Forum: Wychowanie i relacje w rodzinie - Zabawki edukacyjne - co, kiedy i czy warto?
Wysłany: 2017-02-16, 10:25

sznurowka
avatar

Postów: 1222
0

Jak w temacie mojej małej właściwie kupiłam tylko mate edukacyjna, nie jakaś super markowa, bo nie wiedziałam czy się przyjmie. Ale od jakiegoś czasu się zabawkami bawi, które tam wiszą, chociaż już woli powoli leżeć na brzuszku i jej na głowie leżą te zabawki ;p oprócz tego ma jakieś zwykle grzechotki otrzymane w spadku i tyle.
Zastanawiam się czy warto kupować rzeczy typu stojaki gimnastyczne czy stoliki edukacyjne z dźwiękami itp czy się nie opłaca, bo dziecko równie interesuje zgniatanie siatki foliowej czy opakowania po mambie. Jakie są wasze opinie? Czy coś polecacie?
Wysłany: 2017-02-17, 10:57

inessa
avatar

Postów: 5651
2

Hej. Wszystko zalezy od dziecka i Jego zainteresowan oraz od wieku no i nie ukrywajmy zalezy rowniez od sytuacji materialnej.Nasz synek dostal stolik edukacyjny jeszxze nie uzywamy bo trzeba przy nim doac stabilnie stac. Nasz synek ma troche zabawek,bo dostal a tak uwielbia bawic sie np kartonem folia papierem i to co ze tak powiem znajdzie w domu np w kuchni(oczywisie pod kontrola to jest aby bylo to bezpieczne dla niego). Ja jestem przedszkolanka i mysle ze takie zabawki edukacyjne sa fajne ale w granicach rozsadku. Ja z dziecmi w przedszkolu korzystalam glownie wlasnie z takich prostych pomocy ktore mozna wszedzie znalezc i powiem szczerze ze takie zabawy najbardziej je pochlanialy.Tym bardziej ze dzisiejsze dzieci sa zarzucane z wszystkich stron nowoczesnymi gadzetami no i nie ukrywajmy od najmlodszych lat komputer i komorka. Nie przekreslam tego bo to tez wazne ale proste rzeczy rozwijaja dziecko w roznych aspektach chociazby motoryke i wyobraznie. Oczywiscie to jest moje zdanie i doswiadczenie ☺ a moge polecic np kostki czy zabawki sensoryczne ktore mozna tez samemu zrobic zamiast kupowac ☺pozdrawiam goraco ☺
Wysłany: 2017-02-17, 14:32

Paolaaa
avatar

Postów: 747
1

Też uważam, że to zależy od dziecka, ale najlepiej nie zasypywać je nadmierną ilością zabawek bo za dużo bodźcow to też niedobrze. Wydaje mi się, że z niektórymi zabawkami musicie trafić, a dopóki dziecko nie zacznie siedzieć i turlać się to Waszym głównym zajęciem powinno być leżenie na brzuszku
U nas początkowo w macie córkę najbardziej interesowało lusterko, które było zawieszone nad jej buzią. Dopiero teraz gdy się sama przekręca na boki i na brzuch szaleje z zabawkami, które są doczepione.
Uważam, że zabawki grające, migające to później. My zaczęliśmy 7 mc i wydaje mi się, że jeszcze nie czas. U nas w wieku 4- mcy najlepiej sprawdzała się kula oball, najwyklejsza grzechotka i taki motyl duży szeleszczący Tomy Lamaze i mniejszy motyl szeleszczący z fisher price. Do leżenia na brzuszku z kolei książki kontrastowe, ale kolorowe a nie czarno-białe. Tak na prawdę na tym nasze zabawki do dnia dzisiejszego mogłyby się nie powiększać Chociaż ja, matka wariatka, nakupowałam tego właśnie multum : Teraz uważam, że to była strata kasy ...
Wysłany: 2017-02-17, 18:59

ulola
avatar

Postów: 405
2

U nas tez zabawek multum i mimo ze mata edukacyjna co jakis czas jest hitemx. Chowam na kilka dni a potem wyciągam znów to nie ma nic lepszego niz: Opakowanie po mrożonce, czekolada w kostkach w kartonowym pudelku, herbata ekspresowa pojedynczo pakowana itp itd... Kiedy cos szeleści niech się schowaja wszystkie gadżety świata całego .
Ciekawe co bedzie dalej. A co do grających i migających to mnie to przeraża, przeciez to w żaden sposób nie rozwija choc czasem ratuje z podbramkowych syuacji.
Wysłany: 2017-02-17, 20:05

MonikaDM
avatar

Postów: 4243
0

My nie szalelismy z zabawkami edukacyjnymi ale kilka mielismy i kilka grajacych mamy so tej pory. Odkad maly zaczal raczkowac, co u Nas nastapilo bardzo szybko, do dzis najlepszy jest kabel i gniazdko np. przedluzacz i odkurzacz, ale zabawkowy nie robi na nim wrazenia. Kartony tez sa super a zwlaszcza duuuze gdzie mozna sie schowac ale to dla starszych dzieci.

Pilka Oball tez byly fajna i taki plastikowy kolorowy lancuch, te dwie rzeczy go dosc zajmowaly Jak byl w wieku Twojej malej.
Wysłany: 2017-02-17, 21:02

szałwia
avatar

Postów: 1472
0

A moim zdaniem warto tylko dobrze dobierać trzeba. Nawet niektóre grające są świetne. Nam np. pianinko z FP towarzyszy mniej więcej od trzeciego miesiąca i bardzo pomogło przy asymetrii i ćwiczeniu mięśni brzucha. Zawieszałam w kołysce i mała w nie kopała, zawieszałam na bokach zmieniając strony i przekręcała się, żeby coś "na nim zagrać", teraz odkrywa je na nowo grając jednym paluszkiem na brzuszku. Super są też kostki interakywne z FP to zabawka do pół roku, a wystarczy na bardzo długo. Oball i łańcuch u nas też rządzą. Wcześniej mocno dawkowałam jej zabawki, teraz rozkładam więcej, jak już się rusza i wybiera sobie zazwyczaj ze 2-3, które "sponsorują" nas dzień Dostała też od babć jakieś książeczki i misie grające itp., większości jeszcze nie daliśmy, ale niektóre kocha, chociaż nam się nie podobają. Jest kilka firm, które robią naprawdę dobre zabawki, że mogę praktycznie w ciemno kupować. I puzzle piankowe z wyjmowanymi zwierzakami u nas rządzą, młoda uwielbia, a trzyletni chrześniak też się nimi zadowolony bawił. Szał jest też z takimi najprostszymi, najbardziej tradycyjnymi grzechotkami.
Wysłany: 2017-02-18, 08:12

MonikaDM
avatar

Postów: 4243
0

Szalwia oczywiscie ze warto ale bez przesady. Jak wchodzimy do znajomych gdzie sa tylko "edukacyjne" zabawki, grajace i swiecace to po godzinie mozna zwariowac i moj syn jest pozniej mega niespokojny. Trzeba z umiarem podejsc do tematu moim zdaniem. Ale na przykladzie wspomnianych znajomych widze, ze sa dzieci ktore sie odnajduja w takiej ilosci zabawek. U Nas grajki sa na chwile, nie bawi synka tylko przyciskanie na guziki. Puzzle tez lubi ale mam wrazenie, ze to troche na zasadzie wtykania tej wtyczki do gniazdka. Taki nam sie typ trafl, ze Jak raz bylismy w Media Markt to dla mojego dziecka to byl raj na ziemi (odkurzacze, pralki, kuchenki, wszystko rozprcowal).

A jeszcze co do firm to uwazam ze V-Tech jest super. FP ani moje dziecko ani my nie znosimy, to sa najglosniejsze zabawki z mozliwych i jakos skrzypiacy plastik mnie odraza. Ale to moje zdanie.
Wysłany: 2017-02-18, 08:14

sznurowka
avatar

Postów: 1222
0

Szałwia, mogłabyś dać linki do tych zabawek? Tego pianinka, kostki i puzzli piankowych? W sensie wystarczy jakieś ze zdjęciem, żebym była pewna, że to to.

Nie chciałam też nowego tematu zakładać, a chyba mogę tu, bo o zabawę między innymi chodzi. Czy wasze dzieci umieją się bawić same? Jak tak to od kiedy? Moja jest kurcze bardzo niechętna. Jeszcze niedawno udawało mi się ją położyć na macie na kilkanaście minut i obserwować, a ona się sama bawiła. Głównie z rana, bo im dalej w dzień tym bardziej marudna. Ale ostatnio to prawie od razu kwilenie i żale. Jak podchodzę to spokój. Wystarczy jej, żebym siedziała, nie muszę jej nawet jakoś zabawiać. Też tak macie/miałyście? Czy mogę coś z tym zrobić? Czy to jakiś etap rozwoju i minie? Nie chodzi mi, żeby ją zostawiać oczywiście, ale znam chłopca kilkuletniego, który nadal chce, żeby rodzice przy nim byli jak się bawi, więc no teges... nie chciałabym tak. Nie mowiac juz o tym, ze jak z nia siedze to malo ona robi, bo chce sie na mnie patrzec glownie, wiec tylko lezy na plecach a umie sie juz obracac.
Wysłany: 2017-02-18, 21:36

szałwia
avatar

Postów: 1472
2

Hej, pianinko: http://www.ceneo.pl/31338204

Puzzle mam 24 jednokolorowe i 12 ze zwierzątkami (dwukolorowe kontrastowe, zwierzątka w jednym kawałku), produkcja miejscowa (nie mieszkam w Polsce), super są dla dziecka, które uczy się opierać na rączkach, raczkować, przekręcać, turlać. Potem mogą służyć jako ciepła podkładka do zabawy, w naszym przypadku na pewno tak będzie, bo mamy drewniane zimne podłogi i dywanami ich nie obkładamy. Mam dokładnie takie, jak na tej stronie na dole, nad tymi, których nie poleca: http://www.dobredladziecka.pl/2011/11/14/puzzle-piankowe/

Klocki FP: http://www.ceneo.pl/388102

Teraz u nas piłeczki wymiatają: http://www.ceneo.pl/28729489 Dwie są jeszcze za trudne, pozostałe rządzą.

Od dawna wymiata ta książka, chociaż graficznie pozostawia wiele do życzenia: http://www.ceneo.pl/10723699

Ogólnie lubimy zabawki firm Sassy (ma ksylofon), Bright Starts , Playgro (ma aktywną kostkę i dwie grzechotki), niektóre Fisher Price. Jak była mniejsza to rządziły różne płócienne książeczki kontrastowe zawieszane w łóżeczku i wózku.

Ma też jakąś grającą książeczkę FP, która nagrana jest dziwnie piskliwym głosem, więc mało jej dajemy, ale młoda uwielbia i nauczyła się na niej przyciskać przyciski i kartki przekładać plastikowe (bo po obróceniu kartki włączał się wierszyk), teraz dzięki temu już umie przekładać tekturowe w zwykłej książce.

Monika ja się zgadzam, że dziecko powinno poznawać świat nie tylko przez zabawki, że lubi kable i gniazdka i garnki i Media Markt, tylko to się sprawdza u starszych dzieci, moje dziecko ma ponad 7 miesięcy, od ponad 5 wkłada wszystko do buzi, serio nie dam jej szklanki albo kabla, ani bawić się pralką w MM. Folią aluminiową i papierem możemy się chwilę bawić, ale też próbuje ją zjeść itp. Poza tym dobrze dobrane zabawki naprawdę pięknie wspomagają motorykę. Co do Fisher Price'a niektóre są boskie. Głośność można w nich regulować. U nas jest zasada, że przed spaniem nie ma żadnych grających, nie ma ich nawet codziennie, nie więcej niż dwie na raz ma w polu zasięgu, a gra nie więcej niż jedna. Nie włączamy ich na te ciągłe granie tylko tak, że grają, jak dziecko ich dotknie. Znam przypadki takie jak opisujesz. Była u nas koleżanka z córką (3,5 roku) i musiałam z małą negocjować, że naprawdę nie włączę radia, 10 zabawek i jeszcze piosenki na kompie. W ogóle nie umiała bawić się w ciszy. Nasze dziecko wychowuje się przy cichej muzyce albo w ciszy, bez tv i z niektórymi grającymi zabawkami.

V-techu w ogóle nie znałam, może tu, gdzie mieszkam, ich nie ma, ale obejrzałam stronę i wizualnie nie różnią się zasadniczo od konkurencji, zwłaszcza od FP.

Sznurówka moja tak żeby dłużej się sama pobawić (jak np. gotuję obok) to dopiero odkąd się przekręca na wszystkie strony.
Wysłany: 2017-02-21, 21:45

Leticia
avatar

Postów: 547
0

Moja jest zabawkomanką od bardzo dawna Jak miała 8 tygodni zaczęłam ją kłaść na macie z pałąkami, którą oglądała z nabożnym zachwytem, a jakieś półtora tygodnia później zaczęła już wyciągać łapki po zawieszone zabawki.

Jest jedynym dzieckiem w rodzinie, więc - jak łatwo się domyślić - zabawek ma sporo Potrafi bawić się sama, ale rzeczywiście z wiekiem coraz krócej. Kiedyś potrafiła bawić się jedną zabawką godzinę, teraz szybciej się nudzi i często mnie woła, żebym się z nią bawiła. Ogólnie to na pewno przynajmniej 3-4 godziny dziennie spędza na zabawie zabawkami, ze mną lub sama.

Z zabawek, które najbardziej nam się sprawdziły, to mogę polecić takie:
- maskotki Lamaze z zawieszkami - hitem był tukanek, mamy też Pana Motyla
- tekturowe książeczki, treść obojętna, bo najfajniejsze jest przewracanie stron i lizanie
- szeleszcząca zabawka sensoryczna z metkami
- marakasy Fisher Price
- plastikowa butelka po mineralnej

Mamy też matę piankową, którą kupiłam, żeby ćwiczyła sobie poruszanie, ale póki co nie zaprzyjaźnili się. To znaczy owszem, poleży na niej, ale głównie po to, żeby poskrobać paznokciami, polizać lub ewentualnie spróbować oderwać jakiś fragment. Puzzel z nieszczęsną literką D wygląda jakby miał już 20 lat, a nie 3 tygodnie Postępy w pełzaniu czy przekręcaniu robi wszędzie, byle nie na macie

Co do zabawek grająco-świecących... to tak szczerze mówiąc, nie polecam. Dziecku podobają się wcale nie bardziej niż inne, ale rodzice dostają, za przeproszeniem, pierdolca od słuchania tego jazgotu.
Wydaje mi się, że dla takiego malucha, który nic w życiu nie widział, to nawet byle śmieć jest "edukacyjny"
Wysłany: 2017-02-21, 21:50

sznurowka
avatar

Postów: 1222
0

U nas tez butelka i książeczki tez - do ciumkania oczywiście. I wszystko co szelesci i można włożyć do buzi. Ale niestety aż tak się nie bawi zabawkami. Aktualnie woli się obracać na brzuszek co chwila i po chwili marudzić, że nie może się poruszać jeszcze. To ja obracam na plecy a ona znowu na brzuch i tak w kółko. ..
Wysłany: 2017-02-28, 12:07

ulola
avatar

Postów: 405
0

Poczekaj aż zacznie sie turlać. Wtedy sama bedzie sobie organizować zabawki
U nas teraz rządzą kable wszelakie, lizanie podłogi / mimo ze Zochowy grajdol ma z 6 metrów kwadratowych to " schodzi" z niego w 15 sekund/lizanie nogi od stołu, eksplorowanie dywanu- czochranie rękami, wsadzanie nosa, ocieranie buzi no i lizanie i najważniejsze fioletowa butelka z jogurtem pitnym, koniecznie z lodówki- turla sie, chlupocze, najpierw jest zimna a potem ciepla no i sa na niej kolorowe obrazki ŁAŁ

Z zabawek sklepowych uwielbia grzechotkę którą można modelować rękami tzn jest częściowo plastyczna i można ją ułożyć w ksztalt ósemki,okrąg, kształt kolyski i inne pośrednie kształty. Kosztowała cale 6 zł w pepco a młoda jest zakochana. No i jeszcze zyrafka sophie - choc bylam sceptyczna to jest świetna do ciumkania. Lubi też zwykłą maskotkę kota- ale kot rusza głową, śpiewa, tańczy, pije mleko z zosiowego talerzyka itp itd oczywiście w wykonywaniu tych wszystkich czynności mruczkowi pomagam ja .

W związku z turlaniem i z tego co widzę rychłym raczkowaniem mam pytanie czy użytkuje któraś z Was kojec? Jak to się sprawdza? Dziecko lubi w tym być ? Możecie polecić jakiś konkretny.
Wysłany: 2017-02-28, 16:25

sznurowka
avatar

Postów: 1222
0

W jakim sensie turlać? W takim dosłownym, jak myślę? No bo obraca się na brzuszek i na boczek i tak sobie leży. Ale chodzi faktycznie o turlanie, że z plecków na brzuszek i na plecki i brzuszek non stop?
Wysłany: 2017-02-28, 18:21

ulola
avatar

Postów: 405
0

Dokladnie tak. Z pleców na brzuch i zaraz z brzucha na plecy...byle dalej przed siebie w kierunku tego co upatrzyła wcześniej. Ewentualnie w międzyczasie będąc na brzuchu uniesie sie wysoko na rekach z miną "hmmmm cóż my tu mamy ciekawego???" no i zaraz popędzi dalej
Wysłany: 2017-03-01, 14:58

sznurowka
avatar

Postów: 1222
0

A kiedy zaczęła Zosia?
Wysłany: 2017-03-01, 15:57

Sidney
avatar

Postów: 546
0

Sznurówka nie każde dziecko się turla, niektóre zostają na brzuchu i pełzają, a jesli nie pełzają to kręcą się w okół własnej osi a później odpychają się do tyłu, następnie powinny wyjść w czworaki bo z tej pozycji samodzielnie usiądą, następnie powinny czworakować. Niektóre dzieci pomijają pewne etapy. Zerknij sobie na kamienie milowe w rozwoju dzieci to jest najważniejsze. Nie ma co się sugerować innymi dziećmi, bo z mojej perspektywy syn mojej koleżanki, wszystko od początku robił z olbrzymim wyprzedzeniem i gdybym wzorowała sie na nim to bym oszalała
Wysłany: 2017-12-09, 16:53

AlsMum
avatar

Postów: 4

Wiesz sznurówka, poruszyłaś temat, który pewnie nurtuje wszystkich rodziców. Czy nie jest snobizmem kupowanie dziecku zabawek skoro zwykłym patykiem świetnie się bawi. Pewnie tak jest, ale nie bez powodu zabawki są opracowywane dla konkretnej grupy wiekowej. Spełniają one funkcję trenera, który powie jak się bawić, pomoże rozwijać umiejętności adekwatne do wieku. My właśnie jesteśmy na etapie bawienia się z pozycji "na brzuszku/na czworakach" i fizjoterapeuta, który ma zajęcia z małą, rekomendował, np. blaty stolików edukacyjnych. Maleńka uruchamia zabawy manualne i dźwiękowe, które są na dobrej wysokości. Jak troszkę podrośnie to będzie przy nim sobie stała i pewnie wtedy będzie bardziej świadomie się bawić panelami. Mamy stolik edukacyjny Chicco Hobby i teraz najchętniej wkłada do buzi akcesoria z panelu kuchennego lub artystycznego i aktywuje dźwięki w pianinku i książeczce, a za jakiś czas może nam przy tym stoliku ugotuje zupę lub narysuje piękny rysunek na tablicy magnetycznej - adekwatnie do wieku będzie rozwijać inne umiejętności.

https://images82.fotosik.pl/934/ee2edd9e1fd77211med.jpg
Wysłany: 2018-01-03, 18:30

julka_kulka
avatar

Postów: 74
3

A co myślicie o takich zabawkach edukacyjnych domowej roboty? Myślicie, że mają szansę konkurować z tymi sklepowymi?
Wysłany: 2018-03-25, 15:14

kornela909
avatar

Postów: 4

My kupujemy dziecku zabawki edukacyjne, ale też nie brakuje tych, które po prostu służą do zabawy. Ostatnio oglądaliśmy jakieś klocki dla synka i bardzo spodobały nam się takie https://achdzieciaki.pl/playmobil-207 Co o tym myślicie? Będzie to dobry prezent czy raczej szukać coś innego. Mimo wszystko klocki to też zabawka edukacyjna, bo uczy dziecko tworzyć i pobudzać jego wyobraźnię.
Wysłany: 2019-10-03, 06:44

annite
avatar

Postów: 285
3

Pomysłów jest mnóstwo. Począwszy od tych najpopularniejszych jak malowanie, rysowanie, lepienie z modeliny, plasteliny, robienie ludzików z kasztanów, taśmy kreatywne i oklejanie nimi różnych przedmiotów, wycinanki, po zabawy w stylu "zapamiętywanie", "szukanie", "zgadywanie". Zależy co lubi Twoje dziecko- musisz próbować różnych sposobów.
Jeśli nie masz już pomysłów na zabawę w domu, warto zaplanować coś na zewnątrz. Jest wiele sali zabaw, w których mozna zorganizować dziecku czas w ciekawy sposób:
https://airo.fun/park-trampolin/zajecia-sportowe-dla-dzieci
Dobre zajęcia sportowe są organizowane w Airo. 
Wysłany: 2020-06-17, 08:25

Agatabemka
avatar

Postów: 107

Z książek polecam serię Opowiem Ci mamo. Mamy koty i dinozaury. Obie dzieci bardzo lubią. Wg mnie ilustracje w Dinozaurach są mega ale tutaj robotę robi niezawodna Emilia Dziubak. W pozostałych seriach jest dużo gorzej. Mieliśmy Samoloty i Auta z biblioteki, ale szału nie było, więc w tą serię bardziej nie inwestuję. Z serii Rok w nasze ukochane to Rok w lesie i Rok w krainie czarów.
Z kreatywnych zabawek natomiast modeliny Hey Clay: https://masakreatywnosci.netto.pl/ Nie trzeba od razu kupować dużego zestawu, bo w Netto jest promocja obecnie na darmowe saszetki do zakupów i mozna przetestować. Modelinki znacznie fajniejsze moim zdaniem od typowej plasteliny, nie kleją sie tak bardzo i mozna z nich stworzyć naprawde fajne rzeczy:
https://ae01.alicdn.com/kf/Hec303601d89c4ad1b5d96e2677de7d00f/Pottery-Tools-Kit-Carving-Sculpture-Ceramic-Sculpting-Fimo-Polymer-Clay-Craft-Hobby-Supplies-Carving-Trimming-Modelling.jpg_220x220xz.jpg
Wysłany: 2020-09-15, 07:51

daria1
avatar

Postów: 19

dziecięce zabawki nawet najprostsze powinny miec element edukacyjny zeby w jakis sposob stymulowac rozwoj dziecka
Odpowiedz