avatar

tytuł: Zosieńka

autor: Izabelle

Wstęp

about me

O mnie:

Matka trochę wariatka

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

Najlepszą dla moich dzieci

about me

Moje dzieci:

Miki i Zosia

about me

Moje emocje:

Zwykłe życie sprawia mi największą radość

Już myślałam,że  zakończę pisanie na Belly, ale potrzeba skrobania wspomnień jest silniejsza. Chcę,zeby wspomnienia gdzieś pozostały. Prawie rok minął od ostatniego wpisu
,czas to wszystko nadrobić
. Z największą przyjemnością
. W każdej wolnej chwili
. Zosia jest cudowna
,słodka
,kochana i rozkoszna
. Kochamy ją wszyscy jak wariaci i to jest taka Iskierka nasza
,radość i duma
. Starszy brat oszalał na punkcie siostrzyczki i jak tylko rano otworzy oczy
,to biegnie sprawdzić czy Zosia juz wstała
. Pierwsze dni po szpitalu to był ból i walka o pokarm
. Snułam się po domu jak Zombie z obolałym brzuchem i cyckami
,póki nie wpadła położna i nie zrobiła z tym wszystkim porządku
. Zarządziła zamówienie pizzy z tłustym serem
, wyluzowanie
,pokazała jak przystawiać Małą do piersi spod pachy
. Zawyrokowała
,ze za 5 godzin będzie pokarm i tak też się stało
. Kazała przystawiać Zośkę co 3 godziny do piersi
,nawet wybudzać
,zeby zaczęła ładnie przybierać na wadze
,bo jednak urodziła się malutka
. Po kilku dniach mogliśmy juz całkowicie odstawić mm,chociaż zdarzały się jeszcze takie dni
,że Księżniczka musiała się dopchnąć mm
,dosłownie do porzygu i wtedy smacznie zasypiała
. Połóg przeszłam ciężko
,był i baby blues
. Dobrze
,że mąż był z nami i ogarnął Mikiego w te pierwsze dni w szkole
. Zdarzały się dni ,że tylko ryczałam i Bóg wie dlaczego
. Dopiero mój kochany mąż postawił mnie do pionu
,gdy spojrzał na mnie i rzekł
,ze chciałby żebym znów była uśmiechnięta
. Jakoś we czwórkę daliśmy radę z baby blusem
. Zosia rosła jak na drożdżach
,razem chodziliśmy na długie spacery
,syn był zadowolony z pierwszych dni w szkole
.

2
komentarzy
avatar
Izabelle, pamiętam twój pamiętnik z belly, bardzo lubiłam cię czytać wszystkiego najlepszego dla was!
avatar
Wróciliśmy z pierwszych wakacji we czwórkę. Było super Luz, odpoczynek,morze i nasza zwariowana rodzinka,mogliśmy wreszcie spędzać czas razem. Zosia jest zupełnie innym dzieckiem niż Miki. Młody bał się szumu fal,nie chciał grzebać w piasku,za nic nie mógł zasnąć na plaży. Zosia Samośka dostała komplet do piasku z Pepco w.kolorze różu i 3 godziny mogła bawić się w piasku,wrzucać kamyki do wiaderka,wodorosty i inne cuda. Moczyła nóżki we wodzie i spała na plaży jak suseł. Miki ledwo zjadł śniadanie i już z dzieciakami urzędował na placu zabaw,czasem nam się zdarzało iść spać nieprzyzwoicie późno i zjeść coś średnio zdrowego. Zosia aż trzęsła się na gofry,ryby wszelkiego rodzaju uwielbia. Z resztą ona kocha jeść,nie to co brat. Chudzielec ma nogi jak dwa pety slimy. Cieszę się każdą chwilą,bo tak szybko czas ucieka. Uwielbiam spędzać czas z dziećmi,bardzo mi z nimi dobrze,oddycham pełną piersią. To nic,że od 11 miesięcy nie przespałam całej nocy,warto.
Zosia była hitem szkoły syna. Miała 4 tygodnie jak odbierała ze mną brata ze szkoły. Na zawsze zapamiętam te spacery w każdą pogodę we troje, tylko jak mocno wiało czy lało jechaliśmy samochodem. Fajnie było.
Generalnie to szkoła polska mnie dobiła. Tak się cieszyłam,że syn idzie do szkoly on też. Idąc do pierwszej klasy dziecko musi umieć czytać...jak to? Ja myślałam,że w szkole go nauczą... Ale daliśmy radę,bywało różnie,ale Młody potrafi zaskoczyć,nauczył się czytać i to ze zrozumieniem. Jest gość. Przechodzi różne fascynacje i zagłębia temat do dna. Ostatnio były dinozaury,a teraz Titanic... Juz mi ciężko słuchać o tej katastrofie,no i kocha geografię i Google Maps. Jak gdzieś jedziemy,to.potrafi zaskoczyć i jest lepszy niż gps.
Dodaj komentarz

Wróciliśmy z pierwszych wakacji we czwórkę. Było superhttps://kidzfriend.com/themes/kids/assets/editor/emoticons/smile.png Luz, odpoczynek,morze i nasza zwariowana rodzinka,mogliśmy wreszcie spędzać czas razem. Zosia jest zupełnie innym dzieckiem niż Miki. Młody bał się szumu fal,nie chciał grzebać w piasku,za nic nie mógł zasnąć na plaży. Zosia Samośka dostała komplet do piasku z Pepco w.kolorze różu i 3 godziny mogła bawić się w piasku,wrzucać kamyki do wiaderka,wodorosty i inne cuda. Moczyła nóżki we wodzie i spała na plaży jak suseł. Miki ledwo zjadł śniadanie i już z dzieciakami urzędował na placu zabaw,czasem nam się zdarzało iść spać nieprzyzwoicie późno i zjeść coś średnio zdrowego. Zosia aż trzęsła się na gofry,ryby wszelkiego rodzaju uwielbia. Z resztą ona kocha jeść,nie to co brat. Chudzielec ma nogi jak dwa pety slimy. Cieszę się każdą chwilą,bo tak szybko czas ucieka. Uwielbiam spędzać czas z dziećmi,bardzo mi z nimi dobrze,oddycham pełną piersią. To nic,że od 11 miesięcy nie przespałam całej nocy,warto.
Zosia była hitem szkoły syna. Miała 4 tygodnie jak odbierała ze mną brata ze szkoły. Na zawsze zapamiętam te spacery w każdą pogodę we troje, tylko jak mocno wiało czy lało jechaliśmy samochodem. Fajnie było.
Generalnie to szkoła polska mnie dobiła. Tak się cieszyłam,że syn idzie do szkoły on też. Idąc do pierwszej klasy dziecko musi umieć czytać...jak to? Ja myślałam,że w szkole go nauczą... Ale daliśmy radę,bywało różnie,ale Młody potrafi zaskoczyć,nauczył się czytać i to ze zrozumieniem. Jest gość. Przechodzi różne fascynacje i zagłębia temat do dna. Ostatnio były dinozaury,a teraz Titanic... Juz mi ciężko słuchać o tej katastrofie,no i kocha geografię i Google Maps. Jak gdzieś jedziemy,to.potrafi zaskoczyć i jest lepszy niż gps.

0
Dodaj komentarz
avatar
{text}