avatar

tytuł: Starania i ciąża w Tajlandii...

autor: Chiang Mai

Wstęp

about me

O mnie:

about me

Jestem/chciała bym być mamą:

Jestem fajną mamą, sama siebie zaskoczyłam :P

about me

Moje dzieci:

about me

Moje emocje:

W 80% pozytywne :)

Cytryna się zalazła - album przekazany. U nas wszystko dobrze, aktywnie, przyjacielsko, rodzinnie, letnio...

Plażujemy dużo na miejskich plażach Mamy 4 nad Odrą i dwie w centrum.

Plażowe czytanie bajek? Jasne! Od czego są wujkowie
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ba4a24fb95cb.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/32575da85061.jpg

Plażowa noc Kupały? Piasek, Słowińskie pieśni i tańce z ogniem? Lubimy to!
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e88216b82583.jpg

Właściwie prawie codziennie coś się fajnego dzieje, już od kilku miesięcy mamy bardzo szczęśliwy czas. Oby jak najdłużej

0
Dodaj komentarz

Cytryna się zalazła - album przekazany. U nas wszystko dobrze, aktywnie, przyjacielsko, rodzinnie, letnio...

Plażujemy dużo na miejskich plażach Mamy 4 nad Odrą i dwie w centrum.

Plażowe czytanie bajek? Jasne! Od czego są wujkowie
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ba4a24fb95cb.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/32575da85061.jpg

Plażowa noc Kupały? Piasek, Słowińskie pieśni i tańce z ogniem? Lubimy to!
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e88216b82583.jpg

Właściwie prawie codziennie coś się fajnego dzieje, już od kilku miesięcy mamy bardzo szczęśliwy czas. Oby jak najdłużej

3
komentarzy
avatar
Nie mogę się napatrzeć na Twoją córcię - śliczna
avatar
beztroska dziecinstwa
avatar
o rany... też chcę takiego live !!!!
Dodaj komentarz

Spore zmiany.

Gaj na wakacjach na wsi jutro wraca, chyba bo właśnie dostałam temperaturę. Gaj też miała 3 dni nie wiadomo czemu, dziś na razie nie ma jednak wakacje na wsi, zamiast być czasem sielanki, były dla mojej biednej zamartwiającej się Gajką mamy ciężkie. Gajkowa choroba to rzadka sprawa, ostatnio temperaturę miała na początku stycznia więc gdy coś się dzieje, zaraz jest panika.

Mi nie wiadomo co jest, może połączenie małej ilości snu ostatnich dni z wczorajszym wieczorem panieńskim. Choć wypiłam bardzo niewiele to i tak ostatnie dni są bardzo intensywne, bo jakiś czas temu poznałam faceta i cóż, od dwóch tygodni totalne szaleństwo nie wiem ile to potrwa i jak się rozegra na razie cieszymy się chwilą i sobą oraz ładujemy dopaminowe baterie.

Co Ciekawe - facet z tramwaju
3 tygodnie po tym jak stwierdziłam, koniec w facetami i wywaliłam wszystkie randkowe aplikacje i zrezygnowałam z poszukiwań faceta by zająć się sobą i Gajką agadał do mnie w tramwaju facet. Uprzedzona pewnie bym go spławiła bo 'zupełnie nie mój typ' ale widziałam, że jeździmy razem od czasu do czasu od 3 miesięcy i ewidentnie mi się podoba, a że wyglądał sympatycznie, więc pomyślałam 'a co mi tam ' i zgodziłam się iść na piwo
Okazało się, że zauważył mnie już 6m temu tylko myślał, że jestem młodsza niż jestem, no i zajęta (widział mnie z Gajka, wiec myślał, że mam męża) więc głupio mu było zagadać, ale potem stwierdził, że coś za skoro zawsze jestem tylko z dzieckiem, to może jednak męża nie mam. więc zagadał

0
Dodaj komentarz

Spore zmiany.

Gaj na kilkudniowych wakacjach na wsi jutro wraca - chyba, bo właśnie dostałam temperaturę :/. Gaj też miała 3 dni nie wiadomo czemu, dziś na razie nie ma jednak, wakacje na wsi, zamiast być czasem sielanki, były dla mojej biednej zamartwiającej się Gajką mamy, ciężkie. Gajkowa choroba to rzadka sprawa, ostatnio temperaturę miała na początku stycznia więc gdy coś się dzieje, zaraz jest panika.

Mi nie wiadomo co jest, może połączenie małej ilości snu ostatnich dni z wczorajszym wieczorem panieńskim. Choć wypiłam bardzo niewiele to i tak ostatnie dni są bardzo intensywne, bo jakiś czas temu poznałam faceta i cóż, od dwóch tygodni totalne szaleństwo nie wiem ile to potrwa i jak się rozegra na razie cieszymy się chwilą i sobą oraz ładujemy dopaminowe baterie.

Co Ciekawe - facet z tramwaju
3 tygodnie po tym jak stwierdziłam, koniec w facetami i wywaliłam wszystkie randkowe aplikacje i zrezygnowałam z poszukiwań faceta by zająć się sobą i Gajką agadał do mnie w tramwaju facet. Uprzedzona pewnie bym go spławiła bo 'zupełnie nie mój typ' ale widziałam, że jeździmy razem od czasu do czasu od 3 miesięcy i ewidentnie mi się przygląda, a że wyglądał sympatycznie, więc pomyślałam 'a co mi tam ' i zgodziłam się iść na piwo
Okazało się, że zauważył mnie już 6m temu tylko myślał, że jestem młodsza niż jestem, no i zajęta (widział mnie z Gajka, wiec myślał, że mam męża) więc głupio mu było zagadać, ale potem stwierdził, że coś nie tak, za skoro zawsze jestem tylko z dzieckiem, to może jednak męża nie mam. więc zagadał

Zatem jak dotąd kilka miesięcy miałam super, mam nadzieję że to nie koniec dobrych czasów tylko chwilowy mały kryzys wyłącznie zdrowotny.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ef43cbb2c0e9.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1528fae7c4f4.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9e8939af4684.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0f2a0a2511d2.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7d94b5a3afe0.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/bb4b7f7af0eb.jpg

Oby nadal było jak do tej pory - aktywnie, wesoło, z przyjaciółmi i rodziną

3
komentarzy
avatar
Super wieści ;-) Oby tak było ;-) Aby facet z tramwaju zagościł na dłużej ;-)
avatar
U Ciebie jak zwykle kolorowo. Pozdrawiamy
avatar
O widze ze na froncie uniesien cos.sie dzieje fajnego...super...troche zazdroszcze
Dodaj komentarz

No i po facecie i to z mojej 'winy'. No cholera nie umiem się w nic angażować. Pewnie to po prostu 'nie to' - znów nie to. Wybrzydzam niemiłosiernie

Wracam do realizacji celów na ten rok i ogarniania siebie i swojej przestrzeni. Do tego przytyłam - niby tylko kilka kilo i umówmy się - nadal waga w normie, ale jakoś mi dziwnie ze sobą. taką krąglejszą. Cholernie słabo, bo diety idą mi beznadziejnie, a ćwiczenia - bosz jak ja nienawidzę sportu :/... no i cóż ewidentnie zawaliłam swoją 4 miesięczną serię ćwiczeń - i tak to był mój absolutny rekord. Od miesiąca nie ćwiczę praktycznie wcale, no przy dobrych wiatrach ostatnio znów choć raz w tygodniu ale warto się zmobilizować i wrócić do regularnego ćwiczenia bo fajnie się z tym czułam... No nic teraz choć raz w tygodniu bo wakacje i ciągle coś ale od września nie ma zmiłuj

Przynajmniej Gaj stworzyła choć jeden obrazek - ma mega awersje do zajęć plastycznych :/
Za to bardzo dużo tańczy i śpiewa.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1a32ceaa46e5.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/3f36958d455c.jpg

Ogólnie wspaniała jest. Wiadomo fochy też są ale słodziakowość wygrywa. Spełniam się teraz w macierzyństwie, nawet tym samodzielnym.

4
komentarzy
avatar
hmmm wlasciwiwe to calkiem dobrze pamietam zawody na froncie milosny....czlowiek czuje sie jak kupa...rozumiem..ale przyjda lepsze dni!
avatar
Cudonwa !!!! az dziw że nie pociągów artystycznych skoro mama taka utalentowana, może dopiero z czasem jej przyjdzie ... i ten fartuszek <3 gdzie taki można kupić ???
avatar
Cudonwa !!!! az dziw że nie pociągów artystycznych skoro mama taka utalentowana, może dopiero z czasem jej przyjdzie ... i ten fartuszek <3 gdzie taki można kupić ???
avatar
haha mama nie ma talentu plastycznego - nie umiem rysować ani malować, w scrapkach łączę gotowe elementy a fartuszek jest z lumpeksu
Dodaj komentarz

No i stało się Gaja zakończyła dziś ważny etap - pierwsza edukacja - żłobek.

Wydaje się, że co to jest taki 'żłobek', ale jak się na to popatrzy z perspektywy czasowej - gdy Gaj zarzynała miała 17 miesięcy i dopiero dowiadywała się co to życie wśród innych dzieci.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/90bea652dec8.jpg

Dziś jest już małą kobietką, która musi zdobyć każdy murek
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1f2aa9504490.jpg

I nie dość, że doskonale wie jak sama się nazywa, to potrafi wymienić wszystkie dzieci z imienia i nazwiska.. a o kochanych ciociach wie wszystko. Nie wiem jaką magię zrobiły Ciocie, że 24 maluchy grzecznie śpiewały, tańczyły, mówiły wierszyki....

Jaką magię zrobiły przez te lata... baaaardzo dziękuję!!!!

Ryczałam jak nienormalna były też dyplomy, zdjęcia, poczęstunek i nagrody

Ciocie dostały wyklejone przeze mnie i Gajkę kartki z grupowym zdjęciem 'starszaków', doniczkowe storczyki by mogły dalej coś 'pielęgnować' i kosz ze słodyczami oraz karnet na afterparty

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2f0b6bc06865.jpg

5
komentarzy
avatar
Cudownie! Super ze to sie tak fajnie odbywa. U nas dzieci przechodzily do przedszkola jka skonczyly 3 lata, czyli pojedynczo lub w malych grupkach, nie bylo wielkeij zmiany grup, pozegnac itp.
avatar
Moja Kochana dziewczynka :*
Gratulacje zaliczonego etapu
avatar
Moja Kochana dziewczynka :*
Gratulacje zaliczonego etapu
avatar
No i co tam u Ciebie? Ovu zmasakrowało te pamiętniki tym beznadziejnym przeniesieniem na kidzfriend, nie mogę odnaleźć nikogo, powiadomień o wpisach brak. Piszesz jeszcze coś? Jak się czujesz?
avatar
Marysia, Gaja, wszystko u Was dobrze? Nie piszecie nic od dawna...
Pozdrawiam!
Dodaj komentarz

Hej hej  Czy ktoś tu jeszcze jest kogo znam i kto tu bywał?

Postanowiłam wrócić... Córa marnotrawna, po roku bez dni kilku mnie natchnęło i oto jesteśmy...

https://zapodaj.net/9c28dc2117f11.jpg.html


Wkrótce więcej... na razie muszę zmykać.

14
komentarzy
avatar
Taaaaak! Zastanawiałam się co u Ciebie, prywatnie, jak randki, jak relacja z Kubą no i przede wszystkim jak się ma Gaja .
avatar
Hej. Faktycznie dawno Cię nie było... ciekawe jak Gaja, jak układanie zycia na nowo, jak twoje hand made ? :-)
avatar
Ja też jestem, chociaż zwykle mało komentowałam
avatar
Ja też czasem jeszcze zaglądam, bardziej biernie niż czynnie.
avatar
Bywamy, bywamy czasem. Pozdrawiamy serdecznie!!!
avatar
Ja tu codziennie zaglądam, żeby znaleźć Twój wpis! Super, że znów jesteś!
avatar
I ja od czasu do czasu wpadam zobaczyć, czy ktoś ze starej kadry coś napisał. Co u Ciebie?
avatar
ooo ostatnio o Was myślałam fajnie że jesteście, szkoda że z Kidsa nie ma powiadomień
avatar
Ja też jestem choć nie piszę
avatar
Ja wróciłam !
avatar
co słychać???
avatar
Hej co słychać, ja też zaglądam i pozdrawiam
Ps. Jsk gaja ma teraz 4.5 pewnie
Kuba tata Gai pomaga? Jak ty ?
avatar
Jestem i ja! Tylko konto nowe ;P FeliceGatto
avatar
No i ponownie wsiąkłaś na kolejny rok Mam nadzieję, że wszystko się układa i spełniasz się w każdej dziedzinie życia. Daj znać, jeśli dasz radę.
Dodaj komentarz

Hop hop jest tu ktoś?
Potwornie mi głupio. Znów taka długa przerwa była. No ale tym razem jestem bardziej systematyczna i będę pisała regularnie. To przecież cudowna pamiątka no i cudowne relacje. Z kilkunatoma Bellowiczkami znam się wirtualnie, z kilkoma i to z całego kraju nawet na żywo i mamy kontakt już 6lat! Ależ to leci!!!
Pytanie na dzień dobry bo jestem jeszcze nie ogarnięta. Jak się wstawia zdjęcia, żeby nie zniknęły za kilka tygodni czy miesiecy.
Najbardziej tych zdjęć mi żal, chyba to mnie tak zdemotywowało... Ale tym razem zrobię to lepiej.
Muszę, też pzeczytać swój pamiętnik od początku, a kurcze widzę, że ambicje Lwa Tołstoja miałam. 74 strony pamietnika wypocić, bosz. i to tego tylko już po porodzie..  tego ciążowego jest.... 10 stron ale przynajmniej uchowały się zdjęcia
https://bellybestfriend.pl/pamietnik/starania-i-ciaza-w-tajlandii,320.html

4
komentarzy
avatar
Haha, widzę że Ty też miałaś problem z wklejenia odpowiedzi
Słuchaj napisze do mnie maila na lilianatoja3@interia.pl i ugadamy się tam już prywatnie, bo tu przez belly słabo to jakoś wychodzi - nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości prywatnej. No i tak w ogóle to dopiero dziś zobaczyłam, że coś odpisałam (nie dostałam żadnego powiadomienia o aktywności) wiec żebyś sobie nie myślała, że tak długo się zastanawiałam
avatar
Haha, widzę że Ty też miałaś problem z wklejenia odpowiedzi
Słuchaj napisze do mnie maila na lilianatoja3@interia.pl i ugadamy się tam już prywatnie, bo tu przez belly słabo to jakoś wychodzi - nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości prywatnej. No i tak w ogóle to dopiero dziś zobaczyłam, że coś odpisałam (nie dostałam żadnego powiadomienia o aktywności) wiec żebyś sobie nie myślała, że tak długo się zastanawiałam
avatar
Czeeeeść * Z ciekawości też się cofnęłam - doszłam do 11 strony - po kilka słów dziennie i uzbierało się; a czytając wyobrażałam sobie jakie to nic w porównaniu z tym co było potem (hihi) oczywiscie bez żadnych podtekstów. Super że znowu się odzywasz i dasz radę - trzymam kciuki i czekam na nowe wieści. Niestety nie wiem co ze zdjęciami, to chyba kwestia tego portalu z którego były tu zaciągane, bo jak były wstawiane innym sposobem to jakieś rodzynki są. Ale to może problem tego przekształcenia się pamiętnika i ich wina. Na pewno szkoda, że je wcięło Do usłyszenia i już się nie mogę doczekać co tak słychać u Gai, u Ciebie (u Was?)
avatar
No trochę Ci się zeszło.
Fakt zdjęć szkoda i mnie też to wkurza, bo czasami fajne foty się wstawia dopełniające treść, a one znikają i koniec. Sucha treść. Lipa
Dodaj komentarz

Wiecie jak najlepiej dodać zdjęcia, by nie znikały?

Cześć kochane!!!!
Co u nas... Dużo zmian, jak zwykle  

Nawet nie wiem od czego zacząć. 
Gaja - 5.5roku jakieś 105cm i 15.5kg
Ja - 36lat, 155cm resztę litościwie pominę

Z Kubą nie jesteśmy, ale to już wiecie. Mamy kontkat, on od 2 lat ma nową partnerkę - 10lat młodszą ode mnie  Ale dziewczyna jest dobra dla Gai i to jest dla mnie najważniejsze.
Z Kubą jak dotąd dogadywaliśmy się co do opieki i alimentów, ale jakiś czas temu mieliśmy kryzys. Kosztowało nas to wszytkich sporo nerwów i skończyliśmy w sądzie. To znaczy czekamy na termin rozprawy, ale mamy ugodę, która myślę, jest satysfakcjonująca dla wszystkich, więc tylko kwestia podpisania dokumentów nas czeka.
W związku ze zmianą miejsca zamieszkania, Gaja zmieniła też przedszkole. Obie zmiany okazały się dla niej bolesne i mimo, że mieszkamy w nowym miejscu od lipca, a nowe przedszkole ma od września nadal temat tęsknoty za starym jest często na tapecie.


Nadal mieszkamy we Wrocławiu, ale aktualnie wynajmujemy mieszkanie, w którym mieszkamy sporą "ekipą".
Z jednej strony mam poczucie winy, że wszystko na raz jej pozmiałam, nie dajac nawet czasu na przemyślenie (o konieczności/możliwości przeprowadzki dowiedziałam się nagle i miałam dwa tygodnie na zmianę mirjsca zamieszkania więc wszystko było na wariackich papierach) oraz, że to wynajmowane mieszkanie nie żaden kąt na stałe. Z drugiej strony takie jst życie i niech się go uczy. Wszystko płynie i przemija, pojawia się nowe i znów znika... Świat jest taki dynamiczny, Gaja musi odnaleźć poczucie bezpieczeńśtwa także w sobie.

Zdjęcia nadal chwilowe, czekam na Wasze porady jak wkleić je na stałe.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c10ff8e54c4.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/438f051d3000.jpg

20
komentarzy
avatar
Może tym razem - zadzwoń bo już nie mam siły pisać 606753267
avatar
Słuchaj napisze do mnie maila na lilianatoja3/małpa/Interia.pl
avatar
Haha, widzę że Ty też miałaś problem z wklejenia odpowiedzi
Słuchaj napisze do mnie maila na lilianatoja3/małpa/nteria.pl i ugadamy się tam już prywatnie, bo tu przez belly słabo to jakoś wychodzi - nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości prywatnej. No i tak w ogóle to dopiero dziś zobaczyłam, że coś odpisałam (nie dostałam żadnego powiadomienia o aktywności) wiec żebyś sobie nie myślała, że tak długo się zastanawiałam
avatar
Haha, widzę że Ty też miałaś problem z wklejenia odpowiedzi
Słuchaj napisze do mnie maila na lilianatoja3@interia.pl i ugadamy się tam już prywatnie, bo tu przez belly słabo to jakoś wychodzi - nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości prywatnej. No i tak w ogóle to dopiero dziś zobaczyłam, że coś odpisałam (nie dostałam żadnego powiadomienia o aktywności) wiec żebyś sobie nie myślała, że tak długo się zastanawiałam
avatar
Haha, widzę że Ty też miałaś problem z wklejenia odpowiedzi
Słuchaj napisze do mnie maila na lilianatoja3@interia.pl i ugadamy się tam już prywatnie, bo tu przez belly słabo to jakoś wychodzi - nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości prywatnej. No i tak w ogóle to dopiero dziś zobaczyłam, że coś odpisałam (nie dostałam żadnego powiadomienia o aktywności) wiec żebyś sobie nie myślała, że tak długo się zastanawiałam
avatar
Haha, widzę że Ty też miałaś problem z wklejenia odpowiedzi
Słuchaj napisze do mnie maila na lilianatoja3@interia.pl i ugadamy się tam już prywatnie, bo tu przez belly słabo to jakoś wychodzi - nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości prywatnej. No i tak w ogóle to dopiero dziś zobaczyłam, że coś odpisałam (nie dostałam żadnego powiadomienia o aktywności) wiec żebyś sobie nie myślała, że tak długo się zastanawiałam
avatar
Haha, widzę że Ty też miałaś problem z wklejenia odpowiedzi
Słuchaj napisze do mnie maila na lilianatoja3@interia.pl i ugadamy się tam już prywatnie, bo tu przez belly słabo to jakoś wychodzi - nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości prywatnej. No i tak w ogóle to dopiero dziś zobaczyłam, że coś odpisałam (nie dostałam żadnego powiadomienia o aktywności) wiec żebyś sobie nie myślała, że tak długo się zastanawiałam
avatar
nie katuj się poczuciem winy, ze małe życie pozmieniałaś, dom jest tam gdzie jest mama i tyle
avatar
8.4.2014 tam Ci zdjęcie nie zniknęło. Może w tamten sposób?
avatar
Ło matko ale z Gai już pannica nieziemska. Włosy do pasa zalotny uśmiech, śliczna dziewuszka A mam kolor włosów bez zmian i dobrze, bo pasuje jak ulał
Ja we wstawianiu zdjęć nie pomogę - jestem atechniczna, ale może popróbuje na własnym pamiętniku to dam znać.
U nas też duże zmiany i też mieszkamy od lipca w nowym zupełnie świecie. Z Warmii i Mazur przeprowadziliśmy się do .... Wrocławia - hahaha a właściwie na wiochę pod Wrocławiem przes tyle lat milczenia zupełnie zapomniałam, że i Ty tu mieszkasz
A jak Twoje rękodzieła, zajmujesz się jeszcze tym? Zaczęłaś coś studiować czy mi się pkićkało? No i co to za tajemnicza „większa ekipa” ?
avatar
Ło matko ale z Gai już pannica nieziemska. Włosy do pasa zalotny uśmiech, śliczna dziewuszka A mam kolor włosów bez zmian i dobrze, bo pasuje jak ulał
Ja we wstawianiu zdjęć nie pomogę - jestem atechniczna, ale może popróbuje na własnym pamiętniku to dam znać.
U nas też duże zmiany i też mieszkamy od lipca w nowym zupełnie świecie. Z Warmii i Mazur przeprowadziliśmy się do .... Wrocławia - hahaha a właściwie na wiochę pod Wrocławiem przes tyle lat milczenia zupełnie zapomniałam, że i Ty tu mieszkasz
A jak Twoje rękodzieła, zajmujesz się jeszcze tym? Zaczęłaś coś studiować czy mi się pkićkało? No i co to za tajemnicza „większa ekipa” ?
avatar
Ło matko ale z Gai już pannica nieziemska. Włosy do pasa zalotny uśmiech, śliczna dziewuszka A mam kolor włosów bez zmian i dobrze, bo pasuje jak ulał
Ja we wstawianiu zdjęć nie pomogę - jestem atechniczna, ale może popróbuje na własnym pamiętniku to dam znać.
U nas też duże zmiany i też mieszkamy od lipca w nowym zupełnie świecie. Z Warmii i Mazur przeprowadziliśmy się do .... Wrocławia - hahaha a właściwie na wiochę pod Wrocławiem przes tyle lat milczenia zupełnie zapomniałam, że i Ty tu mieszkasz
A jak Twoje rękodzieła, zajmujesz się jeszcze tym? Zaczęłaś coś studiować czy mi się pkićkało? No i co to za tajemnicza ‚większa ekipa ‚?
avatar
Ło matko ale z Gai już pannica nieziemska. Włosy do pasa zalotny uśmiech, śliczna dziewuszka A mam kolor włosów bez zmian i dobrze, bo pasuje jak ulał
Ja we wstawianiu zdjęć nie pomogę - jestem atechniczna, ale może popróbuje na własnym pamiętniku to dam znać.
U nas też duże zmiany i też mieszkamy od lipca w nowym zupełnie świecie. Z Warmii i Mazur przeprowadziliśmy się do .... Wrocławia - hahaha a właściwie na wiochę pod Wrocławiem przes tyle lat milczenia zupełnie zapomniałam, że i Ty tu mieszkasz
avatar
Ło matko ale z Gai już pannica nieziemska. Włosy do pasa zalotny uśmiech, śliczna dziewuszka A mam kolor włosów bez zmian i dobrze, bo pasuje jak ulał
Ja we wstawianiu zdjęć nie pomogę - jestem atechniczna, ale może popróbuje na własnym pamiętniku to dam znać.
avatar
Ło matko ale z Gai już pannica nieziemska. Włosy do pasa zalotny uśmiech, śliczna dziewuszka A mam kolor włosów bez zmian i dobrze, bo pasuje jak ulał
Ja we wstawianiu zdjęć nie pomogę - jestem atechniczna, ale może popróbuje na własnym pamiętniku to dam znać.
avatar
Nie mogę wstawić komentarza - coś krzyczy systemowo że za długo ??? Hm
avatar
Ło matko - weź to plasuje jak możesz, bo mi się wyświetlało że nie mogę wstawić tego komentarza wcale sorki
avatar
alineczko to koniecznie musimy się spotkać!

Co do dzieł - robię tylko juCż dla siebie i to tylko albumy grudniowe ale i te mam tylko zaczęte i nieskońćzone od 2 lat także beznadzieja na tym froncie. Bardzo mi tego brakuje ale wiecie jak to jest. Na wszystko brak czasu.

Jeśli chodzi o studia to oczywiście. Jakby to mogło być, żebym czegoś nie studiowała. Aktualnie są to dwa kierunki podyplomowe: coaching kryzysowy i pedagogika dla psychologów.

Wróciłam też do zawodu a nawet mocno go uspecjalizowałam, Jestem teraz psychoonkoogiem. O niedawna mam swój gabinet, który rozwijam, Nie jest lekko bo zawód bardzo niszowy i prawie nikt o nim nie wie ale to moja pasja więc się nie poddam.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d85f1218e833.png

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4728a896eca7.jpg
avatar
alineczko to koniecznie musimy się spotkać!

Co do dzieł - robię tylko juCż dla siebie i to tylko albumy grudniowe ale i te mam tylko zaczęte i nieskońćzone od 2 lat także beznadzieja na tym froncie. Bardzo mi tego brakuje ale wiecie jak to jest. Na wszystko brak czasu.

Jeśli chodzi o studia to oczywiście. Jakby to mogło być, żebym czegoś nie studiowała. Aktualnie są to dwa kierunki podyplomowe: coaching kryzysowy i pedagogika dla psychologów.

Wróciłam też do zawodu a nawet mocno go uspecjalizowałam, Jestem teraz psychoonkoogiem. O niedawna mam swój gabinet, który rozwijam, Nie jest lekko bo zawód bardzo niszowy i prawie nikt o nim nie wie ale to moja pasja więc się nie poddam.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d85f1218e833.png

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4728a896eca7.jpg
avatar
alineczko to koniecznie musimy się spotkać!

Co do dzieł - robię tylko juCż dla siebie i to tylko albumy grudniowe ale i te mam tylko zaczęte i nieskońćzone od 2 lat także beznadzieja na tym froncie. Bardzo mi tego brakuje ale wiecie jak to jest. Na wszystko brak czasu.

Jeśli chodzi o studia to oczywiście. Jakby to mogło być, żebym czegoś nie studiowała. Aktualnie są to dwa kierunki podyplomowe: coaching kryzysowy i pedagogika dla psychologów.

Wróciłam też do zawodu a nawet mocno go uspecjalizowałam, Jestem teraz psychoonkoogiem. O niedawna mam swój gabinet, który rozwijam, Nie jest lekko bo zawód bardzo niszowy i prawie nikt o nim nie wie ale to moja pasja więc się nie poddam.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d85f1218e833.png

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4728a896eca7.jpg
Dodaj komentarz
avatar
{text}