avatar

tytuł: Trzy latka Jasia i Gosia na świecie :)

autor: Etuś

Wstęp

about me

O mnie:

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

Taką jak moja. Troskliwą, czułą, obiektywną.

about me

Moje dzieci:

Jaś. Wymarzony, wyczekany cud ;* Oraz fasolka w brzuszku :)

about me

Moje emocje:

Masa emocji. Od strachu i stresu po ogromne szczęście :)

Codzienność

Jak ten czas leci! Wiem, powtarzam się ale ja wciąż nie mogę się nadziwić Za dwa tygodnie Jasiek skończy pół roku! I mniej więcej w tym samym czasie na świat powinna przyjść córeczka szwagierki A dopiero co nam powiedziała, że jeste w ciąży. Z niecierpliwością czekamy na telefon od Ani i trzymamy kciuki za szczęśliwe rozwiązanie.

Wczoraj byliśmy u pediatry z Medicoveru. Mąż ma tam wykupiony pakiet z pracy. Stwierdziliśmy, że skoro już co miesiąć ściagają mu z pensji kasę to czemu by nie skorzystać. Poszliśmy skonsultować wysypkę Jasia i tak jak myślałam, to wysypka uczuleniowa. Pediatra kazała odstawić nam wszystko poza mleczkiem. Ja i tak już od tygodnia podaję mu tylko mleczko, kaszkę i trochę soczku jabłuszkowego rozcieńczonego z wodą ale teraz na dwa tygdnie dodatkowo wyłączamy wszystko. Chcemy zobaczyć czy zejdzie. Dodatkowo zasugerowała nam wymianę materaca (mamy kokos/ianka/kokos), co zresztą i tak miałam zrobić. Zamówiłam hipoalergiczny lateksowy. Po niedzieli powinien przyjść Chcieliśmy też iść z Jaśkiem na basen, ale powiedziała żeby na razie się wstrzymać. Choć niby woda ozonowana nie powinna wpłynąć na uczulenie, ale lepiej ograniczyć wszystko co nowe na pewien czas. I tak nasz grubasek został tylko o mleczku A i tak waży już spokojnie koło 10kg. Mógłby zacząć się już przemieszczać i zacząć gubić te kilogramy, bo normalnie kręgosłup mi już powoli wysiada choć i tak niewiele go noszę.
Byłam też z Młodym u okulisty, bo cały czas nam oczko ropieje. I co mogę powiedzieć? Wizyta na nfz a wizyta w Medicoverze jak by nie było, prowatnie - niebo a ziemia! Facet dokładnie wszystko mi wytłumaczył, pokazał jak masować kanalik łzowy, przepisał kropelki z antybiotykiem i kazał czekać, bo może nie będzie potrzebna interwencja zabiegowa. Tak więc masujemy i zakraplamy codziennie 4-5 razy na dobę

Co więcej? Zauważyłam, że Jasiek jest strasznym synusiem mamusi! Wybrałam się jakiś czas temu do ginki na 19, a został z nim mąż. I co zastałam po powrocie? Wykąpanego, ubranego tylko w pieluszkę i owinietęgo kocem, rozkrzyczanego Jaśka i spanikowanego noszącego go męża Kilka sekund w ramionach mamusi wystarczyło, bo Młody się uspokoił i wyciszył. Już boję się powrotu do pracy...

Uuuuu tyle o Jaśku. A co o mnie? Wreszcie postanowiłam spełnić jedno ze swoich marzeń. Za tydzień o godzinie 13 jestem umówiona na sesję i będę robić tatuaż Na stopie motyw gałązki kwitnącej wiśni - od dawna uwielbiam Japonię i wszystko (no prawie wszystko :p) co z nią związane. Fascynuje mnie jej kultura, pracę magisterską pisałam o mandze i anime, a kiedyś na pewno chciałabym się tam wybrać

Poza tym stwierdziłam, że czas się za siebie zabrać. Przeszłam na dietę Be Diet (od Ewy Chodakowskiej) i razem z Ewą zaczęłam też ćwiczyć. Już prawie pół roku po cc, więc najwyższa pora ruszyć dupsko. Poza tym dostałam przyzwolenie od mojej ginki, więc do roboty! Do lata muszę zrzucić przynajmniej 15-20 kg. W sierpniu mamy wesele przyjaciół, mąż będzie świadkiem, trzeba się jakoś zaprezentować

Tak... chwilę mnie nie było, musiałam się trochę rozpisać. Ufff leci czas tak szybko, że ani się obejrzę a Jasiek skończy rok... W sumie to już bym chciała, bo mam dosyć zimy... Czekam na lato

I tradycyjnie kilka ujęć mojego małego mężczyzny Następnym razem obiecuję będzie zdjęcie całej rodzinki

https://s11.postimg.org/z7m3ei4qb/20170209_104554.jpg

https://s7.postimg.org/t0kcp7zij/20170207_155337.jpg

https://s15.postimg.org/rysx4gbvv/20170205_155019.jpg

2
komentarzy
avatar
Tak! Czas leci strasznie. Niedawno patrzyłam na Twój pozytywny test ciążowy, a tu już taki duży Wasz synuś. :-) Ja do lata mam do zrzucenia 30 kg. :-( Ale powoli do wszystkiego się dojdzie. ;-) Ja miała dietę z vitalia.pl (oni współpracują z Ewką) i nie służyła mi ta dieta. :-( Przy PCOS jednak trzeba mieć dopasowaną dietę do wyników. :-P
A ćwiczysz z Ewą? :-)

Czekam na fotkę całej rodzinki :-D <3
avatar
Fajny ten Twoj maly i nie dziwie sie, ze rece opadaja.Mnie przy 5 kg juz opadaja tylko ja mam razy 2

A na lato to czekam jakby mial sie wydarzyc cud, i na dluzej z dzieciaczkami mozna bedzie wyjsc i beda troszke starsze.Caly czas sie oszukuje, ze wtedy bedzie latwiej wlasciwie nie wiem dlaczego i skąd mi sie to wzielo..
Moje tydzien temu skonczyly 4 m-ce
Dodaj komentarz

Tydzień w Kielcach

A w zasadzie półtora tygodnia. Tak bardzo mi to pomogło! I chyba częściej będę sobie takie wypady robić. Tam jest zdecydowanie więcej osób, do których mogę otworzyć gębę i wyjść z nimi na spacer Odpoczęłam przede wszystkim psychicznie. A co więcej pogoda udała się super! Czuć już było taką piekną wiosnę! Tyle kilometrów zrobiłam z Jaśkiem, że szok No i tak sentymentalnie się zrobiło no bo mimo, że zadomowiłam się już w Warszawie to Kielce na zawsze pozostaną moim prawdziwym domem.
Będąc w Kielcach dowiedziałam się też, że właśnie zmarła babcia mojej przyjaciółki, a że pogrzeb był akurat w sobotę to Jaskiem zajął się tatuś a ja poszłam ją pożegnać. Znałam ją od szczeniaka. Pamiętam jak zawsze powtarzała, żebyśmy z Iloną nie biegały bo zwinie się dywan... Już od dawna chorowała i wiadomo, że nikomu śmierci się nie życzy i że tęskni się za najbliższą osobą, to jednak tak chyba jest lepiej. Ona już nie cierpi, na pewno czuwa nad swoją rodziną z góry a jednocześnie mama Ilonki na pewno teraz odpocznie. I psychicznie i fizycznie. Choć na pewno jakiś czas zajmie im przyzwyczajenie się do nowej sytuacji. Kazanie w kościele było piękne, na mowie pożegnalnej którą napisała Ilonka z siostrą się popłakałam... A jednocześnie dopisała piękna pogoda. Tak jakby świat pożegnał ją z uśmiechem i wyprawił do dalszej drogi...

A co więcej u nas? Jasiek 26 lutego skończył pół roku Jak ten czas zleciał! Już jest taki duży! Ostatnio siedliśmy z mężem i przejrzeliśmy pierwsze zdjęcia i aż się łezka w oczu zakręciła Kochany chłopak nam rośnie

Teraz siadłam na chwilę do kompa, pospisuję sobie żłobki które znalazłam w okolicy i jutro pojeżdżę i poogarniam sprawę. Kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać, co jest potrzebne itd. A od sierpnia Młody będzie musiał pójść do żłobka, bo mama wraca do pracy...

I jest! Zrobiłam sobie tatuaż Ależ jestem zadowolona! I mam już plany na następny, ale to kasę muszę odłożyć a na razie niestety kruchutko, więc będę musiała się wstrzymać.

PS: mamy wreszcie pierwszego zębola! Dolna lewa jedynka

No i na koniec oczywiście standardowo galeria zdjęć

https://s28.postimg.org/4mdh84o99/20170220_120844.jpg
Moja perełka na stopie

https://s16.postimg.org/h26ubgi91/20170226_173301.jpg
Jasia pół roczku

https://s13.postimg.org/5rmkci9dj/20170223_123348.jpg
Z dziadkiem

https://s18.postimg.org/fhq9csvcp/20170228_113840.jpg
Spacerowo i wiosennie

https://s14.postimg.org/iucoezmjl/20170305_131534.jpg
Obiecane foto całej rodzinki

https://s24.postimg.org/sbjpspwed/20170307_110255.jpg
I wreszcie przesiedliśmy się do spacerówki! Boże jaka ulga! Już nie mogłam się doczekać. Jasiek wreszcie więcej widzi i nie drze się w niebogłosy zanim uśnie. I wszyscy zadowoleni

1
komentarzy
avatar
Dziękuję. <3 <3 <3 Oby wszystko było dobrze. :-) Dzisiaj o 17 będą wyniki drugiej bety... :-O
Cudowny uśmiech ma Wasz Jasiek. :-D :-*
I w końcu doczekałam się zdjęcia całej rodzinki. Piękni i szczęśliwi<3 :-) U nas też słoneczko świeci jest cieplutko - cudowna wiosna. :-)
A tatuaż mega! :-O Zazdroszczę odwagi. ;-)
Dodaj komentarz

Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty!

No i mamy pierwszy dzień wiosny Za oknem niby wiosennie, ale deszczowo. Jasiek właśnie ucina sobie drugą tego dnia drzemkę a ja mam chwilę czasu żeby zasiąść przed komputerem.

Byliśmy dzisiaj na rutynowej kontroli. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Wodniaczek z jąderka wchłonął się sam. Jedynie co zwróciło uwagę lekarza to uciekające prawe oczko. Niby nic i może przejść samo, ale dostaliśmy skierowanie do okulisty na konsultację. Tak na wszelki wypadek. A tak to mój klocuszek ma 70cm i waży 10.5kg Jest co nosić

W niedzielę kończymy 7 miesięcy! Nawet nie wiem kiedy to zleciało Zaczęliśmy znów rozszerzać dietę i póki co wszystko jest w porządku, żadnego uczulenia. Mam nadzieję, że tak już zostanie. Jasiek zastrajkował na razie tylko przy brokule. Tak szczerze to wcale mu się nie dziwię Poza tym zaakceptowana kaszka waniliowa z Bobovity Porcji Zbóż (jedyna smakowa o sensownym składzie, a póki nie daję mu owoców to niech ma jakiś smak jak je ). Wczoraj dostał też pierwsze mięsko - kurczaczka Dziś na obiad matka serwuje ziemniaczki z dynią i kurczakiem

Co więcej? Wreszcie urodziła siostra męża Boże jakie cudowne maleństwo aż chce się następnego Ale nie nie - poczekamy jeszcze troszkę Ania była już dwa tygodnie po terminie i po dobie wywoływania porodu nic nie ruszyło, więc jej córeczka przyszła na świat przez cc Rodzice szczęśliwi a malutka cudowna

No i na koniec oczywiście kilka zdjęć mojego małego mężczyzny Kocham nad życie!

https://s22.postimg.org/vmo3sk1k1/DSC07841.jpg
Omnomnomnom

https://s21.postimg.org/xka5ckuh3/20170316_134306.jpg
Tym uśmiechem będzie łamał w przyszłości serca

https://s27.postimg.org/sgr8obf1f/20170320_181130.jpg
Oraz zdjęcie z cyklu 'znajdź dziecko'

PS: Adasiowa co u Ciebie? Jak kropek? Napisz coś w końcu, bo ja to się normalnie cieszę jak wariatka z Twojej ciąży :*

2
komentarzy
avatar
Jasiek! Ty mały przystojniaku! ♡ Ciotka całuje!
Jaś na pewno zasługuje na rodzeństwo. :-DWiesz, im mniejsza różnica wieku tym lepiej. ;-)
A jak na imię ma mała Księżniczka? ;-)

Kochana, u nas nuda, nie ma o czym pisać. ;-) Czekamy na pierwszą wizytę w poniedziałek. ♡ Już się doczekać nie mogę. ;-) Byłam u endo. Osłuchał mnie, usg tarczycy zrobił. Powiedział, że wszystko wygląda dobrze. Mam zbadac anty-TPO dla pewności i cukier na czczo, a co 4-5 tygodni mam powtarzać TSH, bo rok temu miałam 2,55(stwierdził że to na ciążę dużo za dużo) ale teraz mialam 2,19 i na razie mam to jedynie monitorować. ;-)
Objawów jakiś wielkich nie mam- no oprócz piersi, bo są ogromne! :-O I spadek apetytu. :-) Jak zobaczę serduszko w poniedziałek to dodam pierwszy post na fiolecie. ♡
avatar
P.S. Cieszę się, że Ty się cieszysz naszym szczęściem. ;-) To bardzo miłe. :-)
Aha i mam przeczucie, że będzie dziewczynka. :-D
Dodaj komentarz

[B]7 miesięcy

Szybki wpis. Wczoraj Jasiek skończył 7 miesięcy!

https://s7.postimg.org/50r3a8w8r/Pics_Art_03-27-11.52.43.jpg

0
Dodaj komentarz

24°C

Weekend był cudowny! Temperatura rozpieszczała i można wreszcie było wzbogacić się porządnie w wit D. Łaziłam z Jaśkiem ile się dało. Mąż niestety pracowal w sobotę ale tylko do 13.30 więc popołudniowy spacer zaliczyliśmy wspólny
w sobotę z Jaśkiem zostali J. rodzice a my na parapetowkę do znajomych wybyliśmy. Powrót o 2 nie był taki zły. Zła była pobudka o 6 :p no ale wiedzieliśmy na co się piszemy.
Niedziela też pod znakiem spacerów. Jaśko kończył spacer z gołymi syrkami tak było ciepło. Trochę pozwiedzał, trochę pospał a rodzice ze znajomymi w tym czasie delektowali się pierwszymi w tym roku lodami w plenerze

https://s16.postimg.org/attneo21x/20170402_131754.jpg

https://s7.postimg.org/6awpcapob/20170402_130725.jpg

https://s10.postimg.org/80oyecfd5/20170402_135108_001.jpg

https://s4.postimg.org/rcelzaqa5/20170402_142239.jpg

1
komentarzy
avatar
dzięki Kochana! ale super rodzinka
ja teraz mam tylko nadzieję, że Maluszek będzie rósł zdrowo
pozdrawiam
Dodaj komentarz

Chorusek

Szybki wpis póki mam chwilę czasu. Przyjechaliśmy na Święta do Kielc. Plan był taki, że zostaję po Świętach z Jaśkiem w CK do końca tygodnia a J. wraca i kończy Młodemu pokój (głównie chodzi o pomalowaniep ścian). No i co? I Jaśko złapał gila jak stąd do Japonii i spowrotem okrężną drogą :/ w dodatku na dworze leży cobajmniej 20cm warstwa śniegu, cały czas sypie a ja w zanadrzu nie mam ciuchów zimowych ani dla siebie ani dla Młodego. Rano po totalnie nie przespanej nocy jak zobaczyłam (przepraszam za wyrażenie) to białe gówno, to się centralnie popłakałam. Ani wyjść ani nic. A Jaś bez gorączki to byśmy chociaż pooddychali świeżym powietrzem to nie, kisimy się w domu
Jaśko kicha, prycha, smarka i prawie stracił głos. Trzymajcie kciuki bo zbliża się kolejna ciężka noc...

I czy te oczęta nie są smutne?

https://s17.postimg.org/tg9d6c7cv/20170418_143126.jpg

2
komentarzy
avatar
Biedne dzieciątko. ♡ Strasznie smutny wygląda. Jaśku wracaj szybko do zdrowia! ♡
20 cm śniegu? To fajnie macie. :-P U nas 3°C, wiatr i deszcz. :-( I tak ma niby do końca kwietnia być. :-(
avatar
Kochana, u nas wczoraj było 10 cm śniegu. :-O Ale stopił się do wieczora. :-D Dzisiaj pochmurno, na szczęście bez deszczu. ;-)
A czujemy się nijak. :-/ Pobolewa mnie podbrzusze jakby pęcherz, mam wrażenie jakbym nie sikała cały dzień, a w rzeczywistości chodze po troche co pół godziny. :-/ Czasami tak zaboli, że aż mnie w pół zgina. :-( Muszę zapytać mojej ginekolog czy to normalne. :-/ A wizyta już w poniedziałek. ♡ Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...
Dodaj komentarz

Egzamin z macierzyństwa

Może dziwnie to zabrzmi ale dla mnie to był prawdziwy egzamin. Jak już pisałam zostałam w Kielcach i oboje z Jaśkiem się pochorowaliśmy. Miniony tydzień był dla mnie swoistym egzaminem. I chyba go zdałam Ale od początku. Najpierw zaczął kichać Jaś. Dzień po nim ja kładłam się do łóżka z bólem gardła. Rozłożyło mnie totalnie. Jego zresztą też. Katar, kaszel i generalnie samopoczucie do du*y. Wtorek Janek spędził na moich rękach. Środa już była nieco lepsza. Ja ledwo trzymająca się na nogach dymałam z Młodym przewieszonym przez ramię góra-dół po schodach (pokój mamy na piętrze a cała reszta na dole - dom u teściów). Katarek w ruch kilka razy dziennie. W nocy starałam się go unikać bo Jasiek darł się w niebogłosy. Do tego inhalacje. Mnie boli łeb i marzę tylko o tym by walnąć się do wyra i zakopać pod kołdrą. Przychodzi wtedy taki moment - po kolejnej nie przespanej nocy kiedy bujaszp potomka a pod powiekami czujesz piach, mówisz sobie 'nie dam rady'. I wtedy spływa na Ciebie niesamowita moc. Matka zawsze da radę gdy w grę wchodzą jej dzieci. Tuliłam więc, nosiłam, nie spałam, czuwałam. I chyba zdałam ten egzamin.

Dziś meldujemy że czujemy się lepiej Oboje

Na koniec nie mogę nie dodać kilku zdjęć mojego Szczęścia, dla którego warto wstawać każdego dnia (i nocy ).

https://s4.postimg.org/bboembc3h/20170422_085408.jpg

https://s15.postimg.org/o29xt2k2j/20170424_092656.jpg

https://s13.postimg.org/426f9dwpj/20170424_142830.jpg

Zapraszam również na mojego Instagrama po więcej Jasia, więcej mnie i w ogóle więcej naszego wspólnego MY.
etu.mama

2
komentarzy
avatar
Ale ślicznościdużo zdrówka i siły
avatar
Gratuluje zdanego egzaminu;-) Jestes wspaniala mamusia:-) A Jas juz taki duuuuzy:-* Dobrze widze dolne jedyneczki? Chetnie bede Was ogladac na insta, poszla prosba.
Dodaj komentarz

8 miesięcy i coś więcej

Nie wiem jak to się stało ale zapomniałam napisać że Jasiek prawie dwa tygodnie temu skończył 8 miesięcy Cudowne a za razem ciężkie, wspólne 8 miesięcy. Nie wiem jak to jest ale kiedy dopiecze to mam do ochotę wystrzelić w kosmos. Ale kiedy pójdzie spać to tak za nim tęsknię, że siedzę i oglądam jego zdjęcia i filmiki Kocham tą moją Pierdołę
Co więcej u nas? Wskoczylismy w rozmiar 80. Kupiliśmy Jaśkowi nowy fotelik bo stary był już ciasny. Jasiek dalej nie raczkuje ale przemieszcza się pełzając z prędkością światła. Czasem odwrócę się na chwilę a on już w drugim pokoju o.0 Cały czas czekamy aż siądzie. Prawie skończyliśmy też Jaśka pokój bo już jakiś czas śpi u siebie. Mamy dwa zęby. I kochamy się nad życie :*

https://s30.postimg.org/a4l274atd/20170426_081024.jpg

https://s10.postimg.org/otlbf0o15/20170505_120912.jpg

https://s2.postimg.org/n4la013m1/20170504_071602.jpg

https://s13.postimg.org/yql4v4gpj/20170508_132418.jpg

https://s28.postimg.org/6kkiwqbjx/20170501_163343.jpg

https://s2.postimg.org/5hxupmq61/20170429_154335.jpg

https://s28.postimg.org/8ppn4ghm5/20170430_200811.jpg

1
komentarzy
avatar
Śliczne to Wasze dziecię. :-* Aż zazdroszczę, że możesz je przytulić kiedy chcesz... :-(
Ja jestem prawie przekonana, że będzie chłopak. :-D Jak się okaże, że dziewczynka to pewnie ciężko będzie mi się 'przestawić' nie to, że będę rozczarowana tylko w moich wyobrażeniach to synuś. ;-)
Hah, no święty czas na drugie.. ja nie wiem na co Wy czekacie. :-D
A tak na serio, to mnie przeraża jak to będzie z jednym a co dopiero dwoma. :-O
Dodaj komentarz

Kwiecień plecień, bo przeplata... Ale to już kurcze maj!

Już mam dosyć tej paskudne pogody! Ileż można ubierać kurtki, szaliki, ciepłe buty? Tej pięknej pogody było tak mało i strasznie brak mi naturalnej witaminy D. Podobno idzie do Polski ciepły front i już dziś na południu ma być ciepło. Zobaczymy. Na razie w Wawie pada deszcz jak przestanie to jedziemy z Jasiem do Lidla po sukienkę dla mamusi o ile coś jeszcze będzie. A dla Jasia może upoluje komplecik na lato.
Od poniedziałku do Jaśka przychodzi niania żeby powoli przygotowywać go do mojego powrotu do pracy. Trochę się boję. Ja nie wiem jak ja dam radę. Będę cały czas o nim myśleć i zastanawiać się jak mu tam jest. Czy płacze. Może się śmieje... Ale muszę niestety wrócić do pracy normalnie serce mi pęknie pierwszego dnia w pracy...

https://s22.postimg.org/qcz9pg2ap/20170510_132718.jpg

1
komentarzy
avatar
Dziękuję za komentarz A tutaj prooooszę, jaki kawaler przystojny! Czarujący uśmiech! Czekaj no, zaraz przekopię Twój pamiętnik, szczególnie poród
Dodaj komentarz

Wiadomości z frontu - niania!

Od poniedziałku przychodzi do nas niania. Początek był kiepski. Jaś płakał tak że aż się zanosił. Za żadne skarby nie chciał się ode mnie odkleić. W czwartek było już lepiej a dziś uwaga... przywitał panią Basię z uśmiechem na buzi! Aż w szoku byłam teraz jest z nią na kocyku pod blokiem a ja wykorzystałam chwilę wolną i... pomyłam okna
Ostatnio jest tak gorąco że aż miło. Wreszcie wrzucam Jasia do wózka tak jak stoi i uderzamy na spacer ach aż chce się żyć

https://s29.postimg.org/du24ocv7r/20170519_102910.jpg

https://s23.postimg.org/u11fr6t97/20170518_123229.jpg

https://s28.postimg.org/9bdvkb8b1/20170517_134454.jpg

https://s22.postimg.org/kuyzuylht/20170517_134349.jpg

1
komentarzy
avatar
Piękna mama i synuś. :-)
Dodaj komentarz
avatar
{text}