avatar

tytuł: BABY BOOM-synek :)

autor: maxi

Wstęp

about me

O mnie:

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

Cos czuje,ze bede podobna mama do swojej,czyli troskliwa,strachliwa panikara,zakochana w swoim ROBACZKU...chodz wolalabym byc troche bardziej konsekwentna i wymagajaca.....ja bylam krolewna sniezka w swoim domu i nie wiem,czy to bylo najlepszym rozwiazaniem...ale krytykowac jest latwo....a gorzej cos zrobic dobrze...jako,ze nie mam najlagodniejszego charaktery moje dziecko tez pewnie bedzie mialo jakies ´´ale´´ do mnie...mam nadzieje,ze tych ALE nie bedzie wiele....moj maz bedzie musiala troche nadrabiac za mnie wyrozumialoscia....

about me

Moje dzieci:

about me

Moje emocje:

luna park..

Dziewczyny nadrabiam pamietniki,ale nadrobic 4 dni z maluszkiem to troche roboty jest...a matka....marudzi,ze ja na komputerze wisze,bo komputery i internet to samo zlo!
w kazdym razie doczytalam sie wielu komentarzy o mnie w waszych wpisach i naprawde jestem wzruszona,ze tak o nas myslalyscie :* wielki buziak wam za to,dziekujemy za pamiec!! w szpitalu nie bylo wifi i nie mialam skad skrobnac....
opis mojego porodu moze nie jest pocieszajacy ani mistyczny,ale naprawde nie bylo zle,jak juz pisalam obiektywnie bylo ok, nie za dlugo,sam bol czulam moze z 3,4 h dzieki znieczuleniu....bez zadnych komplikacji,bez problemow....ale wiecie...jestem emocjonalna,malo odporna na bol...i tak to wszystko czulam...w tamtej chwili bylo okropnie,ale dzis juz tak o tym nie mysle...z tych samych powodow przezywam karmienie i bol brodawek,ale w domu na spokojnie wypracowalam swoj rytm dnia...raz daje piers, a raz mm aby odpoczac,raz sciagne laktatorem pokarm,boli mniej niz karmienie a daje wlasne mleko w butli...takze laktacja mieszana u nas,dobrze mi z tym! na piersi klade kremy na brodawki i oklady z lodu,bardzo dobrze zmiejszaja opuchlizne,no i wietrzenie,chodze po domu z golymi cyckami,po porodzie pozbylam sie wstydu,a bylam taka,ze jak nie mialam recznika w lazience i wolalam mame aby mi przyniosla to wystawialam tylko reke za drzwi,a teraz chodz gola,nakremowana i sie niczym nie przejmuje, chce karmic piersi bo moj synus to straszny cycys i pieszczoch i ciagle szuka piersi,nawet na rekach u meza...uspokaja go to,i to jest dla mnie najwieksza motywacja juz nawet nie te antyciala,ale jego zadowolenie....
A tutaj moj kurczak
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f72e8777c92db2f8.html
Jestem nieobiektywna wiem,ale jest piekny i taki kochaniutki...sama slodycz...

17
komentarzy
avatar
Obiektywnie piękny
avatar
masz rację jesteś nieobiektywna bo Mały
jest przeuroczy, aż słów brakuje żeby opisać jaki jest śliczny Słodziaczek malutki
avatar
Jaka kluseczka cudowna!!! Jezu, te wasze lipcowe dzieci są przesliczne! Mam nadzieję ze moja mala tez taka ładniutka się urodzi ))
avatar
no bo jest cudny a może spróbuj karmić przez nakładki silikonowe, mi w szpitalu bardzo polecali wtedy dziecko nie tarmosi sutków.
avatar
Śliczny chłopczyk Te włoski są cudowne
Też bym chciała żeby moja Ala miała takie po urodzeniu;p
avatar
sloooodki!!!!!!!!!
avatar
O jejku, ale masz ślicznego synusia ! tylko pozazdrościć !!! pozdrawiam
avatar
O jejku, ale masz ślicznego synusia ! tylko pozazdrościć !!! pozdrawiam
avatar
O jejku, ale masz ślicznego synusia ! tylko pozazdrościć !!! pozdrawiam
avatar
Jest przepiękny Pokazywałam mężowi jakiego masz słodziaka, też był zachwycony A na tym zdjęciu to chyba do tatusia podobny?
avatar
Obiektywnie- jest przepiękny i słodziutki
avatar
Oj, przystojniak !!!! szkoda, że nie jestem młodsza hahahhahahaha!
avatar
Ale ja jestem obiektywna i jest piękny śliczny i słodziutki <3
avatar
Masz rację, obiektywnie stwierdzam że Gabryś to sama słodycz
avatar
Cudowny i za nic bym nie uwierzyła, że ma dopiero kilka dni
avatar
Cudny, podobny do taty
avatar
Słodziak Słodziak Słodziak!
Dodaj komentarz

pare slow o moim ciele po porodzie...brodawki to juz wiecie,ale wlasnie wyszedl mi hemoroid... super :/ dupsko boli....do tego strasznie mam napuchniete kostki....sloniowatosc,gorzej niz w ciazy, mysle,ze to wina znieczulenia,chyba zatrzymuje wode w organizmie,podobnie jak bol plecow gdzie sie wkuwali...
brzuch wyglada jak w 5 miesiacu, i wisi,bez rozstepow co prawda, ale wyglada jak flak....celulit na uda siega prawie kolan....no i stracilam tylko 3,5 kg po tym porodzie... :/ moze to wina tej zatrzymanej wody? juz sie nie moge doczekac kiedy wroce do siebie i zaczne troche sie ruszac,spacery z wozkiem,basen....dieta....to dopiero po karmieniu....
oj...tak to wyglada,chodz jakos mnie to nie dobija, malutki jest cudowny i swietnie nam sie uklada,maz zakochany w nim na maksa...nawet nie wspomne o babci,ktora dostala kuku na muniu i dba o nas bardzo,takze poza opieka nad kurczakiem nie mam innych obowiazkow
w poniedzialek pediatra i polozna, krocze do kontroli...wiec dzien lekarski nas czeka...no i trzeba dziecko w przyszlym tygodniu zarejestrowac w urzedzie i zakrecic sie za macierzynskim....nie chce mi sie o tym myslec...tylko nie urzedy....

18
komentarzy
avatar
ja widze ze ty masz calkiem sporo czasu
avatar
nie martw się kochana na pewno kg zlecą to jest woda masz rację
avatar
Maxi, Ty dopiero parę dni po porodzie, ja też byłam zaskoczona, że miałam identycznie 3,5kg mniej zaraz po porodzie.. minął tydzień, a 10kg wyleciał że mnie jak powietrze z balona. Codziennie w nocy się budziłam na mokrym prześcieradle, przez cały tydzień, dosłownie.. I już opuchlizna cala zeszła że mnie wtedy. Później się brzuch zmniejszyl dopiero po paru tygodniach i jak na zlosc pełno rozstępów dopiero wtedy się ukazało, myślałam, że parskne śmiechem, bo cala ciążę chwaliłam brzuch bez rozstępów :/ Trzymam kciuki, żeby u Ciebie było podobnie z kg, nie z rozstępami.
avatar
Te kg to woda, cellulit też się mógł pojawić duży ze względu na wodę. Spoko, wierzę że dasz radę szybko to zwalczyć Masuj się szorstką rękawicą pod prysznicem, spłukuj zimną wodą, hartuj skórę- będzie dobrze A kg same zlecą za kilka dni lub tygodni
avatar
cierpliwości, ciało ma prawo dochodzić do siebie przez najbliższy rok, jednak będziesz zaskoczona jak szybko to co najważniejsze wróci do normy
avatar
mam czas, to prawda...mama gotuje,zmywa,sprzata,pierze,prasuje butelki wyparza i nawet malego nosi gdy ja pisze tutaj do was,boje sie gdy wyjedzie
avatar
Maxi to norma po porodzie u mnie bylo to samo nogi spuchniete przez 2tyg gorzej jak w ciazy,hemoroidy ze wylam z bolu i tak mocny bol plecow jakby ktos mnie poturbowal nie moglam z lozka sie podniesc i w ogole chodzic bylo ciezko i wiele innych objawow chyba gorsze to bylo jak sam porod co do urzedow to najpierw rejestrowanie potem meldowanie i na koncu karta medyczna no wlasnie jak to tu jest dostaje sie cos po urodzeniu dziecka niby cos placa z seguridad social jesli sie pracowalo lub pracuje poza tym nie ma nic no chyba ze servicio social wyplata jednorazowa cos okolo 500e jakos tak slyszalam musze popytac aha a w konsulacie mi powiedzieli ze nie trzeba dziecka zapisywac tam w aktach tzn jego aktu urodenia bo automatycznie ma obywatelstwo polskie jak jedno z rodzicow jest polakiem chyba ze chcesz paszport polski wtedy musisz to zrobic tu w konsulacie albo mozesz upowaznic mame lub inna osobe zeby to zrobila w Polsce w urzedzie stanu cywilnego wtedy dziecko otrzyma numer pesel potrzebny do paszportu
avatar
daj sobie czas kochana..pamietaj ze karmiac piersi waga ci szybciutko zejdzie a flaczek zniknie..urodzilas niezlego kuraka, wiec normalne ze cos tam wisi...ale uwierz mi ze nikt poza toba tego nie dostrzega a na pewno nie twoj maz...zakochani mezczyzni widza w nas cud...ze mamy dar rodzenia...w doopie maja jak sie po tym wyglada
avatar
wlasnie jakie wybierzesz obywatelstwo?
avatar
obywatelstwo polskie, bo hinduski paszport mozna o doope rozbic....
avatar
cudownie
avatar
cudownie
avatar
oj maxi... dieta to przy karmieniu równiez wskazana ) a przynajmniej wykreślenie kilku składników
avatar
taka pomoc to skarb
avatar
A nie moze miec hiszpanskiego obywatelstwa?
avatar
...moglabys mowic ze Twoj syn jest hiszpanem
avatar
hahaha matka polka ojciec hindus a dziecko hiszpan....tak to nie dziala, obywatelswto dziedziczy sie po rodzicach....z krwi, a nie z ziemi, takie prawo to w ameryce funkcjonuje,ze kazdy urodzony w usa jest obywatelem amerykanskim, w europie obywatelstwo nadawane jest prawem krwi...
avatar
We Francji nadaja chyba, w niemczech jesli rodzice mieszkaja 8 lat, to tez dziecko automatycznie dostaje wiec sa wyjatki Kiedys slyszalam ze po roku od urodzenia mozna starac sie dla dziecka o hiszpanskie, ale nie sprawdzalam tego.
Dodaj komentarz

tydzien zycia za nami dopiero jutro,ale juz dzis oficjalnie moj syn wyrosl z rozmiaru 56...czyli przybiera na wadze no i z dnia na dzien odciagam co raz wiecej mleka

10
komentarzy
avatar
ale rośnie szok!!!!
avatar
duży chłopczyk i szybko rośnie. Ciekawe jak u mnie będzie a ja tyle ubranek 56 nakupowałam ciekawe czy się przydadzą
avatar
no mnie sie za bardzo nie przydaly,polowy nawet nie zalozylam a druga polowa,raz mial na sobie...ale moje dziecko przenoszone to dlatego,jakby sie urodzil w 38 tygodniu to by miesiac nosil te ciuchy...
avatar
Gratuluję
avatar
Hurry! Duzo mleczka dla synusia mniam mniam gratulacje Maxi, jestes dzielna
avatar
No to ładnie rośnie
Co do wody zatrzymanej mi zeszło po 4 dniach ale przez pierwsze 4 dni nie mogłam klapek na stopy nałożyć były ogromne a skura myślałam ze mi sie Rozewie :/ no ale 3,5 kg to waga Gabrysia zaraz szybko zleci mi po tyg spadło 18 kg teraz juz 34 mniej jeszcze 2 kg na plusie mam ale ja przytylam duuuuzoo 36 kg wiec miało co spadać i woda zatrzymana w organizmoe szybciej zeszła ale powiem ci ze kp naprawdę lecą kg ale jak lecą w tak drastycznym tempie jak u mnie to ciało staje sie jak u starej baby wiec lepiej powoli do celu
avatar
A te rozmiary sa dziwne. Jas ma 64 cm teraz a niektore ody 50/56 jeszcze pasuja. Na laktacje mi najbardziej podzialala herbatka z humany, musialam zamwic w aptece, bo Humany u mnie w sklepach niedostepna:http://www.doz.pl/apteka/p19808-Humana_Herbatka_dla_karmiacych_mam_granulat_200g
Ja przy niej naodciagalam 16 litrow do zamrazalnika, oprocz tego co jadl Jas przez 3 miesiace Przestalam pic, przestalo leciec w takich ilosciach.
avatar
Nooo, to już spory facet z niego
avatar
wow jak szybciutko moja w rozmiarze 56 jeszcze pływa ;-)
avatar
o ja ! a my dopiero weszlismy w 56 hahaha.
Dodaj komentarz

Moj syn to najgrzeczniejsze dziecko na swiecie spi i je,czasem chce sie poprzytulac, na widok cyca dosaje oblednej radosci ;P przybiera na wadze....wazy juz 3,88 czyli 400 wiecej niz gdy wychodzilismy ze szpitala, i 300 wiecej od wagi urodzeniowe....
Apetyt to on ma trzeba przyznac, tylko czekac az zrobi sie prawdziwy bobas
Mama jest niezastapiona, wszystko mam podane,sniadanie, obiad, kolacje,poprane i poskaladane w kosteczke...dzieki czemu mam czas do was skrobna i wetrzec balsam w cialo...
Dzies jeszcze wizyta u poloznej przede mna,ale czuje sie lepiej,zaczelam normalnie chodzic jak czlowiek....
A tutaj usmiech...taki nieswiadomy,ale jaki piekny

16
komentarzy
avatar
Po zakupach w Harrodsie też bym się uśmiechała
Cudny chłopiec, bardzo ładny
avatar
Gratulacje raz jeszcze. Maluszek jest cudowny, ja swoje szczęście będę mieć za jakieś 5 tygodni lub szybciej. Już się nie mogę doczekać.. Pozdrawiam i ściskam maluszka
avatar
Jaki zadowolony niuniuś )))
Fajnie masz ze swoja mamą, ja na swoją niestety liczyć nie mogę. Dobrze, że jest teściowa.
avatar
pozdrowienia dla Mamy, istny Skarb!
avatar
pozdrowienia dla Mamy, istny Skarb!
avatar
Jezu jaki On jest piękny i słodki <3 ... szok <3
avatar
Maxi obiektywnie rzecz biorąc - masz Boskiego synka!!!!
avatar
jest cudowny!!! i jak ladnie na wadze przybiera
avatar
Ależ przystojniak Oj niedługo się skończy to ciągłe spanie więc odpoczywaj ile wlezie
avatar
Maxi malutki to prawdziwy Cudek, jest prześliczny!!! udaje Ci się karmić piersią? trzymam kciuki za Was, bo ja przeszłam koszmar z karmieniem i dziś już tylko ściągam i taki mu podaje, ale na pewno pierś jest dużo bardziej wygodna
avatar
słodziak a te uśmiechy choć nieświadome są cudowne ;-))
avatar
cudowny! bardzo sie ciesze tak pozytywnie piszesz, samo szczescie
avatar
maxi ja Cie rozumie doskonale, bo wyciąganie przez moje biedne zmuszane niemal siła dziecko do chwycenia wklęsłych brodawek powodowało taki ból , że momentami aż krzyczałam- kosmar- jak sobie to przypomnę to od razu przestaje narzekać na laktator. Kochana ale Wy jesteście na najlepszej drodze do sukcesu, karmisz cały czas więc Mały zna sutka, z czasem podobno nie czuje się tego bólu, bo pierś jest zachartowana, jakokolwiek nie będziesz karmiła, najważniejsze abyście oboje byli szcęśliwi!! i nie ważne co mówią inni jesteś super mamą- piszę Ci to, bo mi różne rzeczy mówili- co mnie wciągało w depresję straszną, a ja tak się starałam i zrobiłam wszystko co możliwe aby karmic piersią, a teraz ściągamy i jest dobrze, obecnie z kolkami/ wzdęciami się borykamy, niemiecki sab simplex chyba zaczyna działać.życzę Ci mnóstwa sil, wytrwalosci i będzie dobrze
avatar
Ach, przecudowne foto! Nawet jak śpi to się uśmiecha.
avatar
ojej ale sliczny smieszek karmienie piersia jest niezastapione choc trudne na poczatku.
avatar
jako ciocia BBF moglabym go pokochac z latwoscia
Dodaj komentarz

Moj syn ma 9 dni Dzis spalismy 4,5 h ciagiem,nasz rekorod !!
W poniedzialek,na tygodniowe urodzinki odpadl mu pepuszek,wiec nie ma juz sladu po naszym lañcuszku
Wszyscy jestesmy super szczesliwi...no moze poza kotem....ewidentnie jej pañcia nie ma juz dla niej tyle czasu co wczesniej (sciaganie mleka zajmuje duuuuzo czasu) i jest troszke obrazona, do tego boi sie dziecka...jak tylko maly zaczyna plakac, robi w tyl zwrot, ona ogolnie jest strachliwym kotkiem ale,mam nadzieje,ze sie do niego przyzywyczai.
Dostalismy duzo prezentow, duzo ubran....za duzo!!! zwlaszcza, ze ja dostalam wszystkie ciuchy po synku kolezanki,ktory wlasnie skonczyl 2 lata, a ona tez nie musiala narzekac na niedostatek, a teraz dostalam kolejne 20 par body, koszule,kurtki...itp itd....moglabym go chyba codzinnie w co innego ubierac, a brudne wywalac do smieci....za to nikt nie sprezentowal mi butelki, ani gryzaka...same ciuchy...jedna pozytywke dostalismy, calkiem fajna z muzyka powazna,ale jak na razie Gabi nie jest zainteresowany, chodz sluch ma dobry, cos puknie,stuknie a ten w pol snie prezy sie wyciagajac rece w gore...Jest rozkoszny i grzeczniutki
Dzis wybieramy sie na nasz pierwszy spacer, dopiero teraz,ale wczesniej nie dalalam rady, najpierw szwy i skurcze obkurczajacej sie macicy (boli jak na porodowce jak mnie dopadnie, zaliczylam 3 takie ataki,bez ibuprofenu sie nie obejdzie) potem ten hemoroid,nie moglam ani siedziec ani chodzic, kupilam super zel na to, i juz po 1 dniu go nie czulam,polozna poradzila mi tez przykladanie lodu....Wczoraj poczulam sie lepiej, wiec zostawilismy malego z pod opieka Mamy na 3 h, i pojechalismy pozalatwiac sprawy...do urzedu miatsa popytac o to zarejestrowanie, zamowilismy nowe stoly do resto,plus pojechalismy na zakupy...niby 3 godziny tylko....ale, w tym sloncu zmeczenie jednak dalo o sobie znac,plus niewyspanie, plus wytrzeslo mnie w samochodzie okropnie, przez te cholerne hopki-ograniczenia predkosci....wrocila z bolem glowy, bolem brzucha i mega zmeczeniem....Mama musiala sie zajmowac malym do 19...bo ja bylam nie do zycia. jednak tydzien po porodzie to troche za wczesnie na powrot do normalnego zycia.....Dobrze, ze mama jest z nami do 10 ego...mam nadzieje,ze wroce do formy w tym czasie. Mama jest niezastapiona,czasem palnie cos,co mnie strasznie wkurza (np w szpitalu gdy sie darlam z bolu,ze nie dam rady karmic, ona na to stwierdzila,ze sluchac krzykow glodnego dziecka to dam rade! no myslalam ze tam padne...moja wlasna matka,moim wrogiem...sama nie karmila,bo nie miala pokarmu,wiec nie wie co to za ból) ale pozniej sie opamietala, stwierdzila, ze jak mam byc w takim stresie i przekazywac go dziecku to lepiej dac butelke...dalej karmimy naprzemiennie, chodz z cycka juz tak nie ciagnie, to znaczy dalej uwielbia sie przyssac, i moglby tak spedzic najblizsze miesiace zycia,ale po godzinie ssania jest glodny,bo po prostu zasypia, pociagnie pare razy i spi....moze to butla go rozleniwia,bo skoro pokarm idzie latwo,to po co sie wysilac, wiec na cycku siedzimy dla rozrywki, uspokojenia i zasniecia....a dla zaspokojenia glody jest butla z moim sciagnietym mlekiem badz mm

11
komentarzy
avatar
maxi mialas racje, ty sie rozpakowalas a ja sie spakowalam!!! maxi udalo mi sie!!!
avatar
Wiesz jak nie chce mu się ssać to pewnie już nie będzie do tego wracał i zostanie na butelce. Ale fajnie że chociaż poleży sobie z cyckiem w buzi. Moja też tak robi , po najedzeniu lezy sobie i drzemie ale jak tylko sie ruszę żeby cyca wyjąć to zaciska dziąsełka tak mocno że nie ma zmiłuj i leżymy dalej. Jakby nie było ma mnie w garści i bez jej zgody nigdzie nie pójdę
avatar
Powodzenia na pierwszym spacerku! Teraz wszystko jest nowe i niezapomniane-to takie fajne
avatar
Cudownie... 9 dni to już poważny wiek Naprawdę dobrze że masz mamę, korzystaj póki możesz!!!
avatar
Kochana, aż miło to czytać. Niby zmęczenie, ból, ale i tak najwięcej w tych wpisach optymizmu i radości Super
avatar
miriiam ,moj to samo, nie je,ale wez mu zabierz cycka, to bedzie ugryzienie, albo placz....
avatar
Jakbym siebie czytala Z Lili było identycznie, półtorej godziny na cycu i dalej była głodna.. później ze strzykawki dostawala i w drugim tygodniu odciagnelam mleko i dostala z butli no i w końcu było ok.. w końcu nie zasnela podczas karmienia. Teraz też odciagam i tylko rano jak jest bardzo głodna to da się namówić na cycka
avatar
mychowe mamy duuuzo wspolnego!!
avatar
bosz.... faktycznie jestem blisko... lada moment a będę też się dzielić z Tobą pogryzionymi sutami
avatar
te rackzi do gory podczas halasu itp to odruch moro moja Oliwka tez ma bardzo silny ten odruch a co do zasypiania przy cycku, to chyba wszystkie bobasy to uwielbiaja ! jak Oli nie moze zasnac, to ja przykladam haha, chyba to troche blad i powinnam znalezc inna metode zasypiania, ale co mi tam cudowna mama ! wrocisz do formy ale NA SPOKOJNIE !
avatar
oj tej mamusi to ja ci zazdroszczę !!! ileż ja bym dała za choć jeden dzień z takim wsparciem )) hmmm.. aż się rozmarzyłam
Dodaj komentarz

10 dni zycia
ulubione zajecia mojego syna
-spanie przy cycu,bron boze jedzenie...no moze jakies 10 ml wyssie przez te 1,5 h
-noszenie na rekach
-kapiel
Mowilam,ze on tylko spi i je??? Juz nieaktulane....karmie go co 2, 3 albo i 4 h....w ciagu doby mial 2 takie przerwy miedzy jedzeniem,ktorych nie przesypial....troche marudzil,troche chcial noszenia na rekach, rozgladal sie i lubil jak sie do niego mowi....jednak wczoraj....taka 3 godzinna nieprzespana przerwa rozciagnela sie do 7 h....od 18 do 1.30 w nocy ...marudzenie,noszenie na rekach,przystawianie do cyca....cuda wianki....nie chcial spac....juz na ostatnie 2 h Tata przejal stery bo Mama zaczynala miec lzy w oczach...po raz pierwszy...
Co do mnie....to skonczylam krwawic....10 dni, to chyba szybko. I dobrze
Co do planow na kolejna ciaze.... widze ten watek dzis sie udziela....jestem raczej pewna,ze chce kolejne dziecko,ale 3 lata roznicy to u mnie minimum....a moze nawet 4.....i wiem jedno, niechce juz rodzic....cesarka,o tak!!!

8
komentarzy
avatar
I wykrakałam Ci. Ja miło wspominam ten czas gdy Nina spała kilka razy w dzień po 2-3 h ciurkiem. Teraz spi góra 45 min i sama nie wiem czy się wtedy kąpać czy zjeść czy po prostu odpocząć. Ciężkie są takie chwile gdy nie wiadomo jak dziecku pomóc.
avatar
szybko ci naszla ochota na drugiego ja to 5 latach porod mialam przed oczami-36 godzin dopiero dzisiaj zdalam sprawy ze znow bede musiala urodzic
avatar
szybko ci naszla ochota na drugiego ja to 5 latach porod mialam przed oczami-36 godzin dopiero dzisiaj zdalam sprawy ze znow bede musiala urodzic
avatar
NO PROSZĘ ...czyli tylko mi się śpieszy ?? ale może mi też się odechce jak nadejdzie okres ząbkowania
avatar
kochany Gabrys urwis dacie rade, musicie sie dotrzec i bedzie jak ta lala ! (no, czasem lepiej czasem gorzej a jak szwy ? ciągną ?
avatar
mam bardzo podobne plany do Ciebie ciąża za 4 lata i tylko cesarka )
avatar
oj jak ja czytam opisy cesarek, i dochodzenia do siebie po nich oj nie nie.... to już wolę pomęczyć się chwile a potem dzieckiem cieszyć i nie pamiętać nawet o bólu .... to tak gdybym mogła wybierać
avatar
szwy jeszcze troche ciagna....ale bez zagryzania zebow, bede pryskac tym octenisept na pepek, powinno mi tez troche pomoc....michaela to super,ze wolisz naturalnie, ja jednak wole sie meczyc niz drzec z bolu....jakos ten bol operacyjny jest dla mnie bardziej przewidywalny...
Dodaj komentarz

Dzis fatalny dzien...znowu zus nie pobral kasy z konta...znowu kara do zaplacenia...a juz z bankiem rozmawialam w zeszlym miesiacu, mialo byc ok....musze jutro isc zlozyc reklamacje, i isc do ksiegowego,boje sie,ze przez te opoznione platnosci bedzie problem z macierzynskim....
walka z bankiem, z zusem, ze skarbowka i kiepski ksiegowy....wiem,musze go zmienic,ale chcialam to zostawic na pazdziernik az najgoretszy okres bedzie za mna... Czy ja mam na to sile teraz???? tak bardzo chcialam miec troche spokoju w tym czasie...lzy pociekly mi ciurkiem....i to nie z powodu pologu ani nowej sytuacji....tylko za sprawa cholernej pracy!!!! tak, tak nie przejmuj sie,olej,nie mysl....ale to jest kwestia byc,albo nie byc,wiec jak nie myslec.....matka strofuje albo placze razem ze mna....straszne.....i jeszcze mi dogryza,ze karmie dziecko zlym mlekiem, po ktorym bedzie plakac!!! no jasny gwint!!! czy ludzie tylko czychaja aby ci powiedziec,ze cos robisz zle???
takich wpisow jak ten mialam juz kilka,kilkanascie,kilkadziesiat w swoim pamietniku, nie wiem co zrobic aby nastapila jakas zmiana??? abym przestala sie przejmowac...musze skupic sie na tym co dobre....na moim synku,ktory jest najbardziej pocieszna strona mojego zycia w tej chwili....Boze daj mi sile....daj mi troche spokoju....czego ma mnie to wszystko nauczyc?? ten caly biznes i interesa wykanczaja mnie psychicznie.....moj maz nie zajmie sie papierkowa robota,bo sie totalnie nie nadaje do tego....ja tez nie jestem jakos szczegolnie ogarnieta w tych sprawach,ale z dwojga zlego jestem lepsza,bo lepiej znam jezyk i ogolnie troche bardziej kumam te sprawy, wiec on od poczatku sie nie angazowal, wiec nie ma szans,ze mnie zastapi....w takich chwilach zaluje,ze nie mam pracy na etacie i zwolnienia.....bosze....tak bardzo chcialabym miec teraz wszystko w dupie!!!!
a tak....jutro wycieczki od banku do ksiegowego...i jak tu karmic i chodzic na spacery??? pewnie jak wroce bede wykonczona....

2
komentarzy
avatar
No masz, znowu jakaś kara? Ty to się masz z ta pracą...Spokoju zyczę!!!
avatar
oj maxi, współczuję, ale może uda się to raz dwa załatwić i zapomnieć? A ludzie no faktycznie, nawet ukochane mamy dowalają teksty typu żle karmisz nie teraz nie tym nie najada się ... to chyba jakiś własny strach i nieradzenie sobie z nim pomieszany z troska.... mi ta myśl jakoś zawsze pomagała w ciązy bo to już w tedy sę zaczyna
Dodaj komentarz

eh....wracam do pracy...moze nie na 100% ale tak jak pracowalam bedac w zaawansowanej ciazy maj-lipiec...nawet nie chce mi sie pisac jaki dzien mnie czeka...mam tylko nadzieje,ze pokarm mi nie zaniknie...
a oto moje swiatelko w tunelu
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/509994544ea0d19f.html
i nieopierzony kurczak z kogutem ....
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bee8754ee385cc5d.html
a tutaj sama radosc zycia....obym i ja zrzucila pod koniec dnia swoje brzemie
http://www.youtube.com/watch?v=YXShsXWRsEw
oj zdecydowanie powinnam isc potanczyc...hmm...czyzybym nabierala ochoty na imreze????
jak nie miec ochoty gdy w powietrzu lato...
http://www.youtube.com/watch?v=vZVXQPiPwlw

7
komentarzy
avatar
Maxi, zamiast do pracy to na impreze poleć
Mnie juz sie chce gdzies wyjsc potanczyć ale jeszcze chwila
Kurczaczek cudowny jest!
avatar
cudo! trzymam kciuki za pracę
avatar
Młody obłędny też bym się chętnie poruszała na parkiecie, póki co na rytmy żywo zareagował mój brzuch i sobie poskakał
avatar
wiec tak Kurczak cudowny <3 ... dziadek num 1 jest The best a kawałek super z resztą ja uwielbiam musica latina to przez te 18 lat spędzone we Włoszech
avatar
Rosnie ci Gabrys!! o tak imprezka tez mi sie marzy dziadek nie do zdarcia hahaha
avatar
Piękne foteczki! Pisklaczek rośnie w oczach! A co do życiowych spraw...mam nadzieję, ze w końcu wszystko się ułoży. Przecież nie może ciągle być pod górkę. Ściskam Was moooocno!
avatar
aaa to jednak optymistyczny wpis wyściskaj ode mnie Gabrysia a impreza mi również się marzy ;-))
Dodaj komentarz

ja wiem,ze to nie jest pamietnik o problemach w pracy,ale praca jest tez czescia kobiecego zycia i niejako polaczona jest z macierzynstwem, w kocnu pracujemy,aby zapewnic jak najlepszy byt tym naszym pociechom....
ja nie wiem co sie dzieje,ale ta zla passa jest okropna...
jak otwieralismy restauracje w 2012 to byl super rok....szkoda,ze o tym nie wiedzialam, mialam problemy typu zepsuta klima i nawalajaca zamrazalka, denerwowalam sie gdy w nocy puscilo i desery lecialy do kosza...w 2013 sezon nie dopisal i sie zaczelo...nerwy i te starania i zmartwienia, w tym roku sezon dopisuje, Gabis nam osladza zycie,ale wszystkie biurokrtayczne sprawy wala na lep na szyje....i to nie z mojej winy!!!! i to mnie najbardziej wkurza!!! te jakies bledy,pomylki w systemach!!!! gdyby to bylo z mojej winy to bym to przelknela,ale....koniec z poblazanie,postanowilam byc bardziej stanowcza!!! za chwile ide pod prysznic, ubieram sie elegancko i STANOWCZO bede rozmawiac z panem dr banku,ze mnie w chooja robia...
Ale koniec z narzekaniem i blaganiem o lepszy los...juz nie bede sie skupiac nawet na tym co bym chciala,ale tylko na tym co mam fajnego
a fajnego wydarzylo sie to,ze moj hemoroid prawie zanikl,moje 9 kg z ciazy zniklo....maz znalazl zaginiony klucz od domu...i zaoptrzylam sie w elektryczny laktator!!! to jest cudo!!! teraz mam profesjonalna dojarke...nie to co reczny, nadgarstki to mialam nadwyrezone niczym nastoletni onanista...

4
komentarzy
avatar
He he... Fakt - porządna DOJARKA to podstawa ;-)
Ja też jadę na elektrycznej,.chociaż mam starszy model o niejednokrotnie zbyt wypasiona ale przynajmniej ciągnie ostro!!! Bez mojego wysiłku (jednak przy zacisnietych ząbkach)
avatar
No i super, do boju kobieto. Zawalcz o swój spokój. Poustawiaj tam tych ludzi, użyj argumentu dziecka i Twojego spokoju i że jesteś w połogu. To od razu wali w poczucie winy. Powodzenia
avatar
Oj tak, pozytywne nastawienie to jest to ja też pierwsze dwa tygodnie byłam na ręcznej, aż mi ciepły dłonie, a teraz sam luksus
avatar
Maxi, wierzę że te problemy w końcu się skończą. Może faktycznie musisz po prostu tupnąć nogą dość mocno.
Gdybym planowała karmić piersią to pewnie tez w takie cudo bym się zaopatrzyła
Dodaj komentarz

Zalatwilam w banku!! Eureka!!! A juz zaczelam watpic w swoja moc sprawcza, tymczasem sie udalo, nie bedzie kary,bank przyznal sie do zaniedbania,naprawi blad!!! Ale pozytywne zaskoczenie!! A szlam uzbrojona w pisma, ktorych nawet nie musialam wyciagac!!! Hurra!!
A synus...jak to facet, prosty w obsludze, wazene aby mial sucho,pelny brzuch i widok na cycki ;P
Zbliza sie weekend wszystkie biura i banki pozamykane uff....wolne!!!!
Idziemy na kolejny spacerek...

6
komentarzy
avatar
No to super, bardzo się ciesze, że udało Ci się załatwić to co chciałaś Gratulację!!
avatar
Jak sielsko się robi
avatar
Brawo Maxi!
avatar
Reweeelacja! Całe szczęście, ze trafiłaś na odpowiedzialnych ludzi w tym banku. Hihi..."jak kazdy facet prosty w obsludze" DOOOBRE
avatar
U nas pomagało (zawyczaj, bo czasami i tak udało mu się siknąć) przeczekanie - otwieraliśmy pieluchę i chwilę czekaliśmy. Przeważnie siknął jeszcze w pieluchę i wtedy zmienialiśmy. Przeważnie. Bo zdarzały się i bisy, i niespodzianki Ale w sumie było z tym sporo śmiechu
avatar
Sory, nie tutaj mi się wkleiło, nie wiem, czemu...
Dodaj komentarz
avatar
{text}