avatar

tytuł: Trzy latka Jasia i Gosia/Tosia w brzuszku :)

autor: Etuś

Wstęp

about me

O mnie:

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

Taką jak moja. Troskliwą, czułą, obiektywną.

about me

Moje dzieci:

Jaś. Wymarzony, wyczekany cud ;* Oraz fasolka w brzuszku :)

about me

Moje emocje:

Masa emocji. Od strachu i stresu po ogromne szczęście :)

Weekend u dziadków

A na weekend wyjechaliśmy do Kielc wreszcie jest gorąco
Jaśko w 7 niebie pluska się w baseniku. Chwilowo trwaj i nie kończy się

https://s9.postimg.org/ulnd2zqdr/20170520_124023.jpg

https://s7.postimg.org/ug66pva2j/20170520_125531.jpg

A po pluskanku trzeba się zdrzemnąć babcia oczywiście musiała przykryć pieluszka
https://s24.postimg.org/y9l2polut/20170520_135757.jpg

3
komentarzy
avatar
Oj tam! Poród to poród! Przeczytalam duuużą część pamiętnika i pierwsze co mi się nasunęło, to "okuźwa, u mnie też na bank na początku nie będzie rzygania tęczą!". Oooj duzo przeszlaś! Czytałam o problemach z brakiem snu, o ujowym nastroju, wyczerpaniu psychicznym i co chwilę bieglam wzrokiem na koniec pamiętnika żeby sprawdzić, czy przeżyłaś to wszystko i na pewno nie piszesz z psychiatryka A jak przeczytałam tekst Twojego męża "nie radzisz sobie" - i serio, guzik mnie obchodziło w jakim to miało być kontekscie, to się zdenerwowałam, poryczałam i zrobiłam swojemu Chłopu wykład pod tytułem "spróbuj mi tylko zapodać takim tekstem, a wściekłe psy rozniosą Twoje części po wiosce!". Dodałam Twój pamiętnik do ulubionych! Poza tym, Jasko to taki przystojniak, ze nie sposób na niego patrzeć bez blysku w oku! Sciskam!
avatar
Wcale bym się nie obraziła, jakby mi się taki kranik sam z siebie otworzył Ale SZCZERZE wątpię
avatar
Cudowny ten Wasz Jasio! Nigdy nie moge się napatrzeć na tego brzdąca. <3
Jak się czujesz w pracy bez swojego Bąbelka? Ja chyba umarłabym z tesknoty. :-D
Dodaj komentarz

9 miesięcy

9 najwspanialszych miesięcy mojego życia może czytając moje pierwsze wpisy po porodzie nie sprawiało to takiego wrażenia ale teraz śmiało mogę tak powiedzieć. Bo moje życie nabrało sensu. Innych wartości. Wciąż nie mogę uwierzyć w szczęście jakie mnie spotkało. I choć czasami jest ciężko, a momentami cholernie ciężko to powiem Wam, że warto. Warto żyć dla tego małego człowieczka.
Wczoraj świętowałam podwójnie. Jaś skończył 9 miesięcy i pierwszy w życiu mój Dzień Mamy Cóż mogę powiedzieć? Bycie mamą to misja. Olbrzymia odpowiedzialność. A jednocześnie najcudowniejsze co może się kobiecie przytrafić. Teraz jestem spełniona. Nie jestem tylko córką, siostrą, żoną, synową... jestem także matką. I dziękuję Ci Boże za ten dar

„Macierzyństwo zawiera w sobie od samego początku szczególne otwarcie na nową osobę: ono właśnie jest udziałem kobiety. W otwarciu tym, w poczęciu i urodzeniu dziecka kobieta „odnajduje siebie przez bezinteresowny dar z siebie samej”.

Jan Paweł II

https://s11.postimg.org/mlvnw8j0j/Pics_Art_05-26-12.28.05.jpg

https://s7.postimg.org/due9afrrf/20170525_121946.jpg

I małe porównanie 9 miesięcy temu i teraz
https://s4.postimg.org/winx4ttv1/Pics_Art_05-27-07.41.26.jpg

1
komentarzy
avatar
Wszystkiego najlepszego Jasiu! Aaaay, słodziak niesamowity! Faktycznie, jakby tak poczytać wpisy po porodzie, to nie było jednorożców i rzygania tęczą...ALE!!! Skoro piszesz, że mimo to, te 9 miesięcy to był najpiękniejszy czas w Twoim życiu, to pewnie tak jest Buzi dla Was!
Dodaj komentarz

Gorąco! Doczekałam się

Nareszcie moje ukochane słońce. Gorąca może jakoś super nie kocham ale miło gdy w domu chodzi klima, wyglądasz za okno a tam piękne słoneczko a tak serio to bardzo się cieszę z tej pogody. Można choć na chwilę zapomnieć o ciepłych ciuchach i rozkoszować się niezliczoną ilością lodów
Ale tak przy okazji tych temperatur temat bardzo na czasie. Dziś widziałam kilka wózków, co gorsza były to gondole, dzieci przykryte a na budę zarzucono jak nie tetra to jakaś chustka... No masakra. Gdyby nie to że akurat jechałam samochodem to bym podeszła i uświadomiła. Tam w środku robi się po chwili temperatura wyższa nawet o kilkanaście stopni niż na zewnątrz, nie mówiąc już o zerowej cyrkulacji powietrza... koszmar. Błagam nie róbcie tak, a jak widzicie kogoś kto tak robi i to zwróćcie mu uwagę. Może jest nieświadomy że może zaprezentować swojemu dziecku udar. Od słońca można osłonić dziecko parasolką. Takowe na prawdę nie są drogie...

Uffff... No dobra. Zalegam na kanapie przed 6 sezonem 'Gry o tron' bo przecież zaraz już będziemy się że ślubnym podniecać 7 sezonem Młody śpi, tak więc tv w ruch ^^ Bye :*
PS: Ale zanim to of course foto Jaśka

https://s4.postimg.org/3mxns54jx/20170527_165729.jpg
Wczorajsze wylegiwanie się na kocyku

https://s30.postimg.org/tqoljvpap/20170528_155903.jpg
Ktoś nam próbował podkraść obiad

4
komentarzy
avatar
Czuję się dobrze. :-) Brzuszek już widoczny(mimo oponki z przed ciąży) ;-) Po południu nawet bardziej widoczny jak przed południem. ;-)
Porada z gondolą i nieprzegrzewaniem dziecka sie przyda. :-) Niezwracałam uwagi szwagierce jak tak robiła, a powinnam. :-/
Chciałabym już takiego Jasia mieć! :-D I powiem Ci, że to imię też mi się podoba. ;-)
avatar
Czuję się dobrze. :-) Brzuszek już widoczny(mimo oponki z przed ciąży) ;-) Po południu nawet bardziej widoczny jak przed południem. ;-)
Porada z gondolą i nieprzegrzewaniem dziecka sie przyda. :-) Niezwracałam uwagi szwagierce jak tak robiła, a powinnam. :-/
Chciałabym już takiego Jasia mieć! :-D I powiem Ci, że to imię też mi się podoba. ;-)
avatar
Cudny Jasiek caly czas zagladam jak znajde chwile i nie moge sie nadziwic jakie postepy robi co chwile
Chyba juz nawet zaczyna stawac?
Ja tak samo ciesze sie z tych cieplych dni, mozna caly dzien spedzic na dworku z dzieciaczkami i w koncu nie trzeba ich ubierac w dodatkowe warstwy ubran
Moje maluchy tez rosna jak na drozdzach, Amelka juz sama siedzi i chyba nawet sama wlasciwie nie wiem czy szykuje sie do raczkowania czy do stawania. Bo z raczkow podnosi wysoko tylek do czworakowania A Antos jak sie go posadzi to chwile siedzi sam, i chyba powoli zaczyna sie sam szykowac do siadu
Pozdrawiamy
avatar
A z tymi zdjeciami to nie wiem bo probowalam teraz i otwieraja sie prawidlowo
Dodaj komentarz

Mamuśka do boju!

Wiecie co? To już ponad 9 miesięcy po porodzie a jak dalej wyglądam jak słonica:/ już nie mogę patrzeć na siebie w lustrze. Zdecydowałam że muszę się wziąć za siebie bo nic się nie zmienia od na dupie siedzenia! Nie przechodziłama na jakąś specjalną dietę. Po prostu staram się jeść zdrowo (no poza tą pizzą w weekend xD ) i o stałych porach. A przynajmniej mniej więcej. Do tego oczywiście zaczęłam ćwiczyć. Rozkręcam się z bieganiem. Kiedyś prawie 10km potrafiłam przebiec a teraz ledwo 2 mi się udaje :^ kondycja na poziomie zero albo jeszcze mniej. Na razie robię A6W na brzuch, i wyzwanie przysiady. Do tego znalazłam wyzwanie 30 dniowe dla początkujących z Mel B. Zdradzam Chodakowską ale jakoś bardziej mi chyba odpowiadają te zestawy. Dodatkowo są dużo krótsze i można je mieszać układając sobie trening. Dziś wieczorem jak Jasiek pójdzie spać będzie ogień Ślubny ma dziś imprezę firmową i pewnie wróci późno więc mamuśka będzie wylewać siódme poty na podłogę wiem że zabrałam się za to za późno przed latem ale może jeszcze choć trochę uda mi się zgubić przed weselem przyjaciół i nie będę się tak źle czuła we własnej skórze. Trzymajcie kciuki!

Dziś nic o Jasiu no to na koniec parę jego fotek na osłodę

https://s2.postimg.org/gs79w5pjt/20170531_073436.jpg

https://s2.postimg.org/bobt2qwvt/20170529_174648.jpg

PS: zapomniałam napisać że trochę zmieniłam image :p przyciemniłam górę żeby nie było tak szybko odrostów widać

https://s23.postimg.org/upaqzz0jf/20170529_141507.jpg

2
komentarzy
avatar
Aaaa wcale na słonice nie wyglądasz. ;-) I wgl to nie wpędzaj mnie w kompleksy, bo ja zaczynam być słonicą, i nic na to nie poradze. :-O
Jeśli chodzi o ćwiczenia, to jeśli masz trochę tłuszczyku na brzuchu to z A6W, bym się wstrzymała. ;-) To są ćwiczenia typowo rzeźbiące mieśnie brzucha. Chodakowska i Mel B będzie lepsza na początek. ;-) I przy PCOS też niektóra aktywność fizyczna nie jest wskazana niestety, np. bieganie. Nie zdradzaj Chody bo na prawdę też z nią walczyłam i są efekty(no dobra były efekty). :-P
A Jasiek z takim uśmiechem będzie łamaczem serc. :-D
avatar
Kochana, Ty chyba słonicę z foczką pomyliłaś! Co tam u Was, jak żyjecie?
Dodaj komentarz

I cóż że ze Szwecji

Wczoraj wróciliśmy że Szwecji od siostry Jarka. Takie małe wakacje zważywszy na to że już raczej w tym roku na żadne nie pojedziemy. I znów nam pogoda nie dopisała:/ jak nie lało to wiało i zimno. Grrrr... w dniu wyjazdu dopiero zaświeciło słonko. Nastepnym razem szwagierka musi pogodę lepiej zarezerwować :pokój ale coś tam udało się zobaczyć. Jaśko oba loty zniósł bardzo dobrze. W tamtą stronę gdy tylko samolot przyspieszył do startu to od razu odplynął i ponad połowę lotu przespał. Spowrotem nie spał wcale a i tak super grzeczny był rodzice zadowoleni
Samą Szwecję odwiedzamy już 3 raz. Jest pięknie. Zielono, czysto... No bajka. Tylko ta pogoda :p
W domu u szwagierki mały 3 miesięczny brzdąc-siostra cioteczna Jaśka było więc wesoło z dwójką maluchów. W lipcu oni przyjeżdżają do Polski i dwa tygodnie spędzimy razem w Kielcach
A przy okazji świętowaliśmy z mężem 6 rocznicę ślubu. Boże jak ten czas zleciał :o
No... wczoraj zaczęłam nadrabiać powyjazdowe zaległości Waszych pamiętników dziś ciąg dalszy.
Całujemy z Jaśkiem :*
Na koniec oczywiście galeria zdjęć. No a ja lecę wieszać pierwsze pranie :p

https://s21.postimg.org/583ibnpk7/20170608_141846.jpg

https://s15.postimg.org/qyxiu0fnv/20170608_155902.jpg

https://s10.postimg.org/gd52e11qh/20170609_203707.jpg

https://s15.postimg.org/wxiqdtjuz/20170611_095423.jpg

https://s4.postimg.org/ip7qtfdql/20170612_141800.jpg

https://s9.postimg.org/wz2hy9w4f/20170612_141934.jpg

https://s21.postimg.org/u5ayswv87/20170612_131521.jpg

https://s10.postimg.org/xv3chcp61/20170613_113736.jpg

https://s4.postimg.org/6xgowy0el/20170613_114411.jpg

https://s3.postimg.org/gmc8xk9tv/20170613_120451.jpg

1
komentarzy
avatar
Aaaaaa tu wyjazdy się popełniły! No pięknie pięknie! Leżę z Dzieciem na klacie, bez śniadania, bez niczego i zastanawiam się kiedy Kuba będzie takim rozkosznym i dużym Dzieckiem, jak Jasiu
Dodaj komentarz

Świętokrzyskie jakie cudne

Jesteśmy w Kielcach uwielbiam tu przyjeżdżać. Odpoczywam tu psychicznie i wyciszam emocje. Tu tak na prawdę jest moje miejsce. Tu powinnam żyć i wychowywać swoje dziecko. Niestety życie zawodowe tu było by znacznie uboższe i tylko to trzyma nas w Warszawie. Niby lubię to miasto. To że więcej się tam dzieje. Serio, polubiłam je bo na początku za nim nie przepadałam. Ale jednak moje kochane, rodzinne Kielce w moim sercu mają szczególne miejsce. I na zawsze tak zostanie
Tak więc długi weekend spędzamy w Kielcach. Dzis o 16 jest imprezka z okazji 65 urodzin mojego taty. Zobaczymy jak Jasiek da radę bo dziś coś straszny Marud jest. Teraz ma drzemkę i oby pospał jak najdłużej to może mu się humorem poprawi
A aaaaach i wiadomość z ostatniej chwili - stoimy przy meblach. Już tak całkiem sprawnie wychodzi mu wstawanie. Teraz to już oczy dookola głowy muszę mieć
Pozdrawiamy i całujemy :*

https://s22.postimg.org/5hzpuj9f5/20170617_062529.jpg

https://s17.postimg.org/3l5arh4an/20170616_155654.jpg
3letni kolega Tomek i wczorajszy grill i działeczka

https://s7.postimg.org/50vfw12ln/20170615_184455.jpg

https://s14.postimg.org/p1o5wmm1d/20170615_173452.jpg

2
komentarzy
avatar
eeeeeno! Wakacje w pełni Najlepsze życzenia dla Taty!
avatar
Obiecuję Kochana zaprzestać zamartwiania się, w miarę moich możliwości Uściski, mocne! :*
Dodaj komentarz

3.5 sekundy do setki

Jaśko smacznie śpi po imprezie to mam chwilę dla siebie
Kurcze szkoda ze ten weekend się kończy bo wraz z nim kończy się wspólny czas z mężulkiem. A było go półtora tygodnia No ale to co dobre szybko się kończy. Jeszcze jutro cały dzień razem.
Wielkimi krokami zbliża się mój powrót do pracy. Bardzo się tego boję bo Jasiek dalej nie zaakceptował niani. Ostatnio darł się w niebogłosy. Ona biedna z siebie wychodziła żeby go zabawić a on nic tylko płakał (wiem bo oglądałam ich z balkonu). No serce myślałam że mi pęknie a co jeśli się nie przyzwyczai?
Z przyjemniejszych spraw to byliśmy dziś na imprezie urodzinowej u taty. Jaśko dzielnie siedział w krzesełku i zaczął marudzić po półtorej godziny. W sumie mu się nie dziwię, bo jak bym tak siedziała to na jego miejscu też bym się zaczynała nudzić :p no ale generalnie był grzeczny
Mamy też wybrane termin na chrzciny, zaklepaną knajpkę i wybrane zaproszenia poza tym dostaliśmy kasę od babci na prezent dla Jaśka i jutro siadamy i zamawiamy na allegro dla Młodego pchacz i stolik edukacyjny
No to chyba wszystko na dziś. A nie! Jeszcze muszę powiedzieć że dziś jak Ślubny poszedł uśpić Jaśka na drzemkę to ten spał ponad 2h. Chyba jego rekord drzemki w domu

A na koniec niezmiennie galeria xD

https://s8.postimg.org/isx4notp1/20170617_185255.jpg

https://s18.postimg.org/6szt8i2ft/20170617_180323.jpg

https://s11.postimg.org/jdhl2kpsz/20170617_164632.jpg

0
Dodaj komentarz

Kto mnie pocieszy?

Potrzebuję ojojania, przytulenia, dobrej rady albo kopa w dupę. Już sama nie wiem. Chodzi o mój powrót do pracy i zostawianie Pierdoły z nianią. Jest masakra dziś wychodząc z domu się poryczałam. Ale obiecałam sobie, że będę wychodzić żeby Młody się przyzwyczaił bo jak już pójdę do pracy to nie będzie odwrotu. No tak się darł, łzy leciały, bordowy na buzi i wyciągał do mnie te swoje Michelinkowe rąsie. Moje serce rozpadło się na miliony kawałków. Po raz kolejny. I wiem że będzie rozpadać się każdego dnia gdy będę musiała wyjść do roboty tak bardzo mi szkoda tego mojego Bąbla... Serce matki krwawi

4
komentarzy
avatar
Dobra, teraz będę mądra i Cię Matka w doopę kopnę!I przytulę! Za rok sama będę potrzebować kopa Kochana, przecież to normalne, że Ci serce krwawi, Jaśko to Twoja ukochana Pierdoła, jak to zgrabnie ujęłaś. Ale Dziecko w końcu się przyzwyczai a do pracy wrócić musisz, prawda? Rycz sobie, jak trzeba. Ja do kibla nie mogę wyjść, bo tęsknię za Małym, ale taka chyba kolejność. Zaraz nam Chłopaki zaczną na imprezy wychodzić, i będzie stanie w oknie i czekanie, olaboga! A praca i ludzie dobrze Ci zrobią, o. Przytulam jeszcze raz :*
avatar
Wierzę, że Ci ciężko. Jeszcze się nie rozpakowałam dobrze, a już Cię rozumiem. Przytulam :* Jak jest źle i tęskno, to rzadko które pocieszenie jest dobre, ale warto może sobie uświadomić, że to (mimo wszystko!) nie jest to sytuacja patowa. Dziecko zdrowe, ma opiekę, a Ty robisz to wszystko po to, żeby mu się dobrze żyło (no bo po to się do pracy chodzi, co nie?). Wierzę, że przejdziecie ten kryzys. Buzi!
avatar
A ja Ci powiem z innej perspektywy.. Osoby, która opiekowała się Maleństwem koleżanki.. Za każdym razem kiedy jego mama wychodziła, darł się, że całe osiedle słyszało.. A potem, niejednokrotnie przez kilka godzin, świetnie się bawiliśmy.. Myślę, że to próba dziecka.. A nóż się uda i uziemię mamę na zawsze ze mną.. Może łatwiej mi to pisać bo jeszcze nie zostało mi dane nią zostać..
avatar
Moje zdanie jest takie, że dziecko można przyzwyczaić do nieobecności mamy, ale nie do momentu jej wyjścia z domu. Ja do dziś muszę wychodzić ukradkiem, chociaż dziecko ma prawie dwa lata i od dawna chodzi do żłobka. Jak już wyjdę ukradkiem, to jest wszystko ok, zero płaczu. Ale gdyby widział, ze wychodzę, to masakra...
Dodaj komentarz

Dziękuję :*

Dziękuję Wam bardzo. Na prawdę. Potrzebuję teraz słów wsparcia jak powietrza. Normalnie zabiłabym dla tego mojego małego Pierdka więc serce mi się kraja że muszę go zostawić. Niestety muszę wrócić. Rachunki się same nie zapłacą ehh... kiedyś siedziało się w domu z dzieckiem 3 lata i było dobrze. A teraz?
No dobra kończę smęcić bo to i tak nic przecież nie da

Wczoraj było chyba milion stopni na dworze, więc zorganizowałam Młodemu basen na balkonie pluskaliśmy się i radość była Dziś już trochę chłodniej ale wciąż ciepło. To dobrze bo jakoś ostatnio źle znoszę takie upały. Ale nie narzekam bo może przecież padać prawda? :p
Prezent na Dzień Ojca dla Ślubnego zrobiony zdjęcia później w galerii
a dziś zawał serca przeżyłam. Jasiek podniósł się o szafkę na książki i uciekła mu nóżka i fiknął na łepetynkę. O kant półki. Ale płaczu było niewiele. Może aż tak bardzo nie bolało. Ale guzior na razie największy w jego karierze. Osiwieję zanim on się nauczy chodzić...

https://s24.postimg.org/mair9jxit/20170621_084536.jpg
Proszę nie patrzeć na bałagan :p

https://s29.postimg.org/ik61b8j93/20170621_084006.jpg
Moja biedna łepetynka ;(

https://s4.postimg.org/plcifuycd/20170620_093508.jpg
Plusk!

https://s10.postimg.org/uexy9zhd5/20170619_190745.jpg
Jasiowy pierwszy raz na huśtawce

https://s15.postimg.org/vcektlyq3/FB_IMG_1498042123408.jpg

https://s13.postimg.org/uui1m283b/FB_IMG_1498042130352.jpg

https://s13.postimg.org/f9cfy2njb/FB_IMG_1498042136059.jpg
Do tego torcik Wedlowski i będzie good tam jest kilka zdjęć ale nie będę Was nimi zasypywać ^^

2
komentarzy
avatar
Nienooo, Jaśko wygrywa internety!!! Jest przecudny, nawet z guzem na głowie Mama pocalowala i na pewno przestalo boleć A tatowy prezent zacny! Buzi!
avatar
Przekaż synowi, że taka ociężała ciężarówka z belly zazdrości mu bardzo kąpieli w baseniku.
Dodaj komentarz

10 miesięcy

Dziś będzie krótko, zwięźle i na temat. Mój kawaler kończy dziś 10 miesięcy. Dokładnie o 8.47 zawitał na świecie. Boże kiedy to zleciało. 10 trudnych ale i pięknych miesięcy. A za chwilę roczek!

Na chwilę obecną Jasiek siedzi, stoi przy meblach, pełza a nie raczkuje leniuch jeden, ma 4 zęby a 5 za chwilę ujrzy światło dzienne. Mówi 'tatatata' (pchhhhhhh). I jest moim największym Szczęściem

https://s4.postimg.org/q4n45md0d/hjsgwedcerslkd.jpg

2
komentarzy
avatar
Wszystkiego najlepszego Jaśko! Właśnie wczoraj mówiłam Mojemu, że mam zamiar 29 każdego miesiąca, przez cały rok, robić Małemu takie zdjęcia, będzie pamiątka!
avatar
Ale uchachana gębulka. Najlepszego dla Jasia i jego mamy.
Dodaj komentarz
avatar
{text}