Forum: Szkrab (13 – 36 miesięcy) - Dzieci I kwartału 2015;)
Wysłany: 2016-11-17, 08:50

MamaUli
avatar

Postów: 2250
0

Lo obcielo mi post po dzień dobry teraz się zorientowałam;-)

Dziewczyny co u Was? Żyjecie? Jak maluchy? Jak sobie radzicie?
Wysłany: 2016-11-24, 07:43

Anielle
avatar

Postów: 1528
0

Zyjemy, zyjemy, ale chyba nikt tutaj nie zaglada, przyznam sie bez bicia ze ja tez spradycznie zajrze.

No wlasnie, co u kogo slychac? wszystko dobrze?

U nas rutynowo, lecimy do przodu, czas leci, zaraz juz o urodzinach trzeba bedzie myslec, narazie Mikolajki na tapecie. Wiekszych chorob nie ma, aktualnie jakis katarek, piatki sie przebijaja powoli. Gadane ma to moje dziecko nie wiem po kim, nawija non stop, spiewa abecadlo po angielsku bo sie z youtuba nauczyla i to jej ulubiona piosenka. Awantury robi regularnie jak jest cos nie po jej mysli, probujemy byc stanowczy ale czasem cierpliwosci brakuje. Nocnik stoi nieuzywany To tyle nowego u Nas

A co u Was?
Wysłany: 2016-11-24, 10:31

MamaUli
avatar

Postów: 2250
0

Ja też się przyznaje bez bicia że nie ma czasu zajrzeć na forum...

U nas młoda tez pyskuje... Awanturuje się a czasem robi wioche przy ludziach... Jęzor ma niewyparzony ale to po mnie... Nocnik w domu stoi ale jak tylko wyjdziemy z domu to Wola ... Dziwne to moje dziecko... W ciągu dnia praktycznie nie śpi.. teraz walczymy z zapaleniem zatok... Chociaż już zdecydowanie lepiej.

Tak Mikołajki na tapecie... Sama nie wiem co jej kupić... Macie jakieś pomysły?
Wysłany: 2016-11-24, 12:13

Anielle
avatar

Postów: 1528
0

Ja ide na latwizne z mikolajkami, kupilam wielki zestaw ktory wyglada na wypasiony bo jest duzy a kosztowal malo. W zestawie blok, farbki, kredki, pieczatki i naklejki - wszystko w temacie Swinki Peppy i jeszcze kupilam kiedys takie fajne owoce drewniane w lidlu i deseczka do tego. W takim wieku dziecko sie tak samo cieszy z ulotki jak i z drogiego prezentu to nie ma co przeplacac

Zdrowka dla Ulenki! Zapalenie zatok to paskudzctwo a tu jeszcze taki bobas musi sie meczyc...
Wysłany: 2016-11-24, 15:19

Madziulka
avatar

Postów: 2152
0

Hej hej u nas też leci do przodu, nic nowego nic ciekawego.Młody gada po swojemu to jako tako nie pyskuje tylko po swojemu ustawia wszystkich po kątach.Choroby nas omijają póki co i niech tak zostanie.Piątki też wychodzą i wyjść nie mogą, drzemki sporadycznie, coraz więcej ma takich dni że nie śpi w dzień to pada już po 20ej, śpioch dalej bo wstaje 8-9 a nawet o 10 ej potrafi


Co do mikołajek to kupiłam stempelki ze zwierzątkami do odbijania,magnesy cyferki na lodówkę, jakieś pędzle o różnych kształtach do malowania i myślę jeszcze nad jakimiś ukladankankami drewnianymi ale myślę ze nie ma co szaleć, pod choinkę trzeba coś wykombinować jeszcze.

Z nocnika korzysta, któregoś dnia sam od siebie poszedl, usiadł zrobil co miał zrobic, wstal, wyniósł zawartość do kibla, splukal i tak robi teraz.Jak mu się chce to sam korzysta.Kupiliśmy nakładkę na sedes ale nie chce siedzieć wiec nic na silę.
Wysłany: 2016-11-24, 15:21

Madziulka
avatar

Postów: 2152
0

Anielkę u nas też swinka peppa na tapecie i masza i niedźwiedź.Dziś mu kupiłam kubeczek do picia z peppa, ale radość była to nic ze różowy

Uleńko zdrowiej szybciutko, nie ma chorowania pannico
Wysłany: 2016-11-24, 22:10

Anielle
avatar

Postów: 1528
0

Peppa jest krolowa najwieksza Za Masza jakos nie szczegolnie przepada, ale zerknie jak leci. Zo to raz jej puscilam Teletubisie. Pierwzy i ostatni raz! Dostala takiego ataku smiechu, potem nie mogla zasnac, byla tak pobudzona! Doslownie raz to ogladala ponad tydzien temu a codzienie sie domaga o "telusiowy klem!" i "pola na telubisie!". Tam jest chyba jakis szatanski przekaz podprogowy, nigdy wiecej tej bajki
Wysłany: 2016-11-25, 12:11

MamaUli
avatar

Postów: 2250
0

Oj ja raz puscilam dobranocny ogród czy jakoś tak że 3 miesiące temu i do tej pory mówi maka paka paka maka Maka paka bu!

U nas peppa góra ale masze też lubi...
Wysłany: 2016-11-25, 13:20

MonikaDM
avatar

Postów: 4243
0

Witajcie. U nas wlasciwie podobnie jak u Was. Przeszlsmy chyba duzy bunt, teraz sie uspokoilo. Piątki jednej brak reszta wyszla. Nocnik przestal Vincenta nagle interesowac i to co bylo latem diabli wzieli, poprostu któregoś Dnia kategorycznie odmowil siadania na niego i kropka. Z bajek to Masza i Niedźwiedź jest hitem, chyba mój diabel z Masza sie mocno utożsamia, do tego Booba i Tutitu na dobranoc, Teletubisie go juznie interesuja, byl moment ze ogladal, jak mowil mniej teraz chyba ich mowa go juz nie rusza, Pepa tez nic a nic. Do niani nadal chodzi chętnie i to tyle...myslimy juz o swietach, nawet czesc prezentow mamy kupiona, tesciowej robie chuste na szydełku, jak zwykle najwiekszy problem mamy z prezentem dla tescia bo to taki typ i ciężko mu cos kupic.
Wysłany: 2016-11-26, 12:08

angelstw
avatar

Postów: 1578
0

o mamo wieki nie zaglądałam tu. Przestaję ogarniać rzeczywistość na tej końcówce ciąży no ale dobra jak już jestem i zerknęłam co u Was to i ja piszę na szybko póki Janek śpi.

Marylu i moje gratulacje sama jestem ciekawa jak Jaś zareaguje na siostrzyczkę i czy mu się ten pomysł w ogóle spodoba właściwie innego wyjścia miał nie będzie jak zaakceptować taki a nie inny stan rzeczy tylko pytanie jak długo to potrwa...

Jaś szaleje ile wlezie. Może nie ma jakichś dziwnych pomysłów typu wchodzenie na parapet, stół, blaty kuchenne czy coś w tym stylu ale potrafi też krwi popsuć ewidentnie faza buntu dwulatka na tapecie. Krzyk, złość, podnoszenie ręki na nas w momencie kiedy słyszy słowo "nie" lub kiedy się z czymś nie zgadza. Czasami krzyczy 10 min a czasami 40 min z reguły udaje nam się go jakoś przekabacić i wytłumaczyć o co tak naprawdę chodzi. Zęby mamy wszystkie prócz piątek. Nocnik to u nas zbędny wynalazek. Dorosły kibel - ujdzie. Ale sam nie zawoła na kibel. Jak ma dobry humor i go zapytam czy idziemy sisi to i owszem da się posadzić i sisi zrobi, kilka razy udało się nawet złapać kupę na wieczór przed prysznicem zawsze pilnujemy kibelka. Od 3 miesięcy Jaś śpi na dorosłym łóżku całkiem fajnie już mu to idzie, choć początki były trudne. Z wózka już też rezygnujemy, kilometry pokonujemy na dwóch nóżkach - wszystko po to by przekazać małej część Jasiowego wyposażenia jedna drzemka w dzień, czasem 40 min a czasem 1,5 godziny w nocy śpi od 20-6 (7).

Co u mnie? Ciężko, ciężko, zgaga, popękane żyłki na nogach, ból bioder, trudności z oddychaniem - jednym słowem mała mnie nie oszczędza. W środę USG III trymestru, nieco spóźnione bo to już będzie prawie 33tc. Czuję że poród zbliża się wielkimi krokami, dlatego też żeby nic mnie nie zaskoczyło torba czeka spakowana, z położną jestem już umówiona, teraz byle do 10 stycznia dotrwać kiedy przyjadą moi rodzice zająć się Jasiem jak się zacznie i mogę rodzić serio ciąża fajna sprawa ale nie jak się ma dwulatka rozbieganego i pełnego energii
Wysłany: 2016-12-11, 18:05

Anielle
avatar

Postów: 1528
4

No to sie jeszcze tutaj pochwale ze Emilka bedzie miec rodzenstwo
Wysłany: 2016-12-11, 18:07

Anielle
avatar

Postów: 1528
1

Wow, Angelstw, to juz 33 tydzien u Ciebie? Ale to szybko leci, tozto zaraz sie rozpakujesz!
Wysłany: 2016-12-11, 20:04

MonikaDM
avatar

Postów: 4243
0

Anielle moje gratulacje
Wysłany: 2016-12-12, 22:44

Merylu
avatar

Postów: 158
0

Anielle serdeczne gratulacje! Rośnijcie zdrowo!

Agelstw, dzięki Trzymam kciuki z Was

pozdrowienia dla Wszystkich
Wysłany: 2016-12-18, 23:33

olenka_30
avatar

Postów: 1257
0

Hej

Merylu jak żyjesz?
Angelstw jak siły na prawie-finiszu?
Anielle jak początki?

Co u reszty? Nastroje świąteczne?

U nas bunt dwulatka w natarciu-w szczegóły nie będę się wdawała,bo to czasem nie do uwierzenia co taki mały ciumć może wyrabiać.Matka może wyrodna,ale jak ja się cieszę,że ją do żłobka zapisaliśmy

Choinkę dziś ubraliśmy.Prezenty dochodzą pocztą,bo zakupów z całą ekipą sb nie wyobrażam.W kuchni szaleć nie będę,bo mi się nie chce,a że mam dietę i za wiele jeść nie mogę to i oni nie pojedzą

Mijają te dni tak szybko,za chwilę torciki z dwoma świeczkami
Wysłany: 2016-12-21, 23:20

Merylu
avatar

Postów: 158
0

witajcie,

Oleńka-ja ledwo żyję;p
Ech, my ciągle po lekarzach. Dwa tygodnie temu wyszłam z najmłodszą ze szpitala, bo..mój włos owinął się jej wokół paluszka u stopy i niewiele brakowało a skończyłoby się jego amputacją. Teraz Helenka ma zapalenie oskrzeli, pozostała gromada też zaziębiona..Na Helenkę po Nowym Roku czekają badania w szpitalu, bo mimo że nadrabia zaległości, to rozwojowo wciąż jest do tyłu
O żłobku na razie nie myślę, bo H chyba jeszcze do niego nie dojrzała. Myślę za to o klubie malucha
Wysłany: 2017-01-04, 22:34

Esplayaa
avatar

Postów: 811
0

Ruch się tu jakiś czas temu zrobił, a ja to przegapiłam
U nas też wszystko w pędzie. Jutro Szymek ma przyjęcie urodzinowe w żłobku A pojutrze świętujemy z domu. Matko... 2 lata...
O buncie już nawet nie mam siły mówić. Walczyć już też nie. A ten skubaniec ciągle te siły ma.
Jest poza tym bardzo tatusiowy. I nie jest mi z tym tak fajnie. Cieszę się, że chłopaki mają taką więź, ale przykro tak czasami...
Wysłany: 2017-01-14, 13:07

MłodaDama
avatar

Postów: 1738
0

Hejo ciekawe czy mnie pamiętacie ;P

Ja już mamą dwójeczki urwisków ;P w listopadzie urodziłam moją wymarzoną córcie ;]
Wysłany: 2017-01-14, 17:35

Esplayaa
avatar

Postów: 811
0

Gratuluję MłodaDamo
Wysłany: 2017-01-17, 21:59

Merylu
avatar

Postów: 158
0

MłodaDamo, i ja gratuluję
Wysłany: 2021-12-17, 16:39

Margaret
avatar

Postów: 15

A to ciekawe
Odpowiedz