avatar

tytuł: Trzy latka Jasia i Gosia/Tosia w brzuszku :)

autor: Etuś

Wstęp

about me

O mnie:

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

Taką jak moja. Troskliwą, czułą, obiektywną.

about me

Moje dzieci:

Jaś. Wymarzony, wyczekany cud ;* Oraz fasolka w brzuszku :)

about me

Moje emocje:

Masa emocji. Od strachu i stresu po ogromne szczęście :)

Wakacje, starania i takie tam z dnia codziennego
Ten czas tak leci, że nawet nie mam czasu ostatnio siąść do kompa. Ale tak jak obiecałam, tym razem trochę o nas
1. Przeprowadzka
Niestety dalej czekamy na decyzje kredytowe. Ani jeden, ani drugi bank się jeszcze nie odezwał, ale uprzedzano nas że może to trochę potrwać. Tak więc czeka nas kolejny aneks do umowy rezerwacyjnej. Mam nadzieję, że już ostatni. Bo wszystko mnie już tu zaczyna męczyć i najchętniej to już wyniosłabym się do Kielc. Ale liczymy powoli do dziesięciu... i chill. Już nie będę się rozpisywać nt Warszawy, bo już wiele ode mnie na ten temat usłyszałyście.
2. Wakacje
Udało się! Co prawda tylko na 3 dni, ale zobaczyłam po 3 latach moje ukochane Polskie Morze! Pogoda była super. Trochę wietrznie, ale słonecznie. Trochę chmurek, ale ciepło. Dużo spacerowaliśmy, cieszyliśmy się sobą. Janek był wniebowzięty, bo cały czas spędzał na dworze  A jak tylko zobaczył morze, to od razu zaczął się rozbierać  Najchętniej wskoczyłby w fale. Ale niestety woda była już okropnie zimna. 
Przy okazji spotkaliśmy się jeszcze z siostrą Jarka - Anią. Przyleciała do Gdańska spotkać się z przyjaciółką i akurat w ten sam weekend  Boże jak ja kocham Bałtyk! Te widoki... Następnym razem na pewno pojedziemy w sezonie i zdecydowanie na dłużej
3. Starania
Przyszła @ i zaczęliśmy pierwszy cykl stymulowany. Już łyknęłam 3 dni z rzędu Clo, jutro 11dc i pierwszy monitoring, zobaczymy co pokaże. Przypominają mi się te wszystkie emocje, które mną targały gdy staraliśmy się o pierwsze dziecko. A teraz podchodzę do tego zupełnie inaczej. Na luzie. Nooooo przynajmniej do tego pierwszego cyklu tak podchodzę  Trzymajcie kciuki za jutrzejszą wizytę!
4. Przyszła jesień. Zrobiło się praktycznie z dnia na dzień zimno (piątek 30st, sobota 15  ). W ten weekend byli u nas znajomi z 4letnim synkiem. Pozwiedzaliśmy trochę Warszawę. Niestety nie udało się zobaczyć wszystkiego, bo pogoda pokrzyżowała nam plany. No ale był PKiN, było ZOO, była Starówka  To był mega intensywny weekend. Już się zastanawiam jak to będzie jak Janek będzie miał 4 lata a drugie np rok

Dobra Kochane. Oczywiście tyle miałam zaplanowane, co ja Wam nie napiszę i jak już wreszcie siadłam do kompa ... pustka. Na pewno dam znać od razu po wizycie jak tam u mnie. Czy któryś jajnik się ruszył i coś wyprodukował
A na razie łapcie kilka fotek z wakacji :*
https://i.postimg.cc/xC7TPXKq/20180915_140015.jpg
https://i.postimg.cc/3J22fvns/20180915_143245.jpg
https://i.postimg.cc/W3M2cTC1/20180915_144919.jpg
https://i.postimg.cc/D0x37Zgn/20180916_161017.jpg
https://i.postimg.cc/Gpv0HzQM/20180917_102139.jpg
Jesiennie
https://i.postimg.cc/Gt2SJjFn/20180922_142743.jpg
https://i.postimg.cc/jjbgkTHX/20180923_145912.jpg

1
komentarzy
avatar
Fajnie, że napisałaś, od dawna cichaczem Cię podczytuje
Dodaj komentarz

Dzień dobry wieczór 
Jak mnie tu dawno nie było. Oj bardzo dawno. Ale sporo się działo u nas i szczerze mówiąc już wiele razy siadalam do pamiętnika i jakoś nigdy nie  było czasu żeby wszystko opisać. Teraz też tak na prawdę jestem zmęczona, w pracy mam przedświąteczny maraton, ale skorzystam z okazji że Jasiek i tak jeszcze nie śpi i ogląd a bajkę (tak, wyrodna ze mnie matka, po 22 a moje dziecko ogląd a bajki :p ) i napiszę szybko co u nas 
Po kolei. Najpierw mieszkanie. Mamy to. Podpisaliśmy umowę deweloperską i kredyt. Już nawet zaczęliśmy spłacać. Trochę boli po kieszeni, ale mój J zmienia pracę na lepiej płatną, więc chyba jakoś to będzie Budynek już stoi, już są okna, ocieplenie i ściany w środku. Ostatnio jak byliśmy w Kielcach, byliśmy w środku zobaczyć sobie co i jak. Oczyma wyobraźni już meblowałam to mieszkanie. Nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że za rok stanie tam piękna choinka a do wigilijnego stołu zasiadziemy wszyscy razem właśnie tam marzą mi się Święta już w Kielcach w nowym mieszkaniu. Trzymajcie kciuki aby tak się stało.
Dalej, święta. Zakupy prezentowe zrobiliśmy już w listopadzie. I bardzo dobrze, bo jak pomyślę o tych tłumach w galeriach handlowych to mi się nie dobrze robi. Zresztą zdecydowaliśmy że w tym roku robimy prezenty tylko dzieciom. Nam, rodzicom i teściom zamówiłam tylko kalendarze ze zdjęciami jak w zeszłym roku A tak, to u nas już choinka stoi. Piekna, żywa i ubrana. Jasiek nie interesuje się nią wcale. Na początku szukał cukierków, ale zjadł już wszystkie w swoim zasięgu i zrezygnował :p już nie mogę się doczekać wyjazdu na święta. Byle do soboty 
No i w sumie ostatnią rzecz. Ale najważniejsza. Tak to tu tylko zostawię  
https://i.postimg.cc/zGVv45m8/20181219-113713.jpg

Ps: łapcie jeszcze Jaśka na koniec objadającego cukierki z choinki  :p

https://i.postimg.cc/8cSrVYRw/20181211-202144.jpg

3
komentarzy
avatar
Jaaa! Aż nie wiem, czego gratulować najpierw Cudownie!
Bądź szczęśliwa, Etuś! Zdrowia, spokoju, samych pięknych chwil w nowym miejscu.
No i bezproblemowej ciąży i w ogóle... AAAA! Ale czad. Zdrówka dla Kruszka!
A Jaśko jaki kawaler!... Nada się taki na brata, nie powiem.
Całusy!
avatar
Gratulacje! Nudnej ciąży życzę
avatar
Gratulacje
Dodaj komentarz

Dobry w Nowym Roku 
Dżem dobry co tam u Was w Nowym Roku? My czujemy się świetnie, poza tym że non stop chce mi się rzygać. Tadaaaaam. Takie uroki pierwszego trymestru. W sumie biorę to za dobry znak, więc może mi być niedobrze cały czas, byle tylko fasolka rosła Cycki też bolą. A mu po wizycie wczoraj. Liczyłam po cichu na serduszko, ale w głębi czułam że jest jeszcze za wcześnie. Niby zaczął się 6tc ale moja późna owulacja niestetu wszystko przesunęła. Ale mamy pecherzyk ciążowy, umiejscowiony w macicy, z całkiem żółtym i polem płodowym. Czyli tzw pierścionek z diamentem następna wizyta 21.01 na potwierdzenie serduszka. Już nie mogę się doczekać! 
A poza tym żrem, żrem, żrem. Znowu będę gruba beka ale jak jem, to nie jest mi tak niedobrze :p
A poza tym? Święta minęły, mój urlop się skończył. Generalnie smuteczek od poniedziałku do roboty. Nie chce minie jak pieron! (Jak mawiała moja babcia). Przywiezilismy z Kielc mnóstwo prezentów. Gdzie my to trzymać będziemy to nie wiem. A wszystkie Jaśkowe oczywiście :p  ten weekend siedzimy już na dupkach  w domu i się totalnie luzujemy. 
Łapcie kilka fotek z Jasiowych świąt i na koniec mały bonus 

https://i.postimg.cc/vHqh0GLP/20181229-100629.jpg

https://i.postimg.cc/Y9RYjxdX/20181225-112511.jpg

https://i.postimg.cc/WpfqKzCJ/20190103-174052.jpg

https://i.postimg.cc/mk0DrzWX/received-325653908049775.jpg

1
komentarzy
avatar
Tak dawno nie zagladalam do pamiętników dziś w końcu znalazłam czas i poczytałam co u was Gratuluję ciąży i podpisania dokumentów związanych z waszym mieszkaniem. ciesze się ze u Was ok trzymam kciuki i będę zaglądać.
PS.mój pamiętnik jest na bellybestfriend jakbyś miała chęć to zapraszam :-)
Pozdrawiam
Dodaj komentarz

8+5

Dzień dobry wczoraj była wyczekana wizyta. 1,8cm człowieka i cudowny pikający punkcik. Zakochałam się po raz kolejny. Już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty. Dokładnie 18 lutego i będziemy robić usg przesiewowe.  
Póki co męczą mnie okropne mdłości. Dużo gorsze niż z Jaśkiem. Może będzie dziewczynka Za to dostałam już zwolnienie więc może jakoś łatwiej będzie to znieść. 
Pozdrawiamy Z Jaśkiem i Fasolką :*

https://i.postimg.cc/sXy8D70x/20190121-160719.jpg

https://i.postimg.cc/SRRgJrLS/received-1440891252707530.jpg

0
Dodaj komentarz

17tc i 2.5roku Jasia
Powiem Wam, że nie mam już chyba serca do tego miejsca  O ile w trakcie starań o Jasia i w ciąży z nim pisałam dość często, ba! nawet po porodzie przecież, to od kiedy nie jestem na fioletowej stronie mocy to jakoś mi się nie chce... Wiem, marudziłam już na ten temat ale pomarudzić zawsze wolno :p 
No ale tak na szybko co u nas. Ja rosnę. Coraz bardziej. Mam wrażenie, że szybciej niż w pierwszej ciąży. Mija właśnie 17tc. Nie czuję jeszcze ruchów, może jakieś delikatne łaskotanie od czasu do czasu. Ale z Jaśkiem poczułam gdzieś ok 20/21tc więc tu może będzie troszkę wcześniej  W każdym razie nareszcie minęły mdłości. Serio, myślałam że się wykończę. Nie wymiotowałam, ale ciągnęło mnie strasznie a nie mogłam. Już nie wiem co gorsze. Poszłam więc na zwolnienie i siedzę w domu i się byczę. 
Ten tydzień siedzę w domu z Jasiem. Przywlókł ze żłobka jakieś choróbsko. Oboje jesteśmy z gilem i kaszlem. Na szczęście bez gorączki. Ale wiecie, mam wrażenie że Jasiek czuje się o niebo lepiej niż ja. No ale jak mam się czuć, jak leczę się herbatą z cytryną i sokiem malinowym? Miodu nie lubię... Dziś kupiłam czosnek i zrobiłam masełko czosnkowe. Trudno, będę śmierdzieć :p
Jasiek skończył już 2,5 roku. Jak urodzi się drugi ktoś (no bo jeszcze nie znamy płci) Pan Jan skończy 3 lata. I mogę w tym miejscu wzruszyć ramionami i powiedzieć Wam, że sama nie wiem kiedy to zleciało. Przecież dopiero co borykałam się z Baby Blues po jego urodzeniu, dopiero co płakałam bo miałam problemy z kp. Dopiero co widziałam u niego pierwsze świadome uśmiechy. Dopiero co uczył się chwytać, raczkować, stawiać pierwsze kroki... Teraz nawija już nieustannie, wykłóca się o wszystko i pyskuje. I jest moim najwspanialszym cudem na świecie
A jeszcze wspomnę o mieszkaniu. Budowa jest do przodu o 2 miesiące, więc najprawdopodobniej już z końcem czerwca będziemy wprowadzać ekipę wykończeniową. Mam nadzieję, że pójdzie sprawnie i nie bedziemy się długo tułać po rodzicach z 2 maluchów. No bo od września JAsiek idzie do przedszkola w Kielcach. (o ile się dostanie, rekrutacja od 19 marca   ) Mój mały przedszkolak
Nooooo.... To chyba tyle. Na koniec standardowo kilka fotek. Take care!
https://i.postimg.cc/s24fPxjx/20190314-080749.jpg
https://i.postimg.cc/50jcH2jZ/20190312-120544.jpg
https://i.postimg.cc/hPDYhGwM/20190217-104907.jpg
A to fotka z wizyty w 13tc. Najbliższa wizyta za tydzień i możliwe, że poznamy płeć
https://i.postimg.cc/mg0V3Zdv/20190218-201523.jpg

2
komentarzy
avatar
Na fioletową stronę jeszcze możesz przejść, kilka osób stąd wróciło tam, zaznaczając ciążę na wykresie. A po ciąży można tam pisać dalej.
avatar
hej:-)
Dawno nie zagladalam.Ciesze sie ze u was wszystko ok trzymam kciuki za pozytywna decyzje w sprawie rekrutacji na przedszkolaka:-)pochwal sie brzuszkiem
Pozdrawiam i bede zagladac:-)
Dodaj komentarz

Wesoło i smutno
 
Dziś będzie krótko. Mam w sumie dwie informacje.  Wesołą i smutną. W piątek byłam na usg i na 90% w brzuszku mieszka panna, więc będzie córeczka do kompletu
Natomiast smutna jest taka, że z piątku na sobotę w nocy zmarła moja najukochańsza babunia. Bardzo proszę Was o modlitwę. Wiem, że teraz już nie cierpi, nic ją nie boli i na pewno będzie nad nami wszystkimi czuwać. We wtorek jest pogrzeb. 
Jakoś nie mogę się pozbierać, choć już byłam świadoma tego. Wiedziałam że najprawdopodobniej nie dozyje świąt, tym bardziej że miała 93lata i w poniedziałek trafiła do szpitala z zapaleniem płuc. Do tego dochodziły jeszcze inne dolegliwości. Ale na to człowiek chyba nigdy nie jest w stanie się przygotować... 
Kocham Cię Babciu i wierzę, że jeszcze kiedyś się spotkamy! 

0
Dodaj komentarz

Na szybko
25tc
Dawno mnie nie było. Jakoś nie mam weny, czasu? Sama nie wiem. Ale robię się coraz cięższa, większa i generalnie rośniemy  Będzie córa, już chyba na 100%. Czekam teraz na najbliższą wizytę 20.05. Muszę powiedzieć, że nie do końca pamiętam jak to było z ruchami z Jaśkiem, ale Małgosia (tak, chyba będzie Małgosia :p ) to szaleje jak dzika momentami. Choć jak próbuję ją nagrać to przestaje. Zupełnie jak jej brat.
Z innych spraw, to przeprowadzka zbliża się wielkimi krokami. Oficjalnie Jasiek został przyjęty do przedszkola i od września będzie przedszkolakiem. Udało nam się znaleźć mieszkanie, które jest w bloku pod przedszkolem, więc przez pierwsze miesiące, póki nie wykończymy naszego mieszkanka, będę miała mega blisko z zaprowadzaniem Bąbla  Mam nadzieję, że jakoś pójdzie nam ta przeprowadzka. Aż się boję. Muszę się zacząć powoli pakować, bo zmieniam lokację z początkiem czerwca :o
Majóweczkę w tym roku spędziliśmy u znajomych na działce. Dokładnie tej samej, co 3 lata temu gdy byłam w ciąży z Jaśkiem. Tym razem u mnie w brzuchu Małgosia a znajoma, która wtedy też była w ciąży, 2 miesiące temu urodziła. Więc byliśmy tam z 3 dzieci. Weekend intensywny, ale na prawdę warto było. Mimo, że bez upałów, wręcz wiało momentami tak że głowę urwać chciało (otwarta przestrzeń, na wzniesieniu w pobliżu Świętego Krzyża), to i tak było super. Dzieciaki całe dnie na dworze, wieczorami padały jak muchy :p Dobrze było się tak, zrelaksować i zapomnieć o codzienności...
To chyba wszystko, tak na szybko. Robi się coraz cieplej, więc bardzo się cieszę, tym bardziej że nie będę musiała zakładać już na siebie tylu warstw. 
Uff.... Do następnego

https://i.postimg.cc/m2ZyCPm2/20190419-175838.jpg
Małgorzata
https://i.postimg.cc/PJ0fXpxz/20190419-165344.jpg
Taki zmęczony, że całego loda zjadł na śpiocha
Majówka:
https://i.postimg.cc/d39MXhCV/20190501-144254.jpg
https://i.postimg.cc/Y2zJtm4p/20190501-172054.jpg
https://i.postimg.cc/VkphKqhF/20190502-110318.jpg
https://i.postimg.cc/6p2j47Q4/20190502-155948.jpg

0
Dodaj komentarz

37tc, Kielce i takie tam 
O kurczaki jak mnie tu dawno nie było Ten czas tak zleciał, że szok. Dużo się przez tam czas zmieniło. Ale po kolei.

1. Ja już prawie na wylocie. Stuknął mi 37tc. Młoda waży już prawie 3kg, leży głowką w dół, a my mamy ustalony termin cc na 21.08. Dzień wcześniej mam stawić się do szpitala celem kwalifikacji. Zostały nieco ponad 2 tygodnie i z jednej strony nie mogę się już doczekać a z drugiej trochecsie boję jak to będzie. Trzymajcie kciuki 

2. Mieszkamy od połowy czerwca w Kielcach. W sensie ja i Jaś a Jari dalej pracuje w Wawie. Widzimy się co weekend ale i tak jest ciężko. Tęsknimy bardzo. Ale już niedługo już spędzimy trochę czasu razem, bo po cięciu Jarek dostanie 2 tygodnie L4 a potem jeszcze bierze urlop. 
A nasze mieszkanko być może odbierzemy w połowie sierpnia i wreszcie zabierzemy się za wykańczanie. Po cichu liczę na to że wprowadzimy się pod koniec roku 
3. Zrobiliśmy już urodziny Jasiowi. I dobrze bo będę niecały tydzień po cc i mogło by być ciężko z imprezką. A tak była wspaniała atmosfera, mnóstwo prezentów, radość i cudowny czas z rodziną 
Na koniec łapcie standardowo parę fotek
 
https://i.postimg.cc/2jJRqkMJ/20190703-181534.jpg
https://i.postimg.cc/ZY9YsMhG/20190712-122832.jpg
https://i.postimg.cc/d0DgQgnv/20190714-161736.jpg
https://i.postimg.cc/59mgGnqm/20190714-153421.jpg
https://i.postimg.cc/ZnDdmBqJ/20190725-171551.jpg
https://i.postimg.cc/LsH6y4HD/20190626-110756.jpg

4
komentarzy
avatar
Pięknie wyglądasz! Jaki zgrabny brzusio Chyba niewiele przytyłaś. Wszystkiego dobrego dla 3-latka Ps. Jakie są wskazania do cc?
avatar
Oj przytyłam już 20kg :p zdjęcie tak zrobione że nie widać tego na plusie a we wskazaniu mam "stan po cc". Moja dr jest aniołem. Cudownie poprowadziła całą moją ciążę a na koniec dała mi prawo wyboru
avatar
Ciąże prowadziłaś w Kielcach czy w Warszawie? Połowa sukcesu to trafić na super lekarza
avatar
Tym razem w Kielcach. A lekarza poleciła mi znajoma na szczęście
Dodaj komentarz

38tc
Nadszedł ten czas Ciąża donoszona. Z jednej strony zleciało to mega szybko a z drugiej ten ostatni miesiąc ciągnie mi się jak flaki z olejem. Juz mam serdecznie dość i powtarzam Młodej żeby wsykakiwała z brzucha :p Choć z drugiej strony najlepiej by było gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, z tego względu że wtedy Jarek będzie na początku września mógł chodzić z Jasiem do przedszkola bo będzie miał wolne. 
A my już gotowi, czekamy na siostrę
https://i.postimg.cc/qqwBwr9k/20190807-081048.jpg

0
Dodaj komentarz

39tc
6dni do cc

Przyszłam tylko powiedzieć jak mi ciężko :p i że już nie mogę. I generalnie pomarudzic trochę. 
Mąż już jest na miejscu, torba gotowa czeka, we wtorek do szpitala. I tylko martwię się jak Jasio da sobie radę beze mnie 

No to ostatnie zdjęcia w dwupaku i we 3 

https://i.postimg.cc/6pr7W7DM/20190811-080331.jpg

https://i.postimg.cc/Wz1K3JWg/20190815-093631.jpg

https://i.postimg.cc/9MJ8vQmM/IMG-20190813-175338-178.jpg

https://i.postimg.cc/Twwq5qxd/20190814-090405.jpg

0
Dodaj komentarz
avatar
{text}