avatar

tytuł: Jestem szczęśliwa

autor: AntiR

Wstęp

about me

O mnie:

Choleryczka i nerwus a zarazem krucha i potrzebująca czułości i zrozumienia kobieta, matka i żona.

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

about me

Moje dzieci:

about me

Moje emocje:

Weekend, weekend i po weekendzie zleciało niewiadomo kiedy ale dużo nam się udało zrobić już prawie wszędzie mamy drzwi brakuje tylko w kuchni wreszcie dowieźli krzesła do jadalni i mąż skręcił stół. Jest dobrze nie narzekam pracy w sensie sprzątania mam dużo a z niunią niewiele mogę więc do przodu ale bardzo powoli.
Niunia nam się rozgadała nawet o 1 w nocy przy cycu chce dyskutować ale się nie daję wciągać tylko jest jeść i z powrotem spać.
Zaraz dzwonię do przychodni zarejestrować niunię do szczepienia uff znów będę przeżywać.
U nas dzisiaj pogoda kiepska deszcz i wiatr więc siedzimy w domu i znów trzeba się będzie wykazać kreatywnością w zabawach bo pluszaki i.leżenie na plecach jest nudne i już nas nie bawi.

0
Dodaj komentarz

Pogoda zaczyna mnie irytować wieje że nie można się nigdzie ruszyć a mnie się już kończą pomysły na wymyślanie zabaw niunia już się nawet bawi butelkami po wodzie. Jutro mamy szczepienie i mam jak zawsze delikatny stres no ale cóż poradzić na matkę panikarę nie chcę taka być ale to wszystko z mojej ogromnej miłości do mojej kruszynki. Lecę do niuni bo z nudów próbuje zdjąć z siebie ubrania.

0
Dodaj komentarz

No i przeżyliśmy wczorajsze szczepienia niunia przy drugim kłuciu się popłakała ja też nie lubię jak płacze na szczęście zbliżamy się mu końcowi za miesiąc jeszcze WZW a później dopiero w trzynastym miesiącu dobrze że mąż był z nami to nas ogarnął samą nie dała rady. Wogóle to od narodzin małej mąż wszystko ogarnia i się nami opiekuje czuję się bezpiecznie Wogóle kocham tą moją rodzinkę.

0
Dodaj komentarz

Trochę mnie nas nie było ale miałam problemy z internetem w komórce a stacjonarnego jeszcze nie mamy. Szczepienie po raz kolejny przebiegło spokojnie żadnych niepokojących objawów nie było na szczęście. Przesiedziałyśmy w domu pięć dób i od wtorku znów wyruszyłyśmy na spacery próbuję ustalić jakiś rytm dnia bo po szczepieniu było tak że niunia sobie szła na drzemkę około 15 pospała dwie godziny i później zabawa do 11 a tak być nie może. Więc spacerujemy intensywnie bo tylko wtedy jest szansą że uśnie w dzień wychodzimy z domu koło 12 i tak sobie śpi godzinę lub dłużej i więcej drzemek do wieczora już nie ma i idzie spać w okolicach 21.
Co do diety to idzie nam całkiem nieźle przynajmniej mnie się tak wydaje niunia wszystko co jej podaje zjada zupki, owoce tylko soki tak trochę mniej ale wydaje mi się że jest to spowodowane tym że gasi pragnienie cycem. Powoli przymierzam się do podania kaszki na śniadanie zamiast cyca ale to musi być w domu mąż żeby ją zagadał rano po przebudzeniu żebym ja mogła tą kaszkę przygotować.
Co do aktywności to ruchliwa jest nie ma co przekręca się tylko na boki z pleców na brzuch jeszcze nie chyba że ją zasymuluję z brzucha na plecy jak jej się przypadkowo uda siedzieć też sama nie siada Ale często a nawet prawie cały czas sadzam ją między moimi nogami i tak się bawimy i czytamy książki i muszę przyznać że siedzi coraz stabilniej nie panikuję bo niedawno byliśmy u ortopedy i powiedział że wszystko jest w porządku i mała rozwija się swoim tempem.
A teraz z innej beczki mąż montuje oświetlenie w łazienkach i w toalecie mamy takie duże lustro na całą ścianę i jak zamontował halogen z białym światłem jak ja się zobaczyłam w lustrze w tym białym świetle to się autentycznie sama siebie wystraszyłam. Wyglądam jak niechluj zapuściłam się na maksa nigdy w życiu tak nie wyglądałam muszę coś z tym koniecznie zrobić idzie wiosna zbliża się termin chrztu (drugi dzień świąt) a ja swoim wyglądem po prostu straszę. Więc mam mocne postanowienie poprawy bardzo mocne.

1
komentarzy
avatar
Soki nie są aż tak istotne, ja dawałam jedną butelkę soku przez trzy dni, więcej nie trzeba, lepiej przyzwyczajać do wody. Powodzenia w planach poprawy!
Dodaj komentarz

No i dzisiaj nie było spacerku bo bardzo wieje i pada śnieg ale niunia po 11 zasnęła i spała do 13 więc spacerowanie codziennie o tej samej porze przynosi efekty. A ja mogłam w tym czasie ogarnąć łazienkę.

0
Dodaj komentarz

Dzień Dobry w poniedziałek
Weekendy zdecydowanie za szybko mijają. Mila jeszcze śpi więc mogę trochę pobuszować po necie teraz temat chrzciny w zasadzie to już wszystko mam upatrzone oczywiście dla małej dla siebie jeszcze nic. Dzisiaj zamówię próbki zaproszeń.
Od wczoraj Milunia wkłada sobie stopy do buzi wszystkie skarpetki mokre oj ta moja malutka akrobatka kocham ją nad życie i jestem z niej taka dumna.

0
Dodaj komentarz

Dzień Dobry
Milunia jeszcze śpi więc napiszę co nie co. Wczoraj pierwszy raz podałam malutkiej do zupki jajko takie rozdrobnione dwie łyżeczki miałam lekki stres bo wszędzie tylko straszą alergiami ale póki co jest w porządku żadnych niepokojących objawów nie ma.
Coś dla siebie umówiłam się na piątek do kosmetyczki na brwi wreszcie za dwa tygodnie planuję wybrać się do fryzjera.

0
Dodaj komentarz

Dzień Dobry w czwartek
Wczoraj zdecydowanie był ten dzień ten który chcę się żeby jak najszybciej się skończył. Zaczęło się od tego że malutka wstała o.5.25 no i hardcore cyc nie jak wzięła to mnie tylko pogryzła a nic nie zjadła mata nie na ręce nie i tylko kwękanie i stękanie. Ok. 11 wreszcie zjadła z.cyca jak należy i poszła spać do 13.30 ja zresztą też bo już byłam padnięta wstała i od nowa na szczęście zupkę zjadła ładnie . Po południu wrócił mąż i ją przejął a ja pobiegłam do kosmetyczki dosłownie pobiegłam bo byłam umówiona na konkretną godzinę a zanim doprowadziła się do stanu żeby pokazać się ludziom to chwilę zeszło. Wieczorem jeszcze trochę marudziła zwłaszcza przed zaśnięciem cyca jadła na pół śpiąco bo inaczej tylko gryzła.
Dzisiaj jest już ok zauważyłam że ma górne dziąsło spuchnięte czyżby jednak szły górne jedynki.
W południe zaliczyłyśmy spacer wzięłyśmy że sobą moją mamę ja śmigałam po.rossmanie i biedronce a ona spacerowała ze śpiącą w wózku maleńką na zewnątrz .

2
komentarzy
avatar
Oooo... znam te schematy z marudzącym dzieckiem. Tylko że u nas tak bez zębów. Współczuję. Oby się nie powtórzyło więcej!
avatar
Wizyta w Rossmanie i Biedronce, bez Malucha? Brzmi jak wczasy na Teneryfie Jakie to szczęście, że przynajmniej tego cyca Kochana! Oby kolejne dni były lepsze :*
Dodaj komentarz

Witajcie w poniedziałek
Niech ktoś zatrzyma wreszcie czas ... I znów pora rozpocząć kolejny tydzień już jutro rozpocznie się 31 tydzień życia mojej córki mojego maleństwa sensu mojego życia dlaczego to tak szybko leci.
Od wczorajszego popołudnia Milunia opanowała sztukę przekręcania się z pleców na brzuch jestem z niej mega dumna oczywiście pierwszy raz zrobiła to przy mężu wszystkie nowe umiejętności prezentuje zawsze tatusiowi taka córunia tatusia z niej. Kocham ich nad życie.
Pogoda dzisiaj u nas cudna lekki mróz i słońce tak lubię koło południa wyruszymy na spacer. Mam parę rzeczy do kupienia w Biedronce i Rossmanie więc zabierzemy ze sobą babcię.

0
Dodaj komentarz

Witaj nowy dniu
Pogoda za oknem cudna słońce od samego rana więc w południe będzie spacerek. Właśnie leżymy sobie na łóżku w sypialni mąż pojechał do pracy a to nasz taki codzienny rytuał że jak niunia się obudzi to wyjmuję ją z łóżeczka i tak z godzinkę leżymy na naszym dużym łóżku i niunia się bawi a ja mam czas na przejrzenie internetu.

1
komentarzy
avatar
U nas podobnie.
Dodaj komentarz
avatar
{text}