam się wydzierał. Ciągnęłam męża za sobą w dół. To niesamowite jakie siły wstępują w rodzącą!

EMIL
Położna nie mogła znaleźć tętna detektorem, ale mimo strachu widocznego na jej twarzy nie wiedzieliśmy, że coś się dzieje. Urodziłam główkę - sina. Synek owinięty był wokół szyi pępowiną. Po urodzeniu główki, gdy okazało się, że nie oddycha, priorytetem stało się wyciągnięcie go. Położna krzyczała bym parła jak mogę by go jak najszybciej urodzić. Emil był duży, parłam, jedna położna naciskała na brzuch (chwyt zabroniony ale tu konieczny), druga rozdzierała mnie a wydzierała dziecko. Nikt nie miał w głowie ochrony krocza, choć przy córce ocalało. To nie było ważne.
Urodził się. W zasadzie został wyrwany… siny, nie oddychał, nie miał tętna. Ja krzyczałam, mąż płakał a położne go ratowały. Odwracałam się, próbowałam zobaczyć co się dzieje ale one celowo zasłaniały to plecami…
Po chwili, nie wiem jakiej bo dla mnie to była wieczność, zapłakał.
Najpiękniejszy płacz w moim życiu. Nic nie jest w stanie opisać tego strachu, bólu, niemocy…
Milion myśli na sekundę, nie wiedziałam czy ja mam go ratować czy co zrobić?
Zaskoczył, zapłakał…

O 15:42 Emil przyszedł na świat.
4130g i 51 cm


https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9b280322b01a.jpg

Po wszystkim Emil trafił na mnie i tak leżeliśmy nadzy ok 3 godziny, ssał. A położna szyła mnie... długo... około 1,5 godziny. Niestety nie umiałam sama się wysikać co po porodzie sn jest kluczowe i dostałam cewnik.
Po tym czasie Emilek został zmierzony i zważony a my dostaliśmy posiłek.

Nie był to poród jakiego się spodziewałam. Był napewno inny. Bardziej świadomy, czułam że mam kontrolę nad swoim ciałem i panuję nad bólem, przez 5 godzin porodu w szpitalu maksymalnie godzinę spędziliśmy z położną. Wanna przynosiła ukojenie a doświadczenia poprzedniego porodu pozwalały szybko wygrać z bolem bez eksperymentów.
Końcówka choć szybka, napędziła wszystkim realnego stracha. Ale najważniejsze, że już jesteśmy razem 

Jestem ogromnie wdzięczna za ten płacz

5
komentarzy
avatar
oohh kochana normalnie się poplakalam znów jak to czytam...
sciskamy Was <3 <3
avatar
Dzięki za ten wpis niesamowita historia i przeżycia. Dużo zdrówka dla Was
avatar
Popłakałam się po przeczytaniu świetne dzieciaczki
avatar
Popłakałam się po przeczytaniu świetne dzieciaczki
avatar
Popłakałam się po przeczytaniu świetne dzieciaczki
Dodaj komentarz

Emma ma 18 miesięcy i 2 dni
Emil ma 2 miesiące


Ale mam dorosłe dzieciaki! W czwartek Emma skończyła 1,5 roczku a dziś Emilkowi mijają 2 miesiące poza brzuszkiem

Mały jest tak radosnym, pogodnym dzieckiem Rośnie jak na drożdżach, waży już ok 6,5 kg. Wstaje z uśmiechem na buzi, nie płacze praktycznie wcale.
Emma jest przekochana choć ostatnio znów ma kłopoty ze snem i o ile Emilek ma 2-3 pobudki tak Emma znowu ma 5-10 :/

Na bilansie Emilka zwróciłam uwagę, że coś jest nie tak z napięciem mięśniowym małego. Zostaliśmy skierowani do fizjoterapeutki, która niestety potwierdziła asymetrię napięcia. Mamy ćwiczyć w domu i za miesiąc kontrola, czy jest lepiej. OBY!

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9f3a58c816e5.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ecac8b886342.jpg

0
Dodaj komentarz
avatar
{text}